Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, Joanna

Z dawnych wspomnień: Mazury 2010 (Ruciane-Nida)

łatwa, z dzieckiem, rodzinna
2010-06-19 - 2010-06-26
2020-01-17 15:25:33
Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 70421 kilometrów

W zimowe wieczory, przy brzydkiej pogodzie, albo gdy zarazki nie wypuszczają z domu, planujemy nowe wyprawy lub wspominamy poprzednie wyjazdy i oglądamy zdjęcia. Postanowiłam trochę uporządkować te wspomnienia i uzupełnić czas „sprzed Polskich Szlaków” przynajmniej o główne urlopowe wyjazdy w skrócie.



Czas urlopu wybieraliśmy nie związani jeszcze wakacjami w przedszkolu czy szkole, a miejsce kierując się hasłem: „Niedaleko domu a ładnie”. Pojechaliśmy zatem w czerwcu do Rucianego-Nidy. Pogoda wbrew oczekiwaniom nie sprzyjała pluskaniu się w pobliskich jeziorach. Jednak wszystko ma swoje dobre strony – mieliśmy więcej czasu na wędrowanie po lasach Puszczy Piskiej i inne atrakcje.

Ruciane-Nida, sosna Lira
Ruciane-Nida, sosna Lira


Pierwszego dnia po przyjeździe pojechaliśmy do Sanktuarium Matki Bożej w Świętej Lipce na Mszę Świętą i prezentację słynnych organów, a następnie do Miasteczka Westernowego Mrongoville w Mrągowie. Załapaliśmy się na pokazy kaskaderskie, karmienie królików i obowiązkowo zaopatrzyliśmy się w kapelusz kowbojski.

Poza tym wycieczki chodziły parami jak nieszczęścia (choć z nieszczęściami nie miały nic wspólnego):
- 2 razy wędrowaliśmy po Puszczy Piskiej w okolicach Krutynia,
- 2 razy pływaliśmy statkiem,
- 2 razy mieliśmy bliski kontakt ze zwierzętami.

Ruciane-Nida, sosna Lira
Święta Lipka, organy
Święta Lipka, wnętrze kościoła

Największą wyprawą był całodniowy rejs statkiem Żeglugi Mazurskiej z Rucianego-Nidy do Mikołajek i z powrotem. Z założenia miał to być wypad do Mikołajek „na lody”, ale zrobiło się tak zimno, że ostatecznie skończyło się na ciepłych gofrach. Mewy nie zawiodły i pięknie pozowały do zdjęć łapiąc chleb w locie. Innego dnia korzystając z usług prywatnego przewoźnika popłynęliśmy do leśniczówki Pranie, gdzie mieści się Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.



Zwierzaki mieliśmy okazję oglądać i głaskać w Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie (tu było znacznie więcej gatunków zwierząt i nudny przewodnik) oraz na fermie jeleniowatych należącej do Stacji Badawczej Instytutu Parazytologii PAN w Kosewie Górnym (tu były tylko daniele, muflony i kilka odmian jeleni, ale przewodniczka – kopalnia wiedzy, którą w dodatku potrafiła ciekawie przekazać. Wiele usłyszanych wtedy ciekawostek pamiętam do dzisiaj i na pewno nie pomylę rogów z porożem).

Święta Lipka, kościół w remoncie
Święta Lipka, kościół w remoncie

Dopiero ostatniego dnia naszego pobytu, a zarazem pierwszego dnia wakacji, pogoda pozwoliła ubrać się w krótkie rękawy i wejść bosą stopą do jeziora.

Mrągowo, Miasteczko Westernowe Mrągowo, Miasteczko Westernowe Mrągowo, Miasteczko Westernowe Mrągowo, Miasteczko Westernowe Mrągowo, Miasteczko Westernowe próby rzucania lassem Mrągowo, Wioska Indiańska Puszcza Piska, szlaki Puszcza Piska, Zakochana para Puszcza Piska, widok na Jezioro Mokre Puszcza Piska, Puszcza Piska, Dąb nad Mukrem Jezioro Mokre Puszcza Piska, Rezerwat Zakręt Puszcza Piska, Rezerwat Zakręt Puszcza Piska, Rezerwat Zakręt Puszcza Piska, Rezerwat Zakręt Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie Jezioro Bełdany Jezioro Bełdany Jezioro Bełdany Jezioro Śniardwy Jezioro Mikołajskie Mikołajki, widok z jeziora Mikołajki, widok z jeziora Mikołajki, widok z jeziora leśniczówka Pranie leśniczówka Pranie leśniczówka Pranie, zejście do jeziora Gałczyński przy leśniczówce Pranie Jezioro Nidzkie Jezioro Nidzkie przy leśniczówce Pranie w Puszczy Piskiej w Puszczy Piskiej w Puszczy Piskiej w Puszczy Piskiej ferma jeleniowatych w Kosewie Górnym ferma jeleniowatych w Kosewie Górnym ferma jeleniowatych w Kosewie Górnym ferma jeleniowatych w Kosewie Górnym ferma jeleniowatych w Kosewie Górnym ferma jeleniowatych w Kosewie Górnym ferma jeleniowatych w Kosewie Górnym prom w Wierzbie na Jeziorze Bełdany Jezioro Bełdany w końcu zrobiło się ciepło
Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 70421 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
allie Krajtroter 7733 kilometrów
2020-01-23 19:47:38

Ale fajnie! Mazury to moja wciąż nieodrobiona lekcja turystyki po Polsce, aż wstyd się przyznać. Zazdroszczę, że masz tak blisko.

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1125894 kilometrów
2020-01-22 07:35:40

[cytuj autor='Maciej A'] Coś w tym jest :-). Pamiętam z wczesnych wczasów z rodzicami też takie ciekawostki różne. We wspomnieniach nie ma jeszcze bardziej strzelistego kościoła, muzeum czy wiekowego zamku, ale na przykład syrenka z zawiązanymi sznurkiem drzwiami, drewniany pomost, piach na drodze, tajemnicza ciemność za połami namiotu na biwaku nad jeziorem, peron kolejowy i różne emocjonalne zajawki rozpływające się we mgle upływających lat, ale wciąż będące flagą sygnałową, nie pozwalające całkiem zniknąć tamtym dniom. Wracają też wspomnienia dzięki nielicznym zdjęciom z tamtych czasów. Warto było utrwalać dobre momenty. Edytowano: 2020-01-22 07:03:56 [/cytuj]

Tak, tych parę zdjęć z dzieciństwa to teraz magia. Nasze dzieci to już zdjęć mają na pęczki z każdej okazji :) A ja nawet jednego z roczku nie mam. Rodzice długo czekali, więc sie wkurzyłam ponoć i rozpłakałam na dobre. Fotograf też nie był z tego powodu szczęsliwy, więc "sesja" się nie odbyła.... A ja teraz na głowie staję, żeby dzieci wszystkie, który przyjdą do mnie mialy ładne zdjęcia z roczku ;) 

 

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19109 kilometrów
2020-01-22 04:51:09

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] A teraz się dziwimy, że nasze dzieci w zoo sie dziurami interesowały :) Dzieci to dzieci, mają swój sposób postrzegania rzeczywistości :) [/cytuj]

Coś w tym jest :-). Pamiętam z wczesnych wczasów z rodzicami też takie ciekawostki różne. We wspomnieniach nie ma jeszcze bardziej strzelistego kościoła, muzeum czy wiekowego zamku, ale na przykład syrenka z zawiązanymi sznurkiem drzwiami, drewniany pomost, piach na drodze, tajemnicza ciemność za połami namiotu na biwaku nad jeziorem, peron kolejowy i różne emocjonalne zajawki rozpływające się we mgle upływających lat, ale wciąż będące flagą sygnałową, nie pozwalające całkiem zniknąć tamtym dniom. Wracają też wspomnienia dzięki nielicznym zdjęciom z tamtych czasów. Warto było utrwalać dobre momenty.

Edytowano: 2020-01-22 07:03:56

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1125894 kilometrów
2020-01-20 11:58:25

[cytuj autor='Joanna'] Jak wspominam wczasy z rodzicami to miewam podobnie. Byliśmy nad jakimś jeziorem, zwiedziliśmy jakiś zamek i jakieś muzeum, a ja pamiętam tylko jak wyglądała huśtawka na placu zabaw na kempingu, jak kawałek gałęzi spadł na namiot i zrobił dziurę albo jak suszyliśmy przemoczone skarpetki na źdźbłach trawy.   [/cytuj]

A teraz się dziwimy, że nasze dzieci w zoo sie dziurami interesowały :) Dzieci to dzieci, mają swój sposób postrzegania rzeczywistości :)

Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 70421 kilometrów
2020-01-20 11:40:37

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Sporo atrakcji na tej wycieczce, większość znam tylko z Polskich Szlaków, choć w samych Rucianych byłam na wczasach z rodzicami, ale jak miałam kilka latek i pamiętam właściwie tylko tyle, że w jeziorze cyganki kąpały (myły) dzieci, łącznie z myciem głowy i nauczyłam się na tych wczasach mówić "cz" także ciągle było słychać czekolada czy czebula :) W sumie mało turystyczne wspomnienia, więc chyba dopiero później się obudził we mnie zew zwiedzania :) [/cytuj]

Jak wspominam wczasy z rodzicami to miewam podobnie. Byliśmy nad jakimś jeziorem, zwiedziliśmy jakiś zamek i jakieś muzeum, a ja pamiętam tylko jak wyglądała huśtawka na placu zabaw na kempingu, jak kawałek gałęzi spadł na namiot i zrobił dziurę albo jak suszyliśmy przemoczone skarpetki na źdźbłach trawy.

 

Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 70421 kilometrów
2020-01-20 11:25:55

[cytuj autor='Marcin_Henioo'] Kolejne piękne wspomnienia... Dużo masz tam jeszcze tego? Dawaj ;-) [/cytuj]

Jeszcze trochę się znajdzie. Porządkuję kolejne wakacje.

 

Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 70421 kilometrów
2020-01-20 11:08:40

[cytuj autor='MaciejW'] Świetne wspomnienia. Ja nigdy nie byłem na Mazurach, może dlatego, że nie przepadam za żeglowaniem. Ale z opisu widzę, że można sporo pozwiedzać Mazury bez żeglowania po jeziorach :) [/cytuj]

Ja też zupełnie nieżeglująca jestem. Nawet pływam baaardzo słabo. Ale nigdy nie nudziłam się na Mazurach.

 

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1125894 kilometrów
2020-01-20 08:29:37

Sporo atrakcji na tej wycieczce, większość znam tylko z Polskich Szlaków, choć w samych Rucianych byłam na wczasach z rodzicami, ale jak miałam kilka latek i pamiętam właściwie tylko tyle, że w jeziorze cyganki kąpały (myły) dzieci, łącznie z myciem głowy i nauczyłam się na tych wczasach mówić "cz" także ciągle było słychać czekolada czy czebula :) W sumie mało turystyczne wspomnienia, więc chyba dopiero później się obudził we mnie zew zwiedzania :)

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2020-01-19 19:54:51

Kolejne piękne wspomnienia... Dużo masz tam jeszcze tego? Dawaj ;-)

Avatar użytkownika
MaciejW Krajtroter 3077 kilometrów
2020-01-18 14:28:15

Świetne wspomnienia.

Ja nigdy nie byłem na Mazurach, może dlatego, że nie przepadam za żeglowaniem. Ale z opisu widzę, że można sporo pozwiedzać Mazury bez żeglowania po jeziorach :)

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19109 kilometrów
2020-01-18 08:10:46

Większość tych miejsc widziałem, super wyprawa, do zazdraszczania

Mazury na zawsze w moim sercu. Bywało, że całe dwa miesiące wakacji spędzałem w tej pięknej krainie, ale przyjeżdżałem też o innych porach roku, to dobrodziejstwo posiadania w tym rejonie bliskiej rodziny. Wreszcie zdradziłem Mazury dla gór, ale stara miłość nie rdzewieje i czasem mi tęskno.

 

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46811 kilometrów
2020-01-17 23:02:32

Miłe wspomnienia macie.Mazury są piękne a ja tak mało je znam.Piękne fotki.

Edytowano: 2020-01-18 20:53:56

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020