Majaland Kownaty - bajkowy świat

2019-07-16
2019-07-23 09:33:18

W tym roku naszym celem wycieczki stało się lubuskie, nieoczywisty kierunek na Polskich Szlakach, który chcemy odczarować i odkryć. To piękna kraina z wieloma ciekawymi zakątkami, o których Wam napiszemy i pokażemy na wielu fotografiach. Pierwszy dzień naszej wyprawy nie przywitał nas dobrą pogodą, za to zaoferował fantastyczną atrakcję, jaka jest Majaland. To nowy, tematyczny park rozrywki znajdujący się nieco na zachod od słynnego Łagowa, w miejscowości Kownaty koło Torzymia. Zjawiliśmy się parę minut po otwarciu parku, w środku pól, pośród niczego, a tu już sporo aut i wielka hala przed nami. A w jej wnętrzu... bajka! Wspaniały, kolorowy świat, o jakim marzą dzieci. Tajemnicza aura ciemności i migających światełek oraz barwnych scenerii robi duże wrażenie. Całość podzielona jest na trzy strefy - Pszczółki Maji, którą znają wszystkie polskie dzieci, niemieckiej dziewczynki Heidi z farmą zwierzątek oraz osadą Wikingów, w której mieszka skandynawski chłopiec Wiki. Zabawi się tutaj każdy, od maluszka po dorosłego, na karuzelach, wielkich ślizgach, łodziach wikingów, rollercoasterze, placach zabaw, w kulkach czy w małpim gaju. Niezależnie od pogody, tutaj zawsze jest fajnie i zabawa trwa przez cały rok. Można też wyjść na zewnątrz, gdzie również są karuzele, wielki rollercoaster Wilkołak, plac zabaw i farma Heidi z żywymi kózkami. Spędziliśmy tu kilka godzin, a dzieci mogłyby zostać sporo dłużej i się nie dziwię :) Zresztą warto wybrać się tu na cały dzień, bo ceny są raczej europejskie, więc warto dobrze wykorzystać ten czas. Przy okazji polecam zabrac swoją wałówkę, bo gastronomia też do tanich nie należy. A kto ma blisko do Majalandu, niech kupuje bilet całoroczny, to się znacznie bardziej opłaca. W każdy razie na pewno warto to zobaczyć choć raz w życiu. A Park będzie się rozwijał i powstanie tu całe centrum rozrywki.
Po Majalandzie odwiedziliśmy jeszcze Międzyrzecz i Świebodzin, ale o tym w innym miejscu. Zwiedzając północną część lubuskiego swoją bazę mieliśmy w cudnym Łagowie, w pensjonacie Sage nad Jeziorem Trześniowskim, polecam to miejsce.



Komentarze

2019-07-26 20:22:05

Bardzo daleko ode mnie. Szkoda. Byłam w Łagowie z rodzicami w odległym dzieciństwie. Zapamiętałam tylko, że było jakieś jezioro i fajny plac zabaw na kempingu, gdzie nocowaliśmy.

2019-07-26 10:44:02

Bajkowo, ale fajnie byłoby tam z Lenką wyskoczyć

Ze względu na odległość, to będzie duża wyprawa, ale rozważę dla Małej taką wycieczkę

2019-07-23 13:16:06

[cytuj autor='marian'] Nie masz pojęcia jak się cieszę że dotarliście do tego nowego parku rozrywki dla dzieci.Czytałem o nim i też mnie kusiło by te młodsze wnuczki tam zabrać.Pięknie  tam i napewno dzieci byłyby zadowolone.Może kiedyś... [/cytuj]

Oj na pewno by były :)

2019-07-23 13:13:59

Nie masz pojęcia jak się cieszę że dotarliście do tego nowego parku rozrywki dla dzieci.Czytałem o nim i też mnie kusiło by te młodsze wnuczki tam zabrać.Pięknie  tam i napewno dzieci byłyby zadowolone.Może kiedyś...

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: