Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, mirosław

Brno

2019-06-16
2019-07-23 19:07:31
Avatar użytkownika
mirosław Krajtroter 48585 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
brno

Mając sprawdzonego organizatora wycieczek,miło jest wybrać się z nim na kolejną eskapadę i o nic się niemartwić.Kolejną wycieczkę na którą się zapisałem w chorzowskim PTTK-u była wycieczka do Brna



W niedzielę rano melduję się na miejscu zbiórki,zkąd wyruszamy wynajętym autokarem w kierunku gliwic,aby zabrać jeszczę kilka osób.Po skompletowaniu wszystkich wycieczkowiczów
autokar obrał kurs na brno,przed nami trzy godzinna jazda autostradą.



Po dotarciu do centrum Brna pierwszym wyzwaniem okazało się znalezienie odpowiedniego dużego parkingu gdzie nasz autokar mógł zaparkować,straciliśmy pół godziny nim zaparkowaliśmy na parkingu,
z tego miejsca naszczęście było blisko do pierwszej atrakcji jaką mieliśmy w planach,a mianowicie zwiedzanie zamku spilberk,jednak aby dotrzeć do zamku musimy wspiąć się na wzgórze na którym zamek jest usytuowany,
idąc brukowaną ścieżka pod górę w połowie trasy zauważamy rzeżbę głowy(podobną do rzeżby davida cernego-głowa franza kafki).Robię pamiątkowe zdjęcie i doganiam resztę grupy,po dotarciu na sam szczyt wzgórza podziwiamy 
panoramę brna,widok robi wrażenie.Gdy cała nasza grupa złapała trochę oddechu ruszyliśmy w kierunku zamku,a dokładniej na jego dziedziniec,mamy chwilę na jego zwiedzenie,oprócz studni znajdują się tutaj jeszcze ciekawe dzwony
(niestety polskiego opisu brak),czas na zwiedzanie najciekawszej części zamku czyli kazamatów  najstraszniejszego więzienia w monarchii habsburskiej i ekspozycja barokowej architektury fortyfikacyjnej i więziennictwa.
Dzięki otrzymaniu polskiego przewodnika w wersji papierowej mieliśmy możliwośc zapoznania się z każdym pomieszczeniem,po blisko półtorej godzinie zakonczyliśmy zwiedzanie kazamatów i ruszyliśmy do następnej atrakcji.

Mieliśmy do przejścia niespełna kilometr co niezajęło nam zbyt dużo czasu,aby dotrzeć pod katedrę ś.piotra i pawła.Katedra sw. Piotra i Pawla lezy na wzgórzu Petrov w centrum Brna, przez co niektórzy nazywaja ja "Petrov". 
Jest postrzegana jako narodowy pomnik kultury, dlatego podczas zwiedzania Brna absolutnie nie mozna jej pominąć.Wnętrze katedry przyciąga turystów ze względu na posąg madonny z dzieciątkiem z okresu około roku 1300, późnogotycka Pieta, barokowe ołtarze i ambona.
Dodatkową atrakcją wewnątrz katedry jest wspinaczka na wieżę katedry, z pięknym widokiem na miasto, koniecznie trzeba zatrzymać się przed skarbcem w którym umieszczone są tkaniny liturgiczne, monstrancje, kielichy i inne obiekty religijne.
 W krypcie katedry kryją sie pozostałości kościółą z połowy 12 wieku, w tym różne młodsze rekonstrukcje, które wskazują na początki chrześcijaństwa w Brnie.Po zwiedzeniu całej katedry udaliśmy się przed pomnik cyryla i metodego aby zrobić grupowe zdjęcie.
A następnie schodami ozdobionymi przez aniołów udaliśmy się w kierunku ratusza.

Brnenski ratusz był następnym punktem na naszej trasie,po dotarciu do niego w oczy rzuca się portyk wejściowy z charakterystyczną iglicą.Budynek jest stary bo trzynastowieczny i ma jeden przyciągający wzrok szczegół. Jedna spośród ozdobnych iglic, jakie są na froncie budynku nie trzyma jakiejkolwiek symetrii, a mówiąc wprost jest po prostu w złośliwy sposób przekrzywiona.
 Legenda głosi, że to zemsta majstra, który nie dostał zapłaty za swoją pracę, chociaż moim zdaniem to raczej niemożliwe, bo w XIII wieku, kiedy powstawał ratusz, za żle wykonaną pracę i wkurzenie bogatego zleceniodawcy, jakim było miasto, można było przypłacić to życiem.Warto wspiąć się na tutejszą wieże widokową,aby zobaczyć panoramę brna z czterech stron wieży,niestety gdy okazało się
iż trzeba pokonać 173 schodyczęśc grupy zrezygnowała z jej zwiedzania.Ratusz jak i wieża widokowa warta jest poświęconego czasu.Po zwiedzeniu ratusza i wieży widokowej udaję się na tutejszy rynek zielony gdzie mamy zorganizowany punkt zbiórki.
Po dotarciu na rynek zielony okazało się iż mam jeszcze chwilę czasu więc postanowiłem zrobić kilka zdjęć zabudowie tego rynku,oraz uwietrznić na zdjęciach fontannę z której czesi kupowali karpie w czasie świąt bożonarodzeniowych.



Czas zbyt szybko minął i już ruszamy dalej w kierunku kolejnej atrakcji,aby dotrzeć do kościoła św.Jakuba(kolejna atrakcja zaplanowana) musimy przedostać się przez tutejszy kolejny ryneczek,ku naszemu zaskoczeniu w dniu dzisiejszym na ryneczku odbywa się impreza plenerowa.
Przeciskając się pomiędzy widzami docieramy pod kościół św.Jakuba gdzie czeka na nas największa atrakcja w dniu dzisiejszym.Zwiedzanie kościoła zaczynamy od zewnętrznej fasady,aby zobaczyć posąg z gołym tyłkiem.
Następnie nasz przewodnik dzieli nas na dwie grupy,pierwsza grupa idzie zwiedzać tutejsze ossarium( czyli drugie co do wielkości krypty po paryskich),druga grupa ma czas wolny.Udało mi się załapać do pierwszej grupy
niestety po wejściu do środka ossarium poczułem lekki niesmak zgromadzone tutaj ludzkie szczątki są atrakcją turystyczną.Dziwne uczucie robie kilka zdjęc i opuszczam to miejsce.Zapytuję naszego przewodnika ile mam czasu wolnego do zbiórki
okazało się iż półtorej godziny więc czeba go dobrze wykorzystać.Postanawiam iż w pierwszej kolejości zwiedzę wnętrze kościółą św Jakuba,po wejściu do środka kościoła uderzył mnie blask i jasność świątyni.Tak jasnego kościoła się niespodziewałem.
 Ta świątynia jest po prostu ciepła jeśli chodzi o wystrój. Większość  kościołów, są  bogato zdobione, przytłaczające detalami i przestrzenią. Za to ta jest kompletnie inna, jest pełna światła, wpadającego przez wysokie okna. Nie ma półmroku i cieni, wszystko jest widoczne jak na dłoni i dzięki temu ta wysoka przestrzeń jest łatwiejsza do oswojenia, 
świątynia ma jakiś inny klimat bardziej przyjazny.Po zobaczeniu całego kościoła postanowiłem udać się do klasztoru kapucynów.

A dokładniej chciałem zobaczyć tutejsze krypty,po dotarciu do klasztoru i zakupie biletu(pani w kasie udostępniła mi papierowy przewodnik w języku polskim co ułatwiło mi zwiedzanie tego miejsca).
ruszyłem na zwiedzanie,zwiedzanie tego miejsca różni się diametralnie od ossarium,ponieważ panuje tutaj atmosfera szacunku dla zmarłych.Cisza która tutaj panuje sprawia iż to miejsce nabiera innego znaczenia.
To jest miejsce na pewno nie dla wszystkich, bo też trzeba powiedzieć, że wejdziemy na teren cmentarza, gdzie zwłoki leżą na wierzchu. Zwłoki zakonników, którzy pochowani kilkaset lat temu, dzięki specyficznemu mikroklimatowi krypty, ulegali tu mumifikacji. Już sam sposób “pochówku” był nader oryginalny, bo po oficjalnej ceremonii braciszek zakonny był znoszony do krypty w trumnie, z której następnie go wysuwano,
 kładziono na gołej ziemi, pod głowę wkładano cegłę i oto dokonywało się. Teraz pozostaje mu czekać tylko na Sąd Ostateczny. Niektóre zwłoki braci zakonnych są pochowane z krzyżem(po 25-ciu latach spędzonych w tym miejscu).W tutejszej krypcie są jeszcze pochowani w trumnach dobroczyńcy klasztoru.
Miejsce to robi niesamowite wrażenie,gdy je opuszczam tusz obok w budynku zauważam jakieś muzeum(tak mi się wydaje napisy są po czesku),postanawiam zobaczyć co kryje się wewnątrz.A wewnątrz było ukryte Moravská vesnička czyli wystawa makiet związanych z wsią,betlejem,szkołą,oraz życiem szlachty,makiety w większości były ruchome.
Po dogadaniu się z sprzedawcą biletów częściowo w języku czeskim,polskim i migowym udało mi się zwiedzić dwa piętra wystawy.Zobaczywszy tą wystawę postanowiłem udać się na ryneczek gdzie odbywała się impreza.Dotarwszy tam zauważam
iż pojawiły się nowe atrakcję,mianowicie tramwaj poruszający się za pomocą zaprzęgu konnego,oraz tranwaj poruszający się dzięki lokomotywie węglowej,a tak że autobusy które przypominają nasze autosany z lat 70/80.A w namiocie muzeum techniki zorganizowało wystawę poświęconą transportowi publicznemu-odwiedziwszy również to miejsce zaczyna brakować mi wolnego czasu.
Więc po chwili namysłu postanawiam iż na zakończenie udam się na plac przed kościołem św.Tomasza,wnętrze kościoła niestety było w remoncie więc niebyło mi dane jego zobaczenia,za to w okolicach kościoła zauważam figurę olbrzymiego konia i siłacza.Szybkie zdjęcia i już trzeba wracać na miejsce zbiórki.
Czas naszej wycieczki do brna niestety dobiegł końca więc udajemy się do autokaru aby wracać do chorzowa.

Avatar użytkownika
mirosław Krajtroter 48585 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19131 kilometrów
2019-07-26 15:42:04

Właśnie, plusem takich wycieczek jest to że mnóstwo rzeczy można zobaczyć w krótkim czasie.

Kogo tempo nie zraża może sobie pozwiedzać.

A miasto bardzo ładnie wygląda na Twoich fotkach

Avatar użytkownika
allie Krajtroter 8366 kilometrów
2019-07-24 19:10:23

Mnóstwo ciekawych obiektów zwiedziłeś, super - rzeczywiście czasem zorganizowana wycieczka jest bardziej efektywna krajoznawczo niż samodzielne łażenie. Nie sądziłam, że Brno skrywa tyle ciekawostek. Kościół wygląda przepięknie, za to historia o zakonnikach chowanych "luzem" dość makabryczna :)

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1134075 kilometrów
2019-07-24 12:14:09

Sporo zobaczyliście, plusy wycieczek zorganizowanych :)

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46980 kilometrów
2019-07-23 20:52:57

Piękne miasto.Atrakcji nie brakuje.

Avatar użytkownika
kristofhetvenharom Krajtroter 3952 kilometrów
2019-07-23 20:35:13

Nie miałem świadomości, że Brno to tak ciekawe miasto. Wygląda, że nie zmarnowałeś ani minuty wolnego czasu - brawo!. Zawsze najpierw czytam relację, potem oglądam zdjęcia - i teraz wyjątkowo cieszę się z tego przyzwyczajenia :)

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50933 kilometrów
2019-07-23 19:43:30

Świetna wycieczka, zazdroszczę Mirek, że masz takie możliwości zwiedzania z PTTK. Bardzo przyjemne to miasto, Brno, zabytkowe, z historią. Super!

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020