Krokusy 2009 Dolina Chochołowska

2009-04-20 - 2009-04-21
2009-04-23 18:56:39
Ewa Sulimir Wędrowiec 150 kilometrów
Gliwice - Dolina Chochołowska - Gliwice
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Kraków > Zakopane

Kwitnące krokusy w Dolinie Chochołowskiej - chodziło to za mną już dość długo. Kilka telefonów do schroniska, ale była odpowiedź - jeszcze ponad metr śniegu, codzienne sprawdzanie prognozy pogody, pada deszcz, śnieg z deszczem. I nareszcie w prognozie zapowiedź poprawy pogody, ma być kilka słonecznych dni. Decyzja natychmiastowa. Poniedziałek, 20 kwietnia 2009. Rano, po piątej pociągiem do Katowic, przesiadka na pociąg do Krakowa, tam za kilka minut podjeżdźa autobus do Zakopanego. Potem busikiem do Siwej Polany, jest 11,45, bilet wstępu do TPN i już widać pierwsze krokusy, zwiastuny czekającej nas przygody. Narazie idziemy drogą asfaltową, na prawo, na lewo kwitną pojedyńcze, czasami w małych kępkach. Po drodze mijamy suszące się bale drewniane, ułożone w stogu. A dookoła stogu, a także pod nim cała łąka kwitnącego kwiecia. Robimy zdjęcia, jedno ujęcie lepsze od drugiego.Idziemy dalej. Pogoda przepiękna, słonecznie, bezwietrznie, chwilami można rozpiąć kurtki, tak słoneczko przygrzewa.Wchodzimy w odcinek drogi osłonięty świerkami. Od razu chłodniej, na poboczach leży śnieg, w niektórych miejscach jeszcze sporo. Poszczególne szlaki odchodzące od drogi zasypane nadal śniegiem. Cały czas robimy zdjęcia. Idziemy już ponad dwie godziny. Zbliżamy się do wejścia na polanę, a tutaj aż dech zapiera. Fioletowy dywan zaczyna się koło naszych stop i ciągnie się daleko, daleko. Po drodze mijamy drewniane chatki. Dochodzimy do schroniska, zakwaterowanie, ciepły posiłek. Wszędzie czyściutko i przyjemnie. Następnego dnia poranek budzi się w promieniach słońca i intensywnego fioletu krokusów. Nasza sesja zdjęciowa trwa nadal, kolejna karta w aparacie zapełniona. Wkrótce trzeba się zbierać w drogę powrotną, a tak szkoda stąd iść. Żegnamy się z doliną, do zobaczenia za rok. Droga powrotna mija szybko, żegnamy ośnieżone szczyty Tatr, po drodze mijamy Gorce z Turbaczem w śnieżnej czapie i popołudniu jesteśmy już w Gliwicach.



Ewa Sulimir Wędrowiec 150 kilometrów

Ostatnie wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

Avatar użytkownika
goral_79@interia.pl Weekendowy turysta 41 kilometrów
2009-04-27 18:49:54
He he Darku moze i by bylo pieknie dla ogladajacych ale sam zawsze bedziesz mial swiadomosc ze tego co widac na zdjeciu nigdy nie widziales na zywo.Bo tak jak w moim przypadku patrzac na fotke przypominam sobie chwile i okolicznosci w jakich ją robilem. :-)
Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
2009-04-27 14:35:57
W moich Karkonoszach mały fotomontaż i też mogło by być tak pięknie 🙂
Avatar użytkownika
Midorihato Uzależniony od podróży 1126 kilometrów
2009-04-27 11:32:58
Zdjęcie nr 2 - fantastyczne!
My szukaliśmy i nic nie znaleźliśmy - to nie jest sprawiedliiwe!!!
Avatar użytkownika
goral_79@interia.pl Weekendowy turysta 41 kilometrów
2009-04-26 13:57:47
Swietny tresciwy opis wycieczki i piekne fotki.Choc moglo byc ich wiecej.Pozdrawiam
Avatar użytkownika
nena Uzależniony od podróży 1124 kilometrów
2009-04-26 11:37:06
dla takich widoków warto żyć 🙂 cudowne Ewo !!! słów brakuje ,żeby opisać coś tak pięknego 🙂
Avatar użytkownika
MM Krajtroter 4080 kilometrów
2009-04-25 20:39:31
Rzeczywiście trafiłaś na najlepszy moment. Ten poranek musiał być bajeczny choć ja najbardziej lubię oglądać krokusy w popołudniowym słońcu. :-)
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2021