Święto Pary w Tarnowskich Górach

Nasze rodzinne miasto zaoferowało nam w ostatnią sobotę, 28 września 2019, bardzo ciekawą imprezę, a mianowicie Święto Pary - festiwal dziedzictwa przemysłowego. To pierwsza odsłona tego wydarzenia, ale na pewno nie ostatnia. Myślę, że to święto na stałe wpisze się w kalendarz imprez Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach, która stała się obiektem Unesco.



Przy Kopalni istnieje Skansen Maszyn Parowych, istnieje on odkąd sięgam pamięcią, do lat dzieciństwa. Im dalej sięgam, tym mniej się tu działo, a teraz to miejsce zyskuje w naszych oczach, odsłaniające nowe barwy i atuty. Kilka lat temu jako stała atrakcja pojawiła się tutaj wewnętrza Skansenowa Kolejka, dostępna za piątaka nie tylko dla dzieci, al i dla dorosłych. Przejeżdżka nie jest daleka, ale daje frajdę :) Nie mylić z wąskotorówką, która jeździ poza terenem Kopalni. Wszystkie maszyny są ładnie pomalowane i można na nie wskakiwać do woli. Mimo to jednak zwykle nie ma tu za wiele życia, ale już dwa Święta ożywiają to miejsce i zmieniają je nie do poznania, jedno to Industriada w czerwcu, a drugie to właśnie będzie Święto Pary we wrześniu. Oj działo się w sobotę!

Pozjeżdżały przeróżne maszyny parowe, czeskie i angielskie i ruszyły pełną parą. Całą imprezę rozpoczął rozruch pierwszej na Górnym Śląsku maszyny parowej uruchomionej w tarnogórskiej kopalni srebra, ołowiu i cynku Fryderyk w 1788 roku. To 32-calowa maszyna systemu Newcomen, sprowadzona z Wielkiej Brytanii. Ponadto były walce, traktory, blisko stuletnia ciężarówka Skoda i przedziwne, zabytkowe maszyny, które albo służyły do przemieszczania się, albo do zasilania energią innych maszyn. Co rusz słychać było tu i ówdzie świst pary i widać kłęby białych lub ciemnych obłoków wydobywających się z głebi maszyn... To prawdziwa podróż do minionego wieku, co ułatwiali ludzie poprzebierani zgodnie z duchem epoki. Bardzo mi się podobało, a i mężczyźni zwykle człapiący z bagażami za kobietami i dziećmi, w sobotę byli bardzo zainteresowani tematem, w swoim żywiole. Do tego koncerty, animacje, kulinaria i pyszna kawa, ale najsmaczniejsza była gorąca czekolada!



Parking Kopalni był wyłączony z ruchu samochodowego, bo krążyły tam maszyny i chętnych miał dowozić spod Hali Sportowej, Rynku i dworca angielski piętrowy bus oraz kolejka wąskotorowa, ale chyba zainteresowanie przerosło organizatorów, bo czekaliśmy długo na autobus i się nie zjawił, więc własnym samochodem przyjechalismy pod kopalnię, jak wielu innych. Piętrowy bus był, ale kursował pełniuśki niezgodnie z wyznaczonym wczesniej rozkladem jazdy. Szkoda, że ktoś mógł poczuć się rozczarowany i zrezygnował z imprezy, ale nam mimo to bardzo się podobało i chętnie znów się na niej pojawimy, tym bardziej, że daleko nie mamy :) Może następnym razem na rowerkach :)

Komentarze

2019-10-02 06:37:49

Ja z Lenką na taką imprezę też się piszę :-)

2019-10-01 15:32:40

Świetna impreza,skansen odżył.Miło popatrzeć.

2019-09-30 21:05:50

Fajna impreza. Widać, że dobrze oddaje atmosferę epoki maszyn parowych.

2019-09-30 14:54:35

Przebrania rewelacja.

Newsletter Wypisz się z newslettera
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: