Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
Brama Opatowska - panorama, Magdalena

Tam, gdzie San domierza – II dzień – Sandomierz – Zwiedzamy miasteczko

2018-05-26
2019-06-15 20:19:40
Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71330 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Sandomierz

Dzisiaj dzień odpoczynku, po męczącej drodze dnia poprzedniego, co nie oznacza, że w spoczynku, nie muszę dodawać, że pogoda wymarzona.



Sandomierz nazywa się Małym Rzymem z racji położenia na siedmiu wzgórzach, był w XI wieku najważniejszym i najludniejszym miastem obok Krakowa i Wrocławia. Posiada zachowany układ urbanistyczny i 120 zabytkowych obiektów. Należy pamiętać o tym, że z końcem XIII wieku Sandomierz musiał lokować się na nowo, ponieważ wojska rusko-halickie zrównały go z ziemią. Jest to miasto słynnego kompozytora Mikołaja Gomółki, poety Jana Andrzeja Morsztyna. Tu powstawały obrazy Józefa Szermentowskiego, Leona Wyczółkowskiego, Stanisława Kamockiego. Cały dzień poruszamy się pieszo. Z perspektywy czasu mam wrażenie, że tak mało tam zwiedziliśmy, ale postanowiliśmy, że dajemy spokój ze zwiedzaniem na łeb na szyję, byle więcej i zwiedzamy na spokojnie, spędzając gdzieś więcej czasu jeśli mamy na to ochotę bądź idąc posiedzieć do kawiarni. Dodatkowo czasowo ogranicza nas moja niepohamowana potrzeba robienia zdjęć.

Wąwóz Królowej Jadwigi
Wąwóz Królowej Jadwigi


O początkach zamku, nazwie miasta mówi się wiele, a to o Bolesławie I Chrobry, który postanowił założyć gród tam, gdzie San do Wisły zmierza, a to o Sędomirze (Sędzimirze), który przejął władzę w grodzie raz, ponieważ sam ten gród założył innym razem, bo został mianowany władcą przez swego ojca, który mu ten zaszczyt oddał. Bez względu na okoliczności Sędomir został pochowany pod wielkim kurhanem (który łączy się z poszukiwaniami genezy kopca Salve Regina jako miejscem dawnego kultu pogańskiego).

Jako pierwsza atrakcja na naszej drodze, pojawia się Wąwóz Królowej Jadwigi – ciekawy wąwóz lessowy o głębokości do 10 m., położony praktycznie w centrum miasta jest tam bardzo przyjemnym akcentem i alternatywą dla chodnika przy ulicy. Ponieważ wąwóz jest dość wąski, tym bardziej robi wrażenie.

Wąwóz Królowej Jadwigi
Wąwóz Królowej Jadwigi
Wąwóz Królowej Jadwigi

Po spacerze, docieramy do sandomierskiego zamku, w którym mieści się Muzeum Okręgowe. Z wyróżniających się wystaw na uwagę z pewnością zasługują te w piwnicach: Ziemia Sandomierska w pradziejach – temat jak w każdym muzeum, jednak sam sposób ekspozycji bardzo ciekawy oraz wystawa poświęcona krzemieniowi pasiastemu w biżuterii i złotnictwie jako, że kamień ten jest minerałem, z którego słynie ten region (Sandomierz jest uznany za jego światową stolicę) – jak się okazuje można ten temat przedstawić nietuzinkowo. Poza tym lapidarium z detalami architektonicznymi, dawna kuchnia królewska, dzieje miasta, sandomierska wieś. Ciekawostką z dziejów miasta są szachy – odnalezione przy kościele św. Jakuba, datowane na XI/XII wiek, a wykonane z rogu jelenia i należące do najstarszych w Europie (znajdują się na wystawie w Ratuszu). Lapidarium powstało dzięki pracom badawczym na terenie zamku, dzięki którym pracownicy dotarli do zakopanych w ziemi fragmentów dawnej gotycko-renesansowej budowli, inne fragmenty zostały ponownie użyte jako budulec. Łącznie udało się zebrać około 100 takich elementów, które są typowe dla Mistrza Benedykta – architekta zamku, np. Renesansowe motywy ornamentalne sąsiadujące z późnogotyckimi laskowaniami. Mistrz Benedykt zwany Sandomierzaninem był architektem gotycko-renesansowego nurtu jaki zapanował w Polsce za czasów Jagiellonów. XVI – wieczna rozbudowa doprowadziła do powstania renesansowej rezydencji, a było to za panowania Zygmunta Starego oraz Zygmunta Augusta. Częścią rozbudowy kierował wybitny architekt Santi Gucci. (Obydwaj architekci byli również zasłużeni dla Wawelu). Zrujnowany przez Szwedów, odbudowany przez Jana III Sobieskiego zamek w II poł. XVII wieku do dzisiaj zachował się z niewielkimi zmianami. Po III rozbiorze Polski budynek służył na sąd i więzienie. Ostatecznie w 1959 roku, budynek odremontowano, zlikwidowano więzienie i przeznaczono na Muzeum Okręgowe.



Pomału zbliżamy się do Rynku, ale nie tak szybko, najpierw musimy przecisnąć się przez Ucho Igielne. Inaczej to po prostu Furta Dominikańska, jedna z dwóch i jedyna zachowana(drugą była Furta Zamiejska) znajdujących się w XIV wieku w murach obronnych Sandomierza. Umożliwiała ona wejście po zamknięciu bram miasta, a przede wszystkim stanowiła łącznik między dwoma klasztorami Dominikanów.

Wąwóz Królowej Jadwigi
Wąwóz Królowej Jadwigi

Czas na Rynek i najważniejszy jego punkt czyli Ratusz, który reprezentuje miasto już od XIV wieku, od tego czasu istnieje też ośmioboczna wieża, jednak dobudowa na planie prostokąta to wiek XV, a attyka wiek XVI. Na rynku stróżują w tradycyjnych strojach Turkowie. I tutaj następuje pauza. Konkretnie rozpusta, na którą skusiło nas Carte Dore i ich przepyszne desery. Teraz kierujemy się w stronę Bramy Opatowskiej, na którą jest możliwość wykupienia biletu i obejrzenia panoramy starego miasta, a nawet dalej. Brama ta podobnie jak Ratusz powstała w XIV wieku – jest to gotycka brama wjazdowa do miasta z fundacji Kazimierza Wielkiego i jedyna zachowana z czterech istniejących ówcześnie (Krakowska, Lubelska, Zawichojska). Równolegle do Ratusza, zyskała ona w XVI wieku podwyższenie z attyką. Ten odcinek też usiany jest nie tylko kawiarenkami i sklepikami, ale straganami, na którym można kupić jedyne w swoim rodzaju rzemieślnicze lody oraz przepyszny bezalkoholowy Cydr. Snując się uliczkami rynkowymi, mijamy między innymi Dom Ojca Mateusza, w którym nie gościmy, odwiedzamy za to Zbrojownię rycerską Chorągwi Ziemi Sandomierskiej. Niepozorne miejsce w piwnicach z dużą ilością strojów, zbroi i broni, a co najciekawsze wszystko można dotknąć, a nawet przymierzyć! Mówimy sobie: czemu nie i w towarzystwie dzielnego rycerza przenosimy się w inną epokę, spotkaliśmy nawet małą księżniczkę, czego próbkę zamieszczamy na zdjęciach 😉

Sandomierz to również liczne zabytkowe klasztory i kościoły (najstarszy i zarazem niezwykle cenny kościół św. Jakuba z XIII wieku) oraz katedra z XIV wieku i jej zasługujące na uwagę wnętrze ze względu na rusko-bizantyńskie malowidła (jednak nam nie było dane wejść do środka – wszyscy, którzy mieli na to ochotę byli nie do końca uprzejmie odprawiani przez osobę pilnującą – według oficjalnych informacji można ją zwiedzać między nabożeństwami). Z katedrą związana jest opowieść o królowej Jadwidze i nie mniej zajmująca historia biesa od św. Jakuba, ale o tym kiedy indziej. Z przyrodniczych atrakcji czeka na nas Park Piszczele oraz dzikie Góry Pieprzowe, które odwiedziliśmy innego dnia więc o nich więcej tam. Park natomiast – czy też Wąwóz Piszczele zawdzięcza swą nazwę kościom, jakie zostały odnalezione czy to po zamordowanych Dominikanach czy to po Tatarach, którzy napadli na miasto i w ramach odwetu zostali zasypani w tajnym przejściu.... do końca nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że tak mówią podania, a inna informacja podaje, iż nazwa ta już w XVIII-wiecznym dekrecie była używana.

Wąwóz Królowej Jadwigi
Wąwóz Królowej Jadwigi

Sandomierz i opowieści o królach, mnichach i wydarzeniach bardziej i mniej prawdziwych prowadzą do znanej dobrze postaci mistrza Twardowskiego. Jak się okazuje to właśnie w tej okolicy Twardowski dał się złapać w pułapkę zastawioną przez diabła. Twardowski zmierzał do Sandomierza. Było to już po tym jak w desperacji zaprzedał swą duszę (i ciała również). Diabeł czuwał i wyczekiwał idealnej okazji. Nadarzyła się ona właśnie teraz. W drodze powóz mistrza został zatrzymany, usłyszał on wieść o krzywdzie króla i jego przebywaniu w karczmie, dlatego też mistrz udał się tam czym prędzej. Na miejscu króla nie zastał, zaprosił go do stołu tajemniczy klient, którym okazał się być sam diabeł. Twardowski został przechytrzony. Zgodnie z umową jego ciało i dusza miały zostać przechwycone, gdy uda się do Rzymu. Niestety umowa nie określała którego... A szczwany zły dobrze wiedział, że Sandomierz określany jest małym Rzymem, a karczma, w której przebywali "Rzym". Twardowski został porwany, a w wyniku swojej skruchy i modlitwy, siły złego osłabły, a mistrz znalazł się na księżycu, gdzie do tej pory pokutuje za swe przewiny.

Miasto jak dla mnie porównywalne klimatem do Kazimierza Dolnego, w którym przyjemnie można snuć się przez cały dzień. Ze swego piękna słynął od zawsze o czym może świadczyć chociażby historia Skopenko, który wraz ze swymi żołnierzami Armii Czerwonej miał uderzyć na Sandomierz w celu przełamania oporu. Jednak gdy o świcie ujrzał miasto ogarnął go zachwyt nad jego pięknem i opór postanowił przeforsować tak by Sandomierz nie utracił nic ze swego uroku. Jak obiecał tak zrobił, a na koniec żywota zażyczył sobie by pochowano go właśnie tam, gdzie pozostawił swoje serce na zawsze.

Wąwóz Królowej Jadwigi
Wąwóz Królowej Jadwigi
Wąwóz Królowej Jadwigi

Nasza pamięć też tam pozostała i obiecujemy sobie za jakiś czas powrót w to cudne miejsce.

Wąwóz Królowej Jadwigi panorama na zamek w Sandomierzu wystawa etnograficzna Zamek w Sandomierzu Ucho igielne Ucho igielne Ratusz na sandomierskim Rynku Ratusz na sandomierskim Rynku Brama Opatowska Brama Opatowska Brama Opatowska - panorama Brama Opatowska - panorama Brama Opatowska - panorama Brama Opatowska - panoramaOpatowska Brama Opatowska Brama Opatowska rzeźba Jerzego Kędziory na jednej z ulic Starego Miasta Ratusz na sandomierskim Rynku Ratusz na sandomierskim Rynku Zbrojownia rycerska Zbrojownia rycerska Zbrojownia rycerska Zbrojownia rycerska Zbrojownia rycerska uliczka starego miasta Zamek w Sandomierzu Zamek w Sandomierzu Zamek w Sandomierzu Zamek w Sandomierzu Zamek w Sandomierzu Kościół św. Jakuba Park Piszczele Ratusz na sandomierskim Rynku
Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71330 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19113 kilometrów
2019-06-19 10:04:16

To miasto ciągle chodzi mi po głowie, bardzo kuszące.

Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 70629 kilometrów
2019-06-18 23:04:24

Cały Sandomierz jest ciekawy, ale w naszym zwiedzaniu zdecydowanym hitem okazała się zbrojownia.

Avatar użytkownika
mirosław Krajtroter 48680 kilometrów
2019-06-17 19:22:26

Klimat sandomierza jest porównywalny do kazimierza dolnego,oba miasteczka mają ten niepowtarzalny klimat.

Avatar użytkownika
Anja Krajtroter 14965 kilometrów
2019-06-16 21:17:15

Faktycznie ma coś w sobie, choć poza sezonem sprawia wrażenie wymarłego, ale to tak jak wiele turystycznych miejsc. 

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46816 kilometrów
2019-06-16 15:54:59

Cudowne miejsce,które bardzo chciałbym zobaczyć.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020