Kopalnia Bibiela Pasieki, Anna Piernikarczyk

Dawna kopalnia Bibiela czyli nasza śląska kopalnia Babina w skali mikro

piesza, średniotrudna, z dzieckiem, tania, #polakiNaSzlaki, z psem, las
2020-03-15
2020-03-16 13:02:13
Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1114302 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Miasteczko Śląskie > Dawna kopalnia Bibiela

Las w głowie układa



Jak to mówią las w głowie układa, więc od czasu do czasu, chyba częściej niż u innych, czuję potrzebę ruszyć do lasu, byle z domu, byle do miejsca spokoju, z dala od trudów dnia codziennego. Na mnie wycieczki w miejsca odludne działają jak miód na serce, to reset przywracający równowagę :) Polecam każdemu! No więc już wiadomo, że kierunek las, ale mieszkamy niemal w lesie, więc konkretnie gdzie?

Kopalnia Bibiela Pasieki

Zalana Kopalnia Bibiela

I tu przypominam sobie, że niedaleko nas, w lesie zagubiona jest gdzieś zalana kopalnia. To dawna Kopalnia Bibiela z rudami żelaza niegdyś tak bogatymi, że była najwydajniejszą kopalnią w Europie. No to cel już mamy, więc ruszamy!

Wstyd się przyznać, bo to naprawdę blisko nas, niespełna 15 km, a jeszcze nigdy tam nie byliśmy. No ale jak to mówią, lepiej późno niż wcale. Jako, że to w lesie zagubione, najlepiej byłoby rowerem, ale to w sobotę nie wchodziło w grę, po pierwsze chcieliśmy wziąć psa, a dodatkowo jeszcze w marcu za zimno, a przy naszej ekipie, z 1,5 roczną Amelią to byłaby wyprawa na cały dzień :)



Dojazd do Kopalni Bibiela

Zalana kopalnia Bibiela

No więc auto, ale gdzie najlepiej je zostawić i ile trzeba będzie iść? Poczytałam trochę w necie i wyszło mi, że najlepiej uderzać z Miasteczka Śląskiego, z ulicy Szyndros. Ostatecznie maksymalnie spod Leśnego Zacisza, ponad 3 km pieszo przez las. No i na tym stanęło i dalej nie dało rady samochodem, bo szlabanik nas zatrzymał. Więc bierzemy nosidło i ruszamy w drogę. Fajnie byłoby mieć rowerki teraz :) Prowadzi lasem żółty szlak rowerowy Leśno Rajza - turystom spoza Górnego Śląska tłumaczę - Leśna Podróż. Już nieraz tym szlakiem po okolicy rowerkiem jeździliśmy, ale nie na tym fragmencie. Trochę było zabawy z Amelią po drodze, bo się w domu już wyspała, więc raz w nosidle u taty, raz u mamy, raz z przodu, raz na plecach, no to znów na nóżkach, na rękach no i tak nam droga zeszła :)

Jak już podchodziliśmy pod teren zalanej kopalni, to pojawiły się inne ścieżki z możliwością dojścia, a i chyba nawet dojazdu, chyba z Bibieli Imielów, to będzie gdzieś chyba niecałe 2 km, ale to musimy następnym razem sprawdzić, najlepiej na rowerkach. No bo od razu rodzince zapowiedziałam, że będą kolejne razy w to miejsce :)

Zalana kopalnia Bibiela

Tunel i kolorowe jeziorka

Przy wejściu na teren dawnej kopalni Bibiela stoi tablica informacyjna z historią tego miejca oraz tablica informująca, że to Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy Pasieki. O historii Kopalni poczytać możesz tutaj. Pierwsze kroki prowadzą nas do fajnych tunelów, które już znałam ze zdjęć innych turystów. Moi chcieli przejść koło nich obojętnie, ale nie da rady, to taki mały labirynt, w którym można trochę pobuszować, pies ma frajdę, Amelia potyka się przez nierówności terenu, jest fajnie, dziko i fajnie :) Zaraz kawałek dalej przez drzewa dostrzegamy jeziorko, śliczne, granatowe, no i jest górka, na którą można się wspiąć. Tutaj spotykamy pierwszych turystów, ale niewielu, bo w ilości 4. I tak praktycznie zostało do końca, jeszcze ktoś nam mignął z psem w dalszej odległości, za drzewami. To idealny spacer dla Negry, uwielbia las, za to nie spisuje się przy spotkaniach z innymi psami :)

Zawsze w ruchu

Za pierwszym jeziorkiem dosłownie po chwili dochodzimy do kolejnego, w pięknej barwie zieleni. To najbardziej urokliwe jeziorko, z ławami na brzegu, cudne miejsce na letni, rodzinny piknik. Myślę, że następnym razem, dziś tylko rekonesans! No i kawałek dalej jeszcze jedno, największe jezioro, w dole, a my idziemy górą i podziwiamy jego piękno w słonecznej poświacie. Chętnie spędziłabym tu dłuższą chwilę, ale przy dzieciach to taki zwykle rozgardiasz wycieczkowy panuje, a do tego Amelia jeszcze nie znosi przestojów i najlepiej ciągle w drodze, inaczej zaczyna swój marudzący wywód :)

Pasieki

No więc pykam na szybko te wszystkie zdjęcia, raz komórką, raz aparatem, rozdwojenia jaźni można dostać, lecę za rodziną i cieszę się, że przynajmniej nie muszę w tym momencie jeszcze dziecka pod pachą tachać ;) No i tak to jakoś się złożyło, że wyszliśmy z terenu kopalni, znów na leśny dukt. Tym razem już bez aparatu, ze śpiewem na ustach, z grą "Zgadnij jakie zwierzę mam na myśli" (Łukasza zwierzęciem było ciasto) dość szybko docieramy do auta, choć droga nie jest taka znów króciutka, nogi nas bolą, z wielką radością witamy szlabanik i nasze auto za nim :) Nie musze mówić, że padło sporo pytań "a daleko jeszcze?" :)

Śląski Łuk Mużakowa ;)

Dawna kopalnia Bibiela

No i podsumowania słów kilka! Mnie dawna kopalnia Bibiela na Pasiekach zauroczyła, wiadomo :) Od razu mi się skojarzył lubuski Łuk Mużakowa i tamta ścieżka Dawna Kopalnia Babina, którą pokonywaliśmy zeszłego lata. Oczywiście w skali mikro :) Nie wiem, ja mam wielką słabość do takich atrakcji, jak tam byłam mega zachwycona, tak i tutaj mi się podobało, rodzinka trochę ze zdziwieniem na mnie czasem patrzy, na ten mój zachwyt, ale uwielbiam połączenia przyrodniczych i geologicznych atrakcji. A i reszcie się podobało, wiem to i widzę, ale jeden zajmuje się dzieckiem, to ma utrudnione, druga to nastolatka, która przecież nie może się przyznać, że jej się podoba i to wyrwanie z domu niemal na siłę - atak na wolność wszelką, mogło okazać się jednak wcale nie takie złe ;) Dominisia, moja ostoja, jak nie ma focha to do rany przyłóż, no i zawsze zadowolony pies, wszedłby w każdą dziurę i nawet na końcu wycieczki dalej ciągnie na smyczy, dopiero w domu, po wypiciu michy wody pada na podłodze :)

Atrakcje w okolicy

Następnym razem pewnie pojedziemy na rowerkach, ale wtedy poruszanie się po samym terenie dawnej kopalni będzie już trochę utrudnione, bo tam nie ma miejscami tak wyraźnych, szerokich ścieżek, no i jest znacznie bardziej urozmaicona rzeźba terenu - górki, dołki i te sprawy :) Ale jak ktoś lubi las, to polecam gorąco, tym bardziej, że poza fajnym lasem są dodatkowe atrakcje w postaci barwnych jeziorek. A lasu Ci tu nie braknie, dookoła sporo go niemal w każdym kierunku, na pewno warto też zahaczyć o Zalew Zielona w Kaletach (na północy) albo Zalew Nakło Chechło na południu. W Miasteczku Śląskim natomiast czeka ładny drewniany kościółek.
#PolakinaSzlaki

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1114302 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 67414 kilometrów
2020-04-15 12:14:06

Fajny spacer. My też staraliśmy się ruszać z domu tak długo jak się dało.

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 18649 kilometrów
2020-03-29 15:30:13

Super miejsce spacerowe.

Trzymamy się w domu i zazdraszczamy trochę

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1114302 kilometrów
2020-03-18 20:05:17

Dzięki, to prawda, że ładnie :) Mimo, że to Śląsk, to już kraniec i lasy wokół :)

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50911 kilometrów
2020-03-18 14:41:46

Ładnie tam, ja tam lubię takie miejsca. U mnie z rodzinką to też tak różnie, ale nam się raczej wszystko podoba, najważniejsze że się z domu człek wyrwie. No, chyba że nasza zbuntowana nastolatka coś tam pomruczy pod nosem.

Generalnie, ładnie i fajnie macie tam wkoło waszego komina :)

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 20 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 000 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020