Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
Ameryka, Mariusz

Odkrywam Amerykę

średniotrudna, rowerowa
2020-08-15
2020-11-14 20:01:42
Avatar użytkownika
Mariusz Uzależniony od podróży 1219 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Działdowo > Cebulki > Kamień Tatarski > Nidzica > Olsztynek > Ameryka > Podlejki > Łukta > Gamerki > Pupki > Olsztyn

W sumie już od wielu lat jeżdżę sobie rowerkiem po Polsce, ku wielkiemu utrapieniu mojej żony, dodam 🙂 i robię to generalnie z trzech powodów. Po pierwsze, bo uwielbiam rower, uwielbiam przejechane kilometry, uwielbiam to uczucie, że dojechałem tam, gdzie mnie jeszcze nie było i że zrobiłem to własnymi siłami. I choć często okupuję to różnego typu bólami, jestem od tego po prostu uzależniony. Po drugie, chcę zobaczyć jak najwięcej, chcę zobaczyć miejsca, o których czytałem, o których się uczyłem, które widziałem w telewizji. Ale jest jeszcze jeden powód. Otóż od dawna poszukuję miejscowości, które mają nietypowe nazwy: śmieszne, dziwaczne, historyczne itp.



Ta wycieczka służyła właśnie temu trzeciemu celowi (choć przy okazji też coś tam zobaczyłem). Zaczynam w Działdowie, skąd kieruję się w stronę Nidzicy, po drodze na chwilę odwiedzając jakże sympatyczną miejscowość Cebulki. W Nidzicy odwiedzam jeden z większych narzutowych głazów, czyli Kamień Tatarski (kiedyś ponoć zdecydowanie większy, ale okoliczna ludność po troszkę go zmniejszała). Jego nazwa wzięła się od legendy głoszącej, że w 1656 roku niedaleki zamek oblegali Tatarzy (co ciekawe wyprawili się tam wraz z ... Polakami – wtedy Nidzica należała do Prus Książęcych, których władca wspierał Szwedów atakujących Polskę. Ot, jak ta historia się plecie...) i jednemu z obrońców udało się zabić wodza tatarskiego odpoczywającego obok kamienia. Tak czy inaczej sam kamień robi wrażenie i na pewno nie można narzekać na widoki.

Kamień Tatarski koło Nidzicy
Kamień Tatarski koło Nidzicy

Następnie udaję się na nidzickiego zamku, jak zdecydowana większość na tych terenach, oczywiście krzyżackiego. Co ciekawe jego historia już trochę się różni od innych. Najwięcej zniszczeń dokonali Francuzi w czasach napoleońskich, a od całkowitej ruiny ocalił zabytek Ferdinand Timotheus Gregorovius, który zasłużył na pomnik przy zamku. Bardzo się cieszę, że ów pomnik ocalał.

Po zwiedzeniu Nidzicy wyruszam do Olsztynka – miasta, w którym urodził się Krzysztof Celestyn Mrongovius (zwany Mrongowiuszem). Duchowny ewangelicki, badacz kultury Kaszubów i jeden z tych, którzy rozbudzili świadomość polskości na tych terenach. Zaraz po wjeździe do Olsztynka spotykam kolejną pozostałość po PRL-u – ulicę 22 lipca! Po czym udaję się pod dom Mrongowiusza i zamek krzyżacki. Niestety, wszystko jest zamknięte – pandemia. Mogę więc obejrzeć tylko z zewnątrz. Jeżeli chodzi o zamek to znajduje się tam szkoła i ponoć nawet bez koronawirusa trudno było do niego wejść.

Zamek w Nidzicy
Zamek w Nidzicy
Zamek w Nidzicy


Po opuszczeniu tego małego, trochę sennego miasteczka jadę do ... Ameryki. 528 lat po Krzysztofie Kolumbie w końcu i ja odkrywam swoją Amerykę! Co prawda tylko miejscowość, ale jaki Kolumb taka Ameryka 🙂 Sama nazwa wzięła się stąd, że człowiek, który tę wieś założył zrobił to za pieniądze zarobione w USA – obecnie osada ta jest znana przede wszystkim z tego, że znajduje się tam szpital rehabilitacyjny dla dzieci.

Po wiekopomnym odkryciu ruszam w stronę Łukty, jadąc doliną Pasłęki i podziwiając przepiękne widoki. Dojeżdżam do wsi Mostkowo i skręcam w stronę Olsztyna, przekraczając historyczną granicę Mazur i Warmii. Po drodze mijam Gamerki, Szatanki oraz ... Pupki 🙂 Przyznacie, że wyjątkowo sympatyczna to nazwa? Po drodze można odwiedzić Lawendowe Muzeum (ja tego nie zrobiłem, bo trzeba skręcić w polną drogę, bardzo piaszczystą, a po mojej przygodzie na Podlasiu staram się takich tras unikać).

Zamek w Nidzicy
Zamek w Nidzicy


Na koniec dojeżdżam do stolicy województwa warmińsko-mazurskiego, czyli Olsztyna. Ponieważ nie mam, niestety, zbyt wiele czasu – pociąg na mnie nie poczeka, podziwiam widoki oraz zatrzymuje się tylko przy Zamku Kapituły Warmińskiej. Obiecując sobie, że do tego, jakże pięknego, miasta na pewno jeszcze wrócę, kończę kolejną moją wyprawę.

 

Tablica poświęcona Gregoriovusowi
Tablica poświęcona Gregoriovusowi
TaPomnik poświęcony Gregoriovusowi Pomnik z czasów I wojny światowej Ulica 22 Lipca w Olsztynku Pomnik Mrongowiusza Dom Mrongowiusza w Olsztynku Zamek w Olsztynku Zamek w Olsztynku Historyczna granica Warmii i Mazur Warmia Szatanki :) Pupki :) Jezioro w Olsztynie Zamek Kapituły Warmińskiej w Olsztynie Zamek Kapituły Warmińskiej w Olsztynie
Avatar użytkownika
Mariusz Uzależniony od podróży 1219 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19190 kilometrów
2020-11-20 09:45:11

Fajne i w dodatku rowerem (Po nizinach zdecydowanie lubię jeździć rowerem zamiast chodzić.)

Warmia i Mazury to piękne tereny do jeżdżenia. Nie mam pamięci do nazw miejscowości... temat ciekawy :-)

 

Avatar użytkownika
allie Krajtroter 8580 kilometrów
2020-11-17 22:16:10

Jest jeszcze taka Ameryka nad jeziorem Łebsko; dziura jakich mało :) 

Świetna ta wyprawa i opisana z poczuciem humoru :) A polowanie na ciekawe nazwy miejscowości to bardzo szlachetne hobby, uprawiane na przykład przez Wisławę Szymborską. 

Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 72474 kilometrów
2020-11-17 11:41:50

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] No to czekamy na Jelenią Górę Twoją :)  [/cytuj]

Na razie takie czasy nastały pochmurno-szaro-mgliste, że ostatnio nawet nie wzięłam aparatu do lasu. Później sama sobie się dziwiłam...

 

Avatar użytkownika
Mariusz Uzależniony od podróży 1219 kilometrów
2020-11-17 10:35:46

Byłem, byłem :) Nie wiem, czy w okresie PRL-u coś tam Rosjanie kombinowali, ale z tego, co czytałem nazwę wsi wiąże się z osobą jej właściciela, który założył ją po powrocie z wyprawy na Moskwę. Ile w tym prawdy, sam nie wiem... Niedaleko ode mnie jest Raj, byłem również w Piekle, czy Zimnej Wódce :) Jest ich trochę

[cytuj autor='tomtur'] My mamy 20 km od Łodzi, kier. arboretum w Rogowie, stara trasa na Warszawkę, ni mniej ni więcej tylko ... Moskwę. Wielekroć obok drogowskazu na M. przejeżdżałem. Zdaje się,  że ruskie tam za komuny coś mieli. [/cytuj]

 

Avatar użytkownika
tomtur Uzależniony od podróży 1735 kilometrów
2020-11-17 10:14:48

[cytuj autor='Joanna'] Ja niedawno odkryłam, że Jelenia Góra leży około 30 km od Białegostoku (koło Sokółki). Na razie odkryłam to tylko na mapie, ale jak to tak blisko, to może się kiedyś wybiorę :) [/cytuj]

My mamy 20 km od Łodzi, kier. arboretum w Rogowie, stara trasa na Warszawkę, ni mniej ni więcej tylko ... Moskwę. Wielekroć obok drogowskazu na M. przejeżdżałem. Zdaje się,  że ruskie tam za komuny coś mieli.

Avatar użytkownika
MaciejW Krajtroter 4756 kilometrów
2020-11-17 06:36:35

[cytuj autor='Joanna'] Ja niedawno odkryłam, że Jelenia Góra leży około 30 km od Białegostoku (koło Sokółki). Na razie odkryłam to tylko na mapie, ale jak to tak blisko, to może się kiedyś wybiorę :) [/cytuj]

Oooo, to mieszkasz bliżej Jeleniej niż ja :) w połowie drogi mieszkasz. Ja mam 60 km

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1136669 kilometrów
2020-11-16 17:44:09

[cytuj autor='Joanna'] Ja niedawno odkryłam, że Jelenia Góra leży około 30 km od Białegostoku (koło Sokółki). Na razie odkryłam to tylko na mapie, ale jak to tak blisko, to może się kiedyś wybiorę :) [/cytuj]

No to czekamy na Jelenią Górę Twoją :) A my wczoraj odkryliśmy Dolinę Bytomki :) 20 minut samochodem od nas. Bytom uznawany jest za jedno z gorszych miast na Śląsku, tak więc jak powiedziałam Łukaszowi, że chcę tam jechać bo ponoć fajna ta dolinka, to trochę mnie wyśmiał :) Okazało się, że miejsce naprawdę ładne

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1136669 kilometrów
2020-11-16 17:41:56

[cytuj autor='Mariusz'] Nie raz i nie dwa tak było, tak "odkryłem" między innymi Tunel kolejowy pod Świerkową Kopą. Często korzystam z cyklu "Polska z góry", a kiedyś jednym miejscem zainteresowałem się z powodu reklamy banku :) Tak więc inspiracje są różne.   [/cytuj]

hehe super :)

 

Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 72474 kilometrów
2020-11-16 14:55:03

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Fajny Kolumb :) Ja też uwielbiam odkrywać nowe, nawet, jak to leży 10 km od domu. Zawsze większy dreszczyk emocji mam wtedy niż jak po prostu zwiedzamy kolejny raz to samo miejsce. [/cytuj]

Ja niedawno odkryłam, że Jelenia Góra leży około 30 km od Białegostoku (koło Sokółki). Na razie odkryłam to tylko na mapie, ale jak to tak blisko, to może się kiedyś wybiorę :)

Avatar użytkownika
Mariusz Uzależniony od podróży 1219 kilometrów
2020-11-16 11:08:25

Nie raz i nie dwa tak było, tak "odkryłem" między innymi Tunel kolejowy pod Świerkową Kopą. Często korzystam z cyklu "Polska z góry", a kiedyś jednym miejscem zainteresowałem się z powodu reklamy banku :) Tak więc inspiracje są różne.

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Fajny Kolumb :) Ja też uwielbiam odkrywać nowe, nawet, jak to leży 10 km od domu. Zawsze większy dreszczyk emocji mam wtedy niż jak po prostu zwiedzamy kolejny raz to samo miejsce.Piszesz też, że jak zobaczysz jakieś miejsce w telewizji, a macie tak, że oglądacie jakiś program albo film, nie podróżniczy, ale w tle pojawia się zamek, pałac, ładny plener i już głowa intensywnie Wam pracuje, co to może być i gdzie to? Ja mam tak nagminnie :) [/cytuj]

 

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1136669 kilometrów
2020-11-16 08:39:53

Fajny Kolumb :) Ja też uwielbiam odkrywać nowe, nawet, jak to leży 10 km od domu. Zawsze większy dreszczyk emocji mam wtedy niż jak po prostu zwiedzamy kolejny raz to samo miejsce.

Piszesz też, że jak zobaczysz jakieś miejsce w telewizji, a macie tak, że oglądacie jakiś program albo film, nie podróżniczy, ale w tle pojawia się zamek, pałac, ładny plener i już głowa intensywnie Wam pracuje, co to może być i gdzie to? Ja mam tak nagminnie :)

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 47172 kilometrów
2020-11-15 21:44:39

Na Kaszubach byliśmy  w Swornegacie.

Avatar użytkownika
tomtur Uzależniony od podróży 1735 kilometrów
2020-11-15 17:41:02

W powiecie raciborskim jest, Wódka oraz Nędza. Zdawało mi się, że na mapie widziałem kiedyś Zgon ale okazuje się, że w Lasach Pszczyńskich leży Zgoń (ok. 10 km na południowy wschód od ... Zazdrości), I okazało się teraz, że bardzo blisko naszej Łodzi w gm. Nowosolna też mieszkają Wódczanki i Wódczanie. 

Avatar użytkownika
MaciejW Krajtroter 4756 kilometrów
2020-11-15 16:53:04

[cytuj autor='Joanna'] Gratuluję odkrycia Ameryki. Domyślam się że w Wenecji też już byłeś. A w Atenach?A Zgon kiedyś zaliczyłeś? Zgon leży nad Jeziorem Mokrym :)Jakbyś z kolei trafił w lubelskie to Nielisz, Cyców... [/cytuj]

:):):)

Avatar użytkownika
Mariusz Uzależniony od podróży 1219 kilometrów
2020-11-15 16:47:30

W Wenecji byłem :) Tak samo jak w Rzymie, Paryżu, czy Florencji. Lubelszczyznę też odwiedziłem, więc i Cyców zobaczyłem :) Natomiast nie byłem jeszcze w Atenach, no i nie zaliczyłem Zgonu :D Dziękuję za podpowiedź

[cytuj autor='Joanna'] Gratuluję odkrycia Ameryki. Domyślam się że w Wenecji też już byłeś. A w Atenach?A Zgon kiedyś zaliczyłeś? Zgon leży nad Jeziorem Mokrym :)Jakbyś z kolei trafił w lubelskie to Nielisz, Cyców... [/cytuj]

 

Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 72474 kilometrów
2020-11-15 14:37:49

Gratuluję odkrycia Ameryki. Domyślam się że w Wenecji też już byłeś. A w Atenach?

A Zgon kiedyś zaliczyłeś? Zgon leży nad Jeziorem Mokrym :)

Jakbyś z kolei trafił w lubelskie to Nielisz, Cyców...

Avatar użytkownika
tomtur Uzależniony od podróży 1735 kilometrów
2020-11-14 23:08:22

Przypomniałeś nam tą ciekawą relacją, że Warmia i Mazury też wzywają i czekają. Trza chyba będzie, cholercia, zacząć regularnie grywać w totka. Odnośnie śmiesznych i oryginalnych nazw miejscowości to przez wiele lat tygodnik Motor miał taki foto kącik na ostatniej stronie. 

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 47172 kilometrów
2020-11-14 20:37:25

Super wypad. Najważniejsze że robi się to co się lubi. Tak trzymaj.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020