3 dni w Łodzi

2019-05-01
2019-05-30 20:09:22

łódz miasto czterech kultur
Miasto to ma dla przeciętnego turysty ciekawe atrakcje w postaci zabytkowych domów,ciekawych fabryk,oraz religii.
Dlatego postanowiłem iż tegoroczną majówkę spędze właśnie w Łodzi mieście innym niż wszystkie.Z tego co udało mi 
się wyczytać w necie miasto to swoje korzenie ma w ludności z czterech nacji polaków,rosjan,niemców i żydów co widać na 
budynkach,oraz w histori miasta które przetrwały do dnia dzisiejszego.Zafascynowany historią miasta łodzi udaję się na majówkę.



dzień 1(2maja 2019)
Dzisiaj wyruszamy na normalne zwiedzanie miasta,a to miasto ma co pokazać(jak się mieliśmy pózniej przekonać),pierwszym punktem naszego zwiedzania była manufaktura,by ją zobaczyć musieliśmy do niej dotrzeć,
po dojechaniu do dworca pkp zkąd jak nam się wydawało jest najbliżej, okazało się iż jednak się pomyliliśmy i nadłożyliśmy sobię trasy.Na szczęście tusz przy dworcu pkp łódz fabryczna znajduje się  prawosławna katedra pw.Aleksandra Newskiego.
Cerkiew prezentuje się okazałe,niestety jest zamknięta więc,robię kilka zdjęć i ruszamy dalej,po przejściu kilkudziesięciu metrów zauważam dwa ciekawe budynki na skrzyżowaniu ulic,jednym z nich okazuje się hotel polonia,a drugi budynek to  mieszkalny,(fasady  budynków prezentuje sie okazale i ciekawie wykonane)
W tym miejscu postanawiam skorzystać z tzw języka i zasięgnąć informacji u miejscowych,okazało się iż podążamy w właściwym kierunku,więc ruszamy dalej.Idąc wskazanym kierunkiem natrafiamy na budynek teatru im.Jaracza,robie pamiątkowe zdjęcie i ruszamy dalej.
Idziemy według wskazówek w pewnej chwili zauważam w bocznej uliczce ciekawą fasadę budynku,okazało się iż ten budynek to dom towarzystwa kredytowego-budynek ten występował w filmie kariera nikodema dyzmy.Budynek ten jest zaliczany w łodzi do szlaku filmowego który skupia kilka ciekawych budynków.
Następny obiekt który znalazłem i jest on wpisany w szlak filmowy to pałac bidermana-(pałac ten obecnie jest pod władaniem uniwersytetu łódzkiego),w pałacu były kręcone sceny do filmu akademia pana kleksa.Teraz prosta droga do głównej atrakcji na dzisiaj,po przejściu około kilometr docieramy do skrzyżowania drogi na której 
umieszczone jest muzeum israela poznańskiego a obok znajduje się manufaktura.Najpierw postanawiamy zobaczyć manufakturę.Po wejściu na jej teren przeżywamy szok miejsce to tętni niesamowitym życiem,mnóstwo kawiarenek,restauracji,sklepów i atrakcji dla dzieci.Przechadzając się chodnikiem mamy możliwość poczuć pozytywną energie 
płynącą z tego miejsca.Manufaktura to niezmierzona różnorodność propozycji spędzenia wolnego czasu, również za sprawą trzech, zlokalizowanych tu muzeów. Ich oferta skierowana jest do wszystkich, zainteresowanych historią Łodzi i imperium Króla Bawełny, Izraela Poznańskiego, ale też sztukami wizualnymi i awangardową legendą miasta.
Po obejściu całej manufaktury kierujemy się do muzeum fabryki,gdzie czeka nas lekcja historii.Muzeum to zajmuje jedynie dwie małe salki ale dzięki temu pozwala się przez to skupić na ekspozycji i zrozumieć działanie fabryki, produkty, pracowników, historię.W pierwszym pomieszczeniu jest cala ekspozycja związana z kompleksem przemysłowym zakładów włókienniczych, maszyny, zarzadzajacy, historia, życie pracownicze i produkty. 
W drugim jest sala "kinowa" i tutaj właśnie jest czas, który można poświęcić aby oglądnąć kilka filmów dokumentalnych dot. m. in. typowej rodziny pracowniczej lub planowania i procesu budowy współczesnego obiektu Manufaktury.Mając szczęście obsługa muzeum co pół godziny przeistacza się w przewodnika i opowiada historię fabryki Israela Poznańskiego,
oraz udostępniany jest pokaz działania krosen tam zgromadzonych.Po przeszło godzinie opuszczamy to muzeum i ruszamy na poszukiwania informacji turystycznej w której zaopatrzam się w darmową mapkę z atrakcjami łodzi.Po obiedzie udajemy się do muzeum miasta łodzi które znajduje się w pałacu israela poznańskiego. Muzeum Miasta Łodzi ukazuje historię całościowo: wielonarodowy  i wielowyznaniowy charakter Łodzi oraz fakt, że zamieszkiwały ją dziesiątki tysięcy robotników, którzy stanowili prawdziwą, żywą tkankę miasta.
Spacer przez historię rozpoczyna się na paradnej klatce schodowej, znanej z ekranizacji „Ziemi obiecanej” w reżyserii Andrzeja Wajdy. Na pierwszym piętrze znajdują się bogato dekorowane przestrzenie reprezentacyjne. Wystrój sal pałacu „łódzkiego króla  bawełny” to charakterystyczny dla sztuki przełomu XIX i XX wieku eklektyzm, mnogość nawiązań do stylów historycznych przy jednoczesnym zastosowaniu nowoczesnej wówczas dekoracji secesyjnej. Za Wielką Jadalnią mieści się większość gabinetów „Panteonu Wielkich Łodzian”, przybliżających sylwetki wybitnych postaci, które poprzez swoją działalność lub miejsce urodzenia związane były z Łodzią. Muzeum posiada wyjątkowe pamiątki życia i twórczości kompozytora Aleksandra Tansmana, tłumacza Karla Dedeciusa, pisarza Władysława Reymonta, działacza politycznego i społecznego Marka Edelmana, oraz poety Juliana Tuwima. Znajduje się tutaj również Galeria Muzyki im. Artura Rubinsteina, w której prezentowana jest jedyna taka na świecie kolekcja pamiątek po światowej sławy wirtuozie. Poza reprezentacyjnymi pomieszczeniami i Panteonem  Wielkich Łodzian na piętrze zwiedzimy prywatne kwatery rodziny Poznańskich.
W pałacowych podziemiach odtworzono typowe, łódzkie podwórko z początku XX wieku. „Na wspólnym podwórku – łódzki tygiel kultur i wyznań” – to wystawa prezentująca pamiątki z dawnej Łodzi związane z czterema obecnymi wówczas w mieście kulturami – polską, niemiecką, rosyjską i żydowską.Niestety część muzeum jest w remoncie co utrudnia zwiedzanie.
Gdy zwiedziliśmy to muzeum i opuściliśmy budynek,mieliśmy do wyboru muzeum sztuki w manufakturze lub ruszyc na dalsze zwiedzanie,jako że nieprzepadam za sztuką to wybraliśmy opcję drugą i ruszyliśmy na dalsze zwiedzanie.Kierunek był jeden ulica piotrkowska,po pokonaniu kilkuset metrów dotarliśmy na plac wolności gdzie znajduje się rzeżba Tadeusza Kościuszki na postumencie i góruje nad placem.
Po zrobieniu kilku zdjęc udaję się po bilety do kolejnego ciekawego miejsca w łodzi,mianowicie do muzeum dętka.Bardzo ciekawa atrakcja na mapie Łodzi. Stare kanały są wyremontowane. Niesamowicie ładnie to wygląda. Świetne miejsce dla miłośników fotografii. To obowiązkowy punkt do zwiedzania w mieście.Po zwiedzeniu tego mini muzeum udajemy się do kolejnego muzeum na placu wolności,mianowicie muzeum farmacji
Wystrój Muzeum przywołuje na myśl wnętrza aptek z czasów, gdy Łódź była jednym z najprężniej rozwijających się ośrodków przemysłowych w Królestwie Polskim. W pomieszczeniach Muzeum z pieczołowitością odtworzono wnętrze apteki przełomu XIX i XX w. Wśród cennych eksponatów dokumentujących tradycję polskiego aptekarstwa znajdują się zabytkowe meble apteczne, naczynia do przechowywania środków leczniczych, przyrządy do wytwarzania różnych postaci leków, stare recepty.
 Muzeum posiada również kolekcję wag aptecznych i laboratoryjnych, moździerzy żeliwnych i porcelanowych, a także bogatą bibliotekę z kolekcją starych farmakopei, kalendarzy i czasopism farmaceutycznych.Tutaj spędzamy około godziny,by następnie czując już w nogach dzisiejszy dzień,ruszyć ulicą piotrkowską(w zasadzie jej jedną częścią),wkraczając na tę najdłuższy deptak w polsce zauważam iż trzeba głowę wysoko zadzierać aby zobaczyć bogato zdobione kamienice,
niestety idąc z głową w chmurach można przegapić zlokalizowane atrakcje na ziemi.Więc raz do góry zadzieram głowę,to znów patrzę pod nogi i tak podziwiam ulicę piotrkowską,
a jest co podziwiać piękne kamieniczki(kamienica pod gutenbergiem i inne),rzeżby znanych ludzi(fortepian rubinsteina)czy figura misia uszatka-która jest wpisana do szlaku bajkowego,a pod nogami aleja gwiazd.
Po przejściu całego odcinka ulicu piotrkowskiej postanawiamy udać się do hoteli aby nabrać sił na jutrzejszy dzień.


Dzień 2 (3maja 2019)



Po wczorajszym intensywnie spędzonym dniu na zwiedzaniu,dzisiaj mamy zamiar kontynuować zwiedzanie łodzi.Na dzień dzisiejszy mamy ambitne plany związane z włókiennictwem,kinem,i filmem,ale po kolei.
Aby niepopełnić błędu z dnia wczorajszego zanim ruszyliśmy na zwiedzanie,sprawdziłem w internecie najbliższe połączenie komunikacji miejskiej,i okazało się iż niedaleko naszego hotelu zatrzymuje się autobus którym możemy podjechać do pierwszej atrakcji.
Więc ruszyliśmy na wyznaczony przystanek,po drodze zauważyliśmy dwa ciekawe budynki,pierwszy z nich to dawna fabryka wyrobów bawełnianych Juliusza Kindermanna(obecnie hotel),zaś drugi budynek to dawna willa miejska Juliusza Milscha,robię kilka zdjęć i ruszamy na przystanek.

Autobusem miejskim docieramy do jak by policzyć trzeciej atrakcji(a miała być pierwszą atrakcją),zwiedzanie rozpoczynamy od parku żródliska 1,gdzie przechadzamy się parkowymi alejkami w poszukiwaniu rzeżby wróbelka ćwirka-jest ona kolejnym elementem szlaku bajkowego.
Po chwili odnajdujemy rzezbę,robię pamiątkowe zdjęcie i idziemy zwiedzać tutejszą palmiarnię,chowamy się przed deszczem.W wewnątrz palmiarni oglądamy egzotyczna kolekcja roślin, to żywa historia Łodzi, zapoczątkowana przez łódzkich fabrykantów. Najstarsze rośliny to ponad 150 letnie palmy. Uzupełniają je wspaniałe bananowce, araukarie, bambusy i figowce. 
Pod okazałymi koronami kilkudziesięciu roślin miejsce znalazły: storczyki, bromelie, begonie, paprocie oraz krotony.
Po godzinie opószczamy palmiarnię,po deszczu niema śladu,więć ruszamy parkową alejką do drugiego parku o wdzięcznej nazwie żródliska 2,w tymże parku swoją siedzibę ma muzeum kinomatografii.Muzeum to od początku swego istnienia  mieści się w zabytkowym XIX-wiecznym pałacu Karola Scheiblera – najbogatszego łódzkiego przemysłowca pochodzenia niemieckiego. 
Częścią naszego muzeum są oryginalne zachowane pałacowe wnętrza. Rezydencja Scheiblera jest także jednym z najpopularniejszych łódzkich planów filmowych. W salach pałacowych Andrzej Wajda kręcił „Ziemię obiecaną”.Muzeum zajmuje nie tylko pałac (dawna rezydencja fabrykanta Karola Scheiblera), lecz również okazały budynek przylegającej doń dawnej wozowni (dziś wyposażone w aparaturę projekcyjną najnowszej generacji kino z kameralną widownią na około 70 miejsc) oraz niegdysiejszej stajni, gdzie obecnie znajdują się pracownie, część magazynów oraz pomieszczenia biurowo-administracyjne.
Muzeum prezentuje eksponaty związane z produkcją filmową(kamery filmowe,stoły montażowe,plakaty filmowe,i wiele innych),nietylko dorośli będą zadowoleni dla dzieci przygotowane jest pomieszczenie z postaciami z bajek(przygody profesora gąbki,muminki,pingwin pik pok),po zapoznaniu się ze wszystkimi eksponatami opuszczamy muzeum by przystanąć przed wejściem i zrobić pamiątkowe zdjęcia rzeżbą filemona i bonifacemu kotom z szlaku bajkowego,i nagle zauważam na podwórku muzeum kolejne ciekawe eksponaty
związane z filmem pt"kingsajz",muszę zrobić kolejne zdjęcie,tak mija nam kolejne dwie godziny.Zaczynam się trochę martwić czy starczy nam czasu,ruszamy do kolejnej atrakcji,ale by tam dotrzeć opuszczamy park żródliska 2 i idziemy przyległą ulicą.Idąc tak w pewnym momencie przechodzimy obok jakiejś szkoły gdy dotarliśmy do głównego jej wejścia okazało się iż jest to słynna łódzka filmówka,trzeba zrobić pamiątkowe zdjęcie i po chwili ruszamy w wyznaczonym kierunku,do naszego celu.
Po przejściu około kilometra docieramy do starej zabudowy budynków mieszkalnych z cegły-to jest to,kolejna atrakcja nosi nazwę Księży młyn.Księży młyn  to jedno z najpiękniejszych miejsc w Łodzi. Czasem odwiedzają je turyści i zachwycają się architekturą, tym, że jest tu zielono, a ulice nadal wyłożone są kocimi łbami. Przewodnicy przypominają im o historii tego osiedla, mówią o jego założycielu Karolu Scheiblerze. To tu rozwijał swoje imperium,w 1870 roku Karol Scheibler wykupił nadpaloną fabrykę w ciągu trzech lat zbudował w tym miejscu największą fabrykę włókienniczą w Europie. Jej serce znajdowało się w okolicach dzisiejszych ulic Kilińskiego, Tymienieckiego, Milionowej. Koło niej buduje osiedle dla robotników, 
a także sklepy i stację kolejową.Osiedle robotnicze robi niesamowite wrażenie,po jego zwiedzeniu udajemy się do pobliskiego pałacu Herbsta aby go zwiedzić.Pałac Herbsta jest to neorenesansowa rezydencja zbudowana dla córki Edwarda Herbsta – Matyldy. Była prezentem ślubnym dla niej oraz jej męża Edwarda Herbsta. Pałac zdecydowanie wyróżnia się spośród innych budynków w Księżym Młynie i stanowi interesującą ozdobę tego miejsca.Zwiedzenie pałacu wraz z przyległym ogrodem zajmuje nam kolejną godzinę.I tak czas przeznaczony na zwiedzanie nieubłaganie nam się skraca.Ale postanawiamy kontynuować naszą wycieczkę.
Po opuszczeniu pałacu rzut oka na pozostałości pofabryczne na Księżym młynie i w drogę,ruszamy obraną najkrutszą drogą do kolejnego punktu.Mamy do przejścia około 4-ech kilometrów,po drodze mijamy budynek dawnej straży pożarnej,oraz muzeum książki artystycznej(budynki zamknięte),w połowie drogi docieramy do niewielkiego parku,a wśród drzew zauważam kolejny ciekawy obiekt-niestety trochę zdewastowany,zrobiwszy zdjęcie idziemy dalej aż docieramy do Archikatedry łódzkiej pw.św.Stanisława Kostki.
Postanawiam zwiedzić wnętrze katedry poświęcam krótką chwilę na oglądanie wnętrz i ruszamy dalej bo czas goni.Przed nami ostatnie atrakcje na dzisiaj,z katedry udajemy się ulicą piotrkowską w kierunku Białej Fabryki.Po dotarciu pod fabrykę okazało się iż mamy jeszcze spory zapas czasu,więc postanawiam iż w pierwszej kolejności zwiedzimy,przyległy park,oraz skansen architektury drewnianej,a także poszukamy kolejnej rzeżby.Po przejściu parku i zrobieniu kilku zdjęć białej fabryce docieramy pod bramę skansenu,niestety jest ona zamknięta,za to odnajdujemy kolejną rzezbe ze szlaku bajkowego-trzy misie.
Niepozostało nam nic innego jak wrócić się do białej fabryki,po zakupie biletów wstępu ruszamy na jej zwiedzanie.Niestety pierwsza ekspozycja nieprzypadła mi do gustu ponieważ była nią moda polska pobieżnie obejżałem wystawę i szybko przeszedłem do drugiego pomieszczenia.W kotłowni jest prezentowana multimedialna wystawa która daje możliwość wirtualnego obcowania z wybranymi eksponatami Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, zapoznania się z procesem produkcji włókienniczej i jego ewolucją, a także przybliża pracę specjalistów, zajmujących się konserwacją eksponatów, zgromadzonych w  kolekcji muzeum. 
Wystawa choć zajmuje skromne pomieszczenie jest ciekawa,po dłuższej chwili spędzonej tutaj udajemy się do ostatniego pomieszczenia muzeum.Budynek D w którym jest prezentowana wystawa poświęcona rekonstrukcja tkalni z przełomu XIX i XX w. Prezentacja maszyn w ruchu,wchodząc do tego budynku odrazy wyczuwalny jest specyficzny zapach.
Ogłuszający hałas i stukot maszyn, zapach rozgrzanego smaru, ogromne hale z setkami krosien. Tak wyglądały łódzkie tkalnie na przełomie XIX i XX wieku. Wystawa przybliża nie tylko realia, ale i klimat codziennej, niezwykle trudnej i wymagającej pracy tkacza. Prezentacja maszyn w ruchu zrobiła na nas duże wrażanie, tym bardziej, że dopełniają ją także elementy scenograficzne ekspozycji – makrofotografie wielkiej XIX-wiecznej tkalni.
Gdy podziwiamy zgromadzone tutaj eksponaty pan przewodnik uruchomił kilka przypadkowo wybranych maszyn ze zgromadzonych tutaj.W tej chwili na wystawie pracuje jedenaście maszyn, w tym sześć krosien, dwie przewijarki, dwie cewiarki i wielka szydełkarka cylindryczna (produkująca dzianiny). Przewodnikiem po wystawie, a jednocześnie operatorem wszystkich maszyn jest starszy mistrz Józef Kłosiński, wieloletni pracownik tkalni oraz Sebastian Weiss. 
I znowu spędziliśmy tutaj kolejną godzinę,po opuszczeniu Białej Fabryki postanawiamy udać się jeszcze na ulicę piotrkowską,aby mieć zaliczone obie dwie części deptaku.
Idąc ulicą piotrkowską zauważamy dawną Przędzalnia i tkalnia Franciszka Ramischa dzisiejszą off piotrkowską robię kilka zdjęć i idziemy dalej piotrkowską,podziwiamy kolejne ciekawe fasady budynków,i tak docieramy do wczorajszego punktu.Udało nam się przejść cały deptak ulicy piotrkowskiej,jesteśmy dumni,ale zmęczeni,czas wracać do hotelu na odpoczynek.

Odwiedzone miejsca

środa, 2019-05-01

Ostatnie wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2019-06-15 17:16:06

Piękna Łódź w Twoim obiektywie.

2019-06-06 21:06:47

Porządne zwiedzanie Łodzi wciąż przede mną, Twoja relacja potwierdza tylko, że powinnam skonkretyzować plany. Fantastyczny ten mural z sercem-drzewem :)

2019-06-05 23:15:36

W Łodzi byłam raz, w dzieciństwie i zapamiętałam ją jako duże, raczej brzydkie i niezbyt ciekawe miasto. Z Twoich zdjęć widzę, że albo zmieniła się na lepsze albo tylko widziana oczami dziecka nie była atrakcyjna.

2019-06-03 09:26:51

Piękna Łódź na Twoich zdjęciach, ja bardzo lubię to miasto, choć może nie jest typowo turystyczne :)

2019-05-31 19:04:44

Wycieczka bardzo ciekawa i dużo miejsc udało się Ci zobaczyć.Dwa tygodnie temu wnuk był w Łodzi na szkolnej wycieczce i przyjechał bardzo zadowolony.

2019-05-31 12:37:09

Ponieważ mieszkam niedaleko i mam w Łodzi dobrą koleżankę, to często bywałem i bywam. Może dlatego nigdy nie patrzyłem na to miasto oczami turysty (zgodnie z zasadą: swego nie znacie). Tym ciekawsza jest dla mnie Twoja wycieczka i są w niej miejsca których nie widziałem.

2019-05-31 08:11:19

Jako dziecko byłam w Łodzi i pamiętam tylko lody jagodowe i Piotrowską:) Także z tym większą ciekawością przejrzałam Twoją galerię

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: