Bałtowski Kompleks Turystyczny w półtora dnia

2019-08-26 - 2019-08-27
2019-09-04 10:42:36

Jeden dzień to za mało, zdecydowanie za mało, żeby dobrze zwiedzić Bałtowski Kompleks Turystyczny! To cudowne miejsce, jak tam wjechaliśmy to zaraz nam się skojarzył film "W krzywym zwierciadle", który lubimy sobie rodzinnie pooglądać :) To taki właśnie trochę amerykański park, na wypasie, My mieliśmy trochę ponad 1 dzień, bo tam mieliśmy zaplanowany pierwszy nocleg, w Zajeździe Przystocze, który też taki trochę wyjęty z bajki. Jestem zauroczona całym Kompleksem.



Przyjechalismy więc koło 17.00, a Park był czynny do 19.00, więc po szybkim rozpakowaniu pędem ruszylismy jeszcze coś zobaczyć i trochę się rozeznać w tym wielkim obszarze, który był dla nas wielką białą plamą :) Są jednak mapy i kasy, gdzie co nieco już liznęliśmy wiedzy i zapełnilismy troche pustkę w głowie. To zawsze fajna przygoda dla mnie, gdy całkowicie nieznane powoli oswajam i staje sie poznane ;) Macie też tak?

Ale wróćmy do Kompleksu, o historii powstania nie bedę pisać, bo chyba każdy wie, że zaczęło sie od odkrycia tropów dinozaurów i od JuraParku, a potem to wszystko popędziło w dzisiejszym kierunku. Mi ten kierunek pasuje, dzieci były zachwycone, szczególnie Dominika, która lubi wszelkie parki rozrywki i dziecięce aktywności :) Więc zwiedzanie poszczególnych obiektów przeplatallismy tyrolkami, tratwą, łabądkami na wodzie, filmem 5D i innymi atrakcjami parku rozrywki.



Dla mnie największy hit to Zwierzyniec Górny (dolny również bardzo fajny, szczególnie dla dzieci, zwiedziliśmy wcześniej), po którym jeździ się amerykańskim schoolbudem. Uuuu jaka to frajda, było cudnie, ale tak przydało by się conajmniej 2 razy tam jechac, raz dla zdjęć, drugi raz... pewnie znów dla zdjęc, a trzeci dla przyjemności zwiedzania ;) Jeżdżenie wśród zwierząt pasących się na trawie czy przesiadujacych w lessowym cudnym wąwozie - bezcenne. Gatunków całkiem sporo, rodzime i egzotyczne, np. ciekawostką jest jak tybetański, ale są też nasze żubry, krowy, jelenie, rózne kozy polskie i z całego świata, wielbłądy dwugarbne, lamy, święte krowy indyjskie, strusie, emu, dziki, wszystko w pieknych okolicznościach! No czarowne miejsce, uwielbiam to i chciałoby sie znów. 

Po Zwierzyńcu autobus zawiózł nas do Polski w miniaturze - to nowa atrakcja, też bardzo fajna, zaplanowana jakoby mapa Polski z zaznaczonymi rzekami i posadowionymi tak jak w terenie zamkami i pałacami. Obiektów jest 48, z róznych epok historycznych, wszystkie w jednej skali i tak, jak wyglądały w czasach świetności, nie obecnie. To świetna podróz po Polsce, Amelka i Dominika zwiedzały z wózka/przyczepki, który można sobie wziąć na miejscu, także z dziećmi był spokój, tym bardziej, że upał niemiłosierny a to południe...

Potem Łukasz z Nalą i Amelką zeszli pieszo w dół, a my z Niką pojechałysmy też w dół, ale wyciągiem Szwajcarii Bałtowskiej. Znów frajda, na dole spotkalismy sie w tym samym czasie, to okolo 10 minut jazdy i maszerowania. Zjedliśmy coś w barze i do JuraParku, który jest "sprawcą" tego wszystkiego :) Dinoparki nie są nam obce, więc i tutaj mniej więcej wiedzieliśmy co nas czeka :) Dzień wcześniej odwiedziliśmy Oceanarium Prehistoryczne, które przypomniało nam to z Krasiejowa, bo to bratni Park.

Potem jeszcze Sabatówka - kraina magii i czarów, szczególnie atrakcyjna dla dzieci, akurat nie było chyba wiedźm, ale my też już nie mieliśmy sił z wszystkiego korzystać, także krótki spacerek dokoła i wróciliśmy do auta. Trudno się pożegnać z tym pieknym miejscem :(

Komentarze

2019-09-13 12:21:09

Nam też się w Bałtowie podobało, choć mieliśmy tylko jeden dzień i to niecały, bo jeszcze Ćmielów tego samego dnia odwiedziliśmy. Wtedy plan był taki, że porcelanowe cuda dla mamusi, dinozaury dla dziecka, a zwierzaki to już dla wszystkich.

2019-09-09 08:36:11

[cytuj autor='Marcin_Henioo'] Nie wiedziałem, że tam tak fajnie! Trzeba się kiedyś wybrać, choć nasza córa już licealistka... Może z wnukami kiedyś, w przyszłości? [/cytuj]

I licealistce mogło by się spodobać :) Wnukom na pewno!

2019-09-08 15:49:19

Nie wiedziałem, że tam tak fajnie! Trzeba się kiedyś wybrać, choć nasza córa już licealistka... Może z wnukami kiedyś, w przyszłości?

2019-09-05 11:14:56

[cytuj autor='Maciej A'] Przymierzam się do wyprawy rodzinnej z Lenką, ale ze względu na odległość, to najchętniej na dwa dni. Prędzej czy później tam trafimy :-) [/cytuj]

Zdecydowanie polecam Wam dwa dni, bo jak trzeba dojechać i zajechać z powrotem, to tego czasu nie jest dużo, a naprawdę jest co oglądać, a dziecko pół dnia to spędzi w samym parku rozrywki czyli dmuchańcach karuzelach itp :) Szkoda tam być i nie zobaczyć tylu fajnych rzeczy, jak ktoś bliżej mieszka to może sobie dzielić i dawkować, bo bilety są albo na całośc, albo na poszczególne atrakcje, ale my mamy za daleko na taką strategię ;)

2019-09-05 10:32:32

Przymierzam się do wyprawy rodzinnej z Lenką, ale ze względu na odległość, to najchętniej na dwa dni.

Prędzej czy później tam trafimy :-)

2019-09-04 19:17:00

[cytuj autor='marian'] Bardzo ładnie tam i coraz to więcej atrakcji. Chyba już wiem gdzie zabrać następnym razem wnuki.  [/cytuj]

Na pewno będą zadowolone, a w porównaniu z Majalandem np. to cena podobna, a ilość atrakcji jednak sporo większa w Bałtowie

2019-09-04 13:00:32

Bardzo ładnie tam i coraz to więcej atrakcji. Chyba już wiem gdzie zabrać następnym razem wnuki. 

2019-09-04 11:20:11

Mi samej też się podobało. Przede wszystkim Bałtów to nie tylko dinopark, ale też m.in. park rozrywki, kraina koni, atrakcje wodne, miejsce do odpoczynku.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: