Maciejowa w Gorcach

2019-06-23
2019-06-26 15:37:51

Kiedy w sobotę wieczorem się mocno wypogodziło i wszystko wskazywało, że w niedzielę ma być super pogoda, ucieszyliśmy się na Maciejową leżącą w Gorcach. To był nasz główny cel tej wycieczki, właściwie chcielismy nawet atakowac Stare Wierchy, ale pogoda zweryfikowała plany i już tylko o Maciejowej marzyliśmy :) Aplikacje jednak czasem się mylą, niedziela wita nas brzydką pogodą z silnym, zimnym wiatrem. Po śniadaniu w WySpie Mszanka idziemy do kościoła Św. Michała Archanioła, msza króciutka, ale tak zmarzliśmy, że zastanawiamy się nad wychodzeniem w góry. Wszystko inne jednak zrobiliśmy i tylko ta Maciejowa kusi... Aplikacja mówi że przez 120 minut nie będzie padać, więc ubieramy wszystko co mamy cieplejszego, wszak upały miały być, więc niewiele tego jest, opuszczamy nasz fajny hotel i jedziemy do punktu Rabka Słone tama. Znów wybieramy opcję możliwie najkrótszą i najszybszą (znów niemal stokiem narciarskim), żeby nas deszcz nie zdążył zastać. Czarny szlak wyprowadza nas dość stromo do góry, żeby dojśc do czerwonego szlaku z Rabki centrum już na szczyt i do Bacówki. 



Trochę się dziwiłam, że ciężko idzie, co prawda ja mam cholernie ciężki aparat bo z dwoma obiektywami, Łukasz ma Amelię na brzuchu, a dzieci jak to dzieci, zawsze czują się zbytnio obciążone życiem :) Ale dopiero jak wyszliśmy na czerwony szlak to poczuliśmy róznicę, zrobiło się dużo bardziej płasko i znacznie wygodniej. I tak to sobie możemy iść z uśmiechem. Najpierw osiągnęliśmy szczyt niby, a potem podejście do Bacówki. Trochę tego nie rozumiem, bo szczyt jest niżej niż Bacówka, szczyt wg róznych źródeł ma 815 lub ponad 830 m n.p.m., zaś Bacówka na Maciejowej jest na wysokości około 850 m n.p.m.

O ile szczyt nie jest jakiś powalający, choć widoki są , to Bacówka zrobiła na mnie duże wrażenie, bardzo pozytywne. Najlepszy to ma taras, kurcze jaki fajny pomysł, z super widokiem i stołami na piknik. Aż się dziwię, że się na ten stół załapaliśmy, bo ludzi było sporo. Dość długo też trzeba było czekać na wyżerkę :) A każdy sobie wymyślił coś innego - oscypek, żurek, chleb ze smalcem, pierogi z jagodami no i ciasto domowej roboty do podziału dla wszystkich :) Tak to ja mogę świętować każde wejście na szczyt :) Pierogi pyszne, inne rzeczy też smakowały. Posiedzieliśmy, pogoda widać było że chce się poprawiać i nawet nas kusiło, żeby pomysleć o tych Starych Wierchach, ale czasu by nam brakło, bo jeszcze musieliśmy wrócić do Beskidu Małego do naszej Negry i Dziadków. A nie wiadomo, czy Amelka znów by tak łaskawie nam całą drogę zasnęła i czy by poszło gładko :) Znów widzieliśmy piękne widoki na Beskid Wyspowy, Gorce, Babią... Tatry to niby ze Starych Wierchów dopiero, ale może i tak nie byłoby ich widać, bo chmury nie wiadomo skąd ciągle w ten weekend napływały nowe... Ale usatysfakcjonowani, szczęśliwi i pełni wrażeń zakończyliśmy naszą wycieczkę w Gorce!



Komentarze

2019-07-22 20:20:22

Problem mi znany byliśmy z wukiem na Dolnym Sląsku i problem namuwić coś zwiedzić,ale jest sposób schować ładowarkę do telefonu.

2019-07-22 11:07:59

[cytuj autor='Joanna'] Podziwiam, zwłaszcza że "starszyzna" chce z Wami wędrować, bo maleństwo to można zapakować do nosidełka/wózka/na barana i przynajmniej nie pyskuje, że matka znów ciągnie na wycieczkę. Ech... [/cytuj]

Z tym pyskowaniem to masz rację, starsze korzystają regularnie z tej możliwości, ale jakoś znajdujemy kompromis zawsze ostatecznie ;) A mała, cóż, niedługo i ona nam powie co myśli ;) Ale generalnie nie mamy źle ze zwiedzaniem, są miejsca, do których nie chcą iść, ale wiele jednak zaskakuje je na plus i ostatecznie im sie podoba, lubią zwierzęta, przyrodę, trochę historii, no i wiadomo, jak to dzieci rozrywka mile widziana. Poza tym zawsze pozostają nawet w tym wieku argumenty typu będą lody, ciasto, jakaś pamiątka itd ;)

2019-07-18 21:18:34

Podziwiam, zwłaszcza że "starszyzna" chce z Wami wędrować, bo maleństwo to można zapakować do nosidełka/wózka/na barana i przynajmniej nie pyskuje, że matka znów ciągnie na wycieczkę. Ech...

2019-06-29 11:17:32

[cytuj autor='Marcin_Henioo'] Pięknie połaziliście Ania, podziwiam Waszą odwagę, że zabraliście najmłodszą córę ze sobą. [/cytuj]

No zwyciężyło pragnienie gór :) Ale tak naprawdę to wybieralismy krótkie trasy więc nie była to jakaś ekstrema ;)

2019-06-28 17:06:28

Pięknie połaziliście Ania, podziwiam Waszą odwagę, że zabraliście najmłodszą córę ze sobą.

2019-06-28 09:21:02

[cytuj autor='toja1358'] Ale cudne widoki, aż "zazdraszczam" - jeśli pamiętacie Mokunkowe powiedzonko ;) [/cytuj]

Pamiętamy pamiętamy :) Ja też zawsze innym zazdraszczam górskich widoków, w koncu i nam się jakies trafiły ;)

2019-06-27 22:27:06

Ale cudne widoki, aż "zazdraszczam" - jeśli pamiętacie Mokunkowe powiedzonko ;)

2019-06-27 13:40:17

[cytuj autor='Maciej A'] Super wycieczka. Mała dzielna i rodzice też. P.S. - bardzo lubię ten szlak. Edytowano: 2019-06-27 13:01:43 [/cytuj]

Dzięki Macieju, za miłe słowa i pomysły na tą wycieczkę :)

2019-06-27 13:00:04

Super wycieczka. Mała dzielna i rodzice też. P.S. - bardzo lubię ten szlak.

Edytowano: 2019-06-27 13:01:43

2019-06-27 12:37:37

[cytuj autor='Anja'] To Wasze Maleństwo to już się calkiem sporo naoglądało jak na swój wiek:) Fajnie, że dalej realizujecie swoje pasje. [/cytuj]

No, szkoda, że nie będzie pamiętać, ale są zdjęcia i mam nadzieję, że jej się też to dzięki temu przekuje w pasję ;)

2019-06-27 11:25:50

To Wasze Maleństwo to już się calkiem sporo naoglądało jak na swój wiek:) Fajnie, że dalej realizujecie swoje pasje.

2019-06-27 10:29:52

[cytuj autor='Roman Świątkowski'] Super. Super trasa super wycieczka. Wróciły wspomnienia, bardxovfakne miejsce na spedzenie czasu.  [/cytuj]

Dzięki Romanie, wiem, że Ty lubisz tak powędrować :) Słyszałam, że coś z nogą nie tak, wracaj do zdrowia i do łazikowania i rowerowania :) I czekamy na Twoje wycieczki!

2019-06-27 10:20:57

Super. Super trasa super wycieczka. Wróciły wspomnienia, bardxovfakne miejsce na spedzenie czasu. 

2019-06-26 20:04:34

[cytuj autor='mirosław'] Ladnie powędrowaliście,zdjęcia super. Polecam dalszą wyprawę tym szlakiem na sam turbach. [/cytuj]

Były takie smaki oj były, ale z maleństwem nie tak łatwo takie wycieczki zaplanować. To i tak super, że ładnie zasypiała w nosidle i moglismy spokojnie wędrować. No ale cały dzień spać nie będzie ;)
Na szczęście było chłodniej, bo w upale to nam juz nieraz na spacerkach marudziła tu w domu, bo jej gorąco w tym nosidle.

2019-06-26 19:09:18

Ladnie powędrowaliście,zdjęcia super.

Polecam dalszą wyprawę tym szlakiem na sam turbach.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: