Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, Katarzyna Jamrozik

Wieliczka i Kudłacze

2008-04-27
2008-05-03 10:42:09
Avatar użytkownika
Katarzyna Jamrozik Krajtroter 23952 kilometrów

Z rodziną byliśmy już w kopalni węgla i kopalni złota zatem stwierdziliśmy że jeszcze pozostała nam do zwiedzenia kopalnia soli oczywiście w Wieliczce. A że niedaleko są Beskidy to odwiedziliśmy "nasze drzewko" przy schronisku na Kudłaczach

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Kraków > Malinów > Myślenice > Schronisko na Kudłaczach > Kopalnia Soli w Wieliczce
Wyjechaliśmy bardzo wcześnie żeby zdążyć zwiedzić kopalnię i jeszcze móc jechać w Beskidy do naszego ulubionego miejsca od zeszłego roku kiedy byliśmy tam pierwszy raz, do drzewa przy schronisku. Kopalnie najbardziej chciał zwiedzić Kuba a w szczególności jedną z atrakcji tego miejsca. Od samego początku najważniejsze było dla niego przejechać się windą. No a na to trzega było czekać ponad dwie godziny bo tyle czasu trwało zwiedzanie. Zaczęło się od pokonania paru set schodów. Na końcu przewodnik powiedział nam że jest ich około ośmiuset. Muszę przyznać że w głowie się trochę od tego kręciło. Po zejściu na pierwszy poziom mogliśmy oglądać wspaniałe komory z równie pięknymi rzeźbami wykonanymi oczywiście z soli. Oprócz rzeźb są tam także figury ludzi, zwierząt, są maszyny przedstawiające pracę w takiej kopalni. Kuba mógł sobie pokręcić kieratem z innymi dziećmi , ale najbardziej spodobała mu się makieta przedstawiająca jak konie wyciągały sól na powierzchnię, bo nie chciał od niej odejść. Mnie natomiast zachwyciło miejsce gdzie schodzi się na drugi poziom. Pierwsze schody które pokonywaliśmmy wyglądają po prostu jak klatka schodowa z tym że jest cała z drewna no i wydawało mi się że nie ma końca. Tak więc zwiedzając schodzi się w dół po schodach lub chodzi się przez korytarze. Zaś w tym jednym miejscu schodziło się po schodach biegnących tak jakby przez tunel schodzący w dół z ukosa. Tak więc przed sobą widziało się wielką jamę wchodzącą w głąb ziemi. Oprócz tego wspaniałe czerwone oświetlenie schodów i wrażenie było niesamowite i trudne do opisania. Będąc już w tej kopalni mogę ją opisać jako podziemne miasteczko wypełnione uliczkami, kapliczkami, z podwodnym jeziorkiem. Oczywiście najokazalsza jest kaplica świętej Kingi, która jest największa, a ogromne żyrandole u jej sufity sprawiają że kojarzy mi się z salą balową na zamku. Wręcz chciałoby się tam zatańczyć w długiej sukni. Po spędzeniu tych trzech godzin pod ziemią pojechaliśmy w Beskidy żeby móc się rozkoszować wiosną, zielenią i ciszą. Nie umiem dokładnie opisać co jest takiego w tej polanie na Kudłaczach, ale po prostu chce się tam wracać. Najbardziej Jagoda nie mogła się doczekać kiedy w końcu tam będziemy. Na koniec wyciczki zachaczyliśmy na chwilę o Myślenice. Chciałam zobaczyć jak tam jest czy warto tam na przykład jechać na wakacje. Dzieciom się spodobało bo próbowali rzucać kaczki na rzece no i pochodzili sobie po kamieniach. Jest tam dość przyjemnie, wzdłuż rzeki jest park z ławkami gdzie można pospacerować. I tak późnym wieczorem wróciliśmy dopiero do domu, zmęczeni ale szczęśliwi z dodatkowym bagażem nowych wspomnień i wrażeń.
Kopalnia soli w Wieliczce Polana przed schroniskiem Polana przed schroniskiem Kopalnia soli w Wieliczce Kopalnia soli w Wieliczce Kopalnia soli w Wieliczce Wieliczka i Kudłacze Kopalnia soli w Wieliczce Polana przed schroniskiem Polana przed schroniskiem Polana przed schroniskiem Polana przed schroniskiem Kopalnia soli w Wieliczce Polana przed schroniskiem Polana przed schroniskiem Polana przed schroniskiem
Avatar użytkownika
Katarzyna Jamrozik Krajtroter 23952 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Wiesław Zagórny Domator 13 kilometrów
2011-11-01 19:45:58

Tak jest wspaniała wycieczka na polanę Kudłacze. Jest tam schronisko, gdzie można smacznie zjeść. Mankamentem jest brak wody, którą trzeba dowozić. Poniżej schroniska można odwiedzić Pensjonat "U Kudłaczy", gdzie można wśród pięknych widoków superkonfortowo spędzić kilka dni. Pokoje są dwuosobowe w bardzo przystępnej cenie. Bigo, taki, że tylko "palce lizać".
Można zorganizować różnorodne wyjazdy grupowe, gdyż dojście z Pcimia wynosi ok 1 godziny, ale i samochodami też można podjechać.

Polecam byłem i bedę tam wracał.

Avatar użytkownika
Wiesław Zagórny Domator 13 kilometrów
2011-11-01 19:31:03
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2008-05-03 11:38:57
Oczywiście pierwszy punkcik ode mnie ,bo wycieczka I klasa :-)
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020