Góry i Pogórze Izerskie wrzesień 2018r.

2018-09-06 - 2018-09-10
2019-02-09 01:08:12

06.09



Drugą część głównego urlopu spędziliśmy w Świeradowie Zdroju. Pogoda świetna, z Karpacza wyjechaliśmy przed godź. 11, a w uzdrowisku byliśmy przed południem. Szosa, ktorą jechaliśmy prowadziła nas przez Piechowice, Szklarską Porębę oraz Zakręt Śmierci. Do Zakrętu Śmierci droga często prowadziła pod górę, ale od Zakrętu w dół. Świeradów Zdrój nie jest dużym miasteczkiem, położone jest na zboczu Gór Izerskich. Główną jego atrakcją jest potężny dom zdrojowy z wielką wieżą zegarową oraz długą Halą Spacerową (80m dlugości). Nie mieliśmy zarezerwowanego miejsca noclegowego, ale z tym nie było problemu, gdyż szybko znaleźliśmy kwaterę - tuż przy Parku Zdrojowym. Rozpakowaliśmy się i poszliśmy pod dolną stację kolejki gondolowej. Wjechaliśmy na Stóg Izerski i poszliśmy na obiad do pobliskiego schroniska PTTK. Po obiedzie rozdzeliliśmy się, Lidia zjechała do Świeradowa, a ja udałem się zielonym szlakiem poprzez Łącznik na Smrek, który leży na granicy państwa. Szlak jest prosty, znajduje się na nim wiele piasku, takiego jak na plaży. Spora ilość kamieni oraz korzeni, może utrudniać wycieczkę. Na granicy zrobiłem zdjęcie i wracam do Łącznika, dalej Drogą Telefoniczną dotarłem do Polany Izerskiej. Było jeszcze wcześnie, więc z Polany Izerskiej, niebieskim szlakiem udałem się do schroniska - Chatka Górzystów. Asfaltowa droga prowadziła mnie w dół. Po ok. 40min moim oczom ukazała się wielka łąka - to Hala Izerska, choć słowo Hala (wg. znawców) nie powinna mieć tu miejsca. Podobno to najzimniejsze miejsce w Polsce, nawet latem w nocy temperatura może spaść poniżej 0st Celcjusza. Ponadto noce są tutaj najciemniejsze w kraju. Niebywałe.... Do lat 50-tych XXw znajdowała się tu wioska. Jedyne pozostałości po niej to Chatka Górzystów - kiedyś szkoła, jak również fundamenty kilku domów. Wracam do Świeradowa przez Polanę Izerską - niebieski szlak. Po godzinie byłem już w uzdrowisku, teraz tylko spacer po deptaku i lulu :-)

07.09

Dzisiaj wybrałem się szlakiem aż na peryferia wsi Kromnów. Jak się spojrzy na mapę to wygląda na spory kawał drogi. I tak jest w istocie. Początek wycieczki to podejście na Sępią Górę - prowadzi niebieski szlak. Podejście nie jest zbyt trudne, lecz trzeba się rozglądać za oznaczeniami szlaku. Szlak prowadzi lasem i nie ma widoków. Po dobrej godzinie jestem na szczycie, którego zwieńczeniem są skały z informacją, że znajduję się na Sępiej Górze. Dalej szlak zaprowadził mnie Żelaznego Mostu, tutaj zszedłem z niebieskiego i asfaltową drogą doszedłem do żółtego, ktory poprowadził mnie prosto do Rozdroża Izerskiego. Chwila odpoczynku i dalej idę szlakiem niebieskim, który znów prowadzi lasem. Mijam Jastrzębiec, Kozią Szyję i po blisko 3 godź dochodzę do formacji skalnej zwanej Bobrowymi Skałami. Na skały można wejść po metalowej drabinie. U podnóża skał znajduje się tabliczka z informacją, że wejście jest na własną odpowiedzialność, gdyż można z nich spaść. Powodem tego są uszkodzone barierki zabezpieczające, wiec trzeba uważać. Na szczycie znajduje się punkt widokowy na Karkonosze, lecz dzisiaj nici z widoków, gdyż jest pochmurno. Schodzę z Bobrowych, jeszcze 20 min. marszu i znalazłem się na Zimnej Przełęczy. Tutaj czekała na mnie Lidia i razem wróciliśmy do Świeradowa. Po drodze zajechaliśmy do miejscowości Krobica by zwiedzić Geopark - podziemną trasę turystyczną w kopalni rud cynku i kobaltu Św. Jana. Niestety już była zamknięta, wrócimy tutaj jutro...



08.09

Dzisiaj pogoda zdecydowanie lepsza niż wczoraj - słońce wyszło zza chmur, jest ciepło i przyjemnie :-) Jedziemy do Geoparku, który jest niewątpliwie atrakcją Gór Izerskich i Pogórza. Podziemna trasa nie jest długa, ma raptem 350m, a zwiedzanie obiektu jest darmowe. Oprócz trasy podziemnej jest również i naziemna, która liczy 8km długości. Ta trasa jest też darmowa. Nie zdecydowaliśmy się na 8-mio kilometrową wycieczkę i dalej pojechaliśmy do Świecia by zobaczyć ruiny zamku Świecie. Ruiny leżą tuż przy drodze (są bardzo dobrze widoczne) prowadzącej ze Świeradowa do Leśnej i są w rękach prywatnych. Nie wchodziliśmy do środka, jedziemy dalej. Niedaleko ruin jest niewielkie wzniesienie - Leśna Góra u podnóża której znajdują się sztolnie z okresu II wojny św. Nie można do nich niestety wejść gdyż wejścia do nich zabezpieczono kratami. Skierowaliśmy się do Leśnej, a następnie szosą w kierunku zamku Czocha, w którym to byliśmy kilka lat temu. Dojechaliśmy do Gryfowa Śląskiego na obiad, dalej skierowaliśmy się na wieś Rzęsiny by zobaczyć ruiny niewielkiego zamku Podskale. Ruiny znajdują się na wzniesieniu, na skałach. Z zamku niewiele już zostało, ale rozpościera się z tego miejsca świetny widok na Karkonosze, Góry Izerskie czy tez Ostrzycę Proboszczowicką. Wracamy do Świeradowa lecz po drodze chcemy zobaczyć ruiny zamku Gryf. Niestety nie udało nam się tego zrobić, gdyż teren wokół i sam zamek jest w rękach prywatnych. 

09.09

Dziś dzień spokojny, wręcz leniwy :-) Idziemy na Zajęcznik, to zalesiona góra w Świeradowie na którą prowadzi prosty, zielony szlak. Widoków brak, gdyż cały czas idzie się przez las. Na zalesionym szczycie góry znajduje się przekaźnik RTV, a niedaleko głaz z informacją, że właśnie znajdujemy się na Zajęczniku. Na zielonym szlaku, którym się poruszamy znajduje się leśna ścieżka edukacyjna o przyrodniczym charakterze pokazująca faunę i florę Gór Izerskich. Nasza wycieczka po Zajęczniku nie trawała długo, po ok. 40 min. już schodziliśmy do centrum miasteczka. Poszliśmy na deptak oraz do najdłuższej Hali Spacerowej na Dolnym Śląsku (80 m długości) znajdującej się przy Domu Zdrojowym. Tuż obok Domu Zdrojowego znajduą się tarasy, a obok nich znajduje się sztuczna grota - kiedyś była to pijalnia. Wieczorem poszliśmy na tańce do Domu Zdrojowego. Sala taneczna jest naprawdę duża (w porównaniu np. do sali w Szczawnie Zdroju), więc miejsca do wygibasów jest tu pod dostatkiem. 

10.09

Wracamy do domu, po drodze zatrzymaliśmy sie w Bolkowie, by zwiedzić zamek i zjeść obiad. Ja już zwiedzałem zamek kilka lat temu, Lidia jeszcze nie. Weszliśmy na basztę, z której rozpościera się rozległy widok na bliższą i dalszą okolicę, a to np. góra Chełmiec nad Szczawnem Zdrój, a to ruiny zamku Świny. To były udane wakacje :-)

Odwiedzone miejsca

czwartek, 2018-09-06
piątek, 2018-09-07
sobota, 2018-09-08
niedziela, 2018-09-09
poniedziałek, 2018-09-10

Inne wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2019-02-17 19:41:39

[cytuj autor='Maciej A'] Będę Ci kibicował. Ten temat tkwi i w mojej głowie. Zarzuciłem go kiedyś. Później coraz bardziej ograniczony czas - przerzuciłem na inne sprawy, ale chciałbym do tego wrócić jak będą sprzyjające okoliczności.   [/cytuj]

Od kilku lat na spokojnie "robię" GSB i nie sądzę bym w tym roku skończył. Najmniej poznałem Beskid Niski czy tez Bieszczady, więc dużo jeszcze przede mną :-)

 

2019-02-17 19:28:21

[cytuj autor='Roman Świątkowski'] Fajnie. Nie miałem okazji połazikować po tych Izerskich górkach. Karkonosze tak mogę powiedzieć śmiało w 90% a izerskie tylko rąbkiem a to się nie liczy - mianowicie Szklarska Poręba i Wysoki Kamień. Może kiedyś tak jak Ty i mi się uda tam powędrować. Plany mam takie aby raz jeszcze powędrować GSB - cały od Wołosatego do Ustronia. Dawno ,dawno temu wędrowałem i chciałbym go powturzyć, oczywiście bez bicia rekordu dlatego potrzebny urlop lub np emerytura. Może uda się coś wykombinować wczesniej. [/cytuj]

Od Wołosatego do Ustronia....to byłoby coś, ale jest to do zrealizowania. Jeżeli urlop ma 26 dni + sobota i niedziela, więc...Sądzę, że w ciągu 36 dni (urlop + weekendy) spokojnie można to zrobić. Co do Izerów.. Na Wysokim Kamieniu byłem ponad 10lat temu i wtedy też miałem kwaterę w Szklarskiej. Fajny jest szlak z Polany Jakuszyckiej do Świeradowa.

 

2019-02-17 19:05:10

[cytuj autor='Joanna'] Nie poznałam jeszcze tych rejonów na żywo, a szkoda. [/cytuj]

Z pewnością warto je odwiedzić, zwłaszcza Halę Izerską, jak również niedalekie zamki lub ich ruiny

 

2019-02-17 19:01:57

[cytuj autor='Maciej A'] W Karkonoszach bywałem, a ten rejon ominąłem niestety. Do nadrobienia [/cytuj]

...zwłaszcza, że Izery są naprawdę niedaleko :-)

 

2019-02-16 18:25:48

[cytuj autor='Roman Świątkowski'] Fajnie. Nie miałem okazji połazikować po tych Izerskich górkach. Karkonosze tak mogę powiedzieć śmiało w 90% a izerskie tylko rąbkiem a to się nie liczy - mianowicie Szklarska Poręba i Wysoki Kamień. Może kiedyś tak jak Ty i mi się uda tam powędrować. Plany mam takie aby raz jeszcze powędrować GSB - cały od Wołosatego do Ustronia. Dawno ,dawno temu wędrowałem i chciałbym go powturzyć, oczywiście bez bicia rekordu dlatego potrzebny urlop lub np emerytura. Może uda się coś wykombinować wczesniej. [/cytuj]

Będę Ci kibicował. Ten temat tkwi i w mojej głowie. Zarzuciłem go kiedyś. Później coraz bardziej ograniczony czas - przerzuciłem na inne sprawy, ale chciałbym do tego wrócić jak będą sprzyjające okoliczności.

 

2019-02-15 10:56:03

Fajnie. Nie miałem okazji połazikować po tych Izerskich górkach. Karkonosze tak mogę powiedzieć śmiało w 90% a izerskie tylko rąbkiem a to się nie liczy - mianowicie Szklarska Poręba i Wysoki Kamień. Może kiedyś tak jak Ty i mi się uda tam powędrować.

Plany mam takie aby raz jeszcze powędrować GSB - cały od Wołosatego do Ustronia. Dawno ,dawno temu wędrowałem i chciałbym go powturzyć, oczywiście bez bicia rekordu dlatego potrzebny urlop lub np emerytura. Może uda się coś wykombinować wczesniej.

2019-02-11 11:31:16

Nie poznałam jeszcze tych rejonów na żywo, a szkoda.

2019-02-11 11:10:09

W Karkonoszach bywałem, a ten rejon ominąłem niestety.

Do nadrobienia

2019-02-10 13:48:27

[cytuj autor='Anja'] Ciekawe wakacje. A zamek Czocha w tamtych okolicach to już mi się od dawna marzy. Edytowano: 2019-02-10 08:10:04 [/cytuj]

Wakacje w 2018r były udane, a Czochę warto zobaczyć-piękny, wielki zamek

 

2019-02-10 08:08:51

Ciekawe wakacje. A zamek Czocha w tamtych okolicach to już mi się od dawna marzy.

Edytowano: 2019-02-10 08:10:04

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: