Północna część jury na motorze

2018-10-06
2018-12-27 13:41:27

W ten piękny słoneczny dzień postanowiłem wybrać się na zwiedzanie jury krakowsko-częstochowskiej.Moje zwiedzanie rozpoczynam od dotarcia do olsztyna koło częstochowy gdzie na tutejszym parkingu pozostawiam mój środek lokomocji i ruszam na zwiedzanie.



A zaczynam od ruin tutejszego zamku,zamczysto to jest usytuowane na skalnej grzędzie zwanej Słonecznymi skałami,porośniete skalnicą gronkową.Ruiny zamku z daleka wyglądają lepiej niż z bliska.Po zwiedzeniu ruin co zajeło mi około 40-tu minut ruszyłem na tutejszy runek aby zobaczyć rzeżby które są rozmieszczone na ziemi i w powietrzu.Po chwili ruszyłem w kierunku szopki,niestety w dniu dzisiejszym była zarezerwowana dla wycieczki szkolnej.Więc postanowiłem wrócić na parking po motocykl i ryszać dalej.

Na następny postój wybrałem złoty potok i tutejszy park wraz z pałacem i muzeum.Pałac rodziny Raczyńskich prezentuje się imponująco od strony stawu,niestety zwiedzać go niemożna,pozostało mi zato zwiedzenie muzeum w dworku Krasińskiego,oraz park.Po zobaczeniu zgromadzonych w dworku eksponatów ruszyłem do parku na krótki spacer.Zwiedzanie całego obszaru zajęło mi około godziny i znowu ryszam dalej.Moja podróż nietrwa długo bo postanawiam tusz za zabudowaniami parku skręcić w kierunku niegowa gdzie po przejechaniu 500 metrów zauważyłem  zabytkowy kościółek pw.jana chrzciciela postanowiłem go zobaczyć z bliska,co zajęto mi około 20-tu minut.I znowu ruszam do kolejnego punktu.

A mianowicie do bramy twardowskiego skały wapiennej przypominającej swoim kształtem bramę wjazdową.(Brama Twardowskiego nazywana jest także "Bramą Marzeń". Przechodząc przez nią należy w myślach określić marzenie, a ponoć magiczna moc bramy pomoże je wkrótce spełnić .)Ostaniec ten ma około 4metrów wysokości.Po zobaczeniu bramy z bliska i upamiętnieniu jej na zdjęciach ruszam dalej.By po przejechaniu około 4km.zatrzymac się na zwiedzanie następnej atrakcji.



Tym razem ruszam na zwiedzanie ruin zamku ostrężnickiego,same riuny nieprezentują się jakoś okazale,ale mnie najbardziej ciekawi jaskinia ostrężnicka.Na wapiennym wzgórzu, gdzie znajduje się jaskinia znajdziemy wiele wychodni skalnych, na których kiedyś stał nawet zamek. Jaskinie nie jest może imponujących rozmiarów, ale suma długości korytarzy wynosi 90 m. W jaskini odkryto kości zwierząt i prehistorycznych ludzi, co świadczy, że służyła kiedyś za schronienie. W średniowieczu, kiedy stał tu zamek, jaskinię wykorzystywano jako naturalne lochy i piwnice. Rozmiary i widok jaskini z zewnątrz zrobił na mnie wrażenie.Niepozostało mi nic innego jak ruszać dalej.

I tak docieram do mirowa,a dokładniej pod sam zamek,motocykl parkuje na parkingu i idę zwiedzać,po dotarciu pod zamek okazało się iż zamek przechodzi przygotowania do całkowitego remontu i wstęp jest niemożliwy,więc zamek podziwiam z zewnątrz i mam nadzieję iż po remoncie będzie prezentował sie wspaniale.W tej sytuacji ruszam do zamku w bobolicach,wybieram ścieżke grzędą mirowską,po niespełna półgodzinie marszu docieram pod zamek w bobolicach,zamek prezentuje się wspaniale i robi niesamowite wrażenie z zewnątrz.Postanawiam zwiedzić go od środka,sale wraz z wyposażeniem robią wrażenie,czyć atmosferę zamku,niestety mały nimus to brak opisów eksponatów,co mnie trochę drarzniło,po zwiedzeniu zamku czas wyruszyć w drogę powrotną na parking do mirowa,więc wybieram asfatlową droge aby mieć możliwośc spojrzenia z innej perspektywy.Po dotarciu na parking ruszam na dalszą cześć trasy.

Następnym punktem postoju na mojej trasie jest rezerwat zborów,a dokładniej jaskinia głeboka.Aby ją zwiedzić muszę poczekać około 40minut na następną grupe turystów,Po 40minutach oczekiwania wyruszam wraz z przewodnikiem na zwiedzanie jaskini.Pod opieką przewodnika z obsługi   zwiedzanie podstawowej trasy turystycznej z zaaranżowanym oświetleniem, omówienie ekspozycji dotyczącej genezy jaskini, szaty naciekowej, działalności człowieka w jaskiniach okolic Podlesic oraz przejście przez podziemny labirynt korytarza Esso i zwiedzanie Sali za Esso z bogatą szatą naciekową,zajmiju naszej grupie około godziny.Szata naciekowa może niejest imponująca,ale za to specyficzna.W drodze powrotnej na parking uświadamiam sobie iż czas ruszać w kierunku domu,ale postanawiam odwiedzić jeszcze jedno miejsce po drodze.I tak ląduje pod zamkiem morsko.

Zamek morsko raczej ruiny zamku rycerskiego „Bąkowiec” pochodzącego z XIV–XV w. znajdują się na terenie wypoczynkowego ośrodka „Morsko Plus”, niedaleko miejscowości o tej samej nazwie. Obok obiektu przechodzą dwie najważniejsze, piesze trasy jurajskie: czerwono znakowany Szlak Orlich Gniazd oraz niebieski Szlak Warowni Jurajskich. Wycieczkę do ruin zamku połączyć można ze zwiedzaniem pobliskich Skał Rzędkowickich i Kroczyckich.Ruiny niesą może zbyt imponujące,ale warte zwiedzenia.Jest to ostatni punkt na mojej dzisiejszej trasie,więc czas ruszyć w drogę do domu.

 

 

Odwiedzone miejsca

Ostatnie wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2018-12-28 10:48:29

Jura to wciąż białe miejsce na mojej mapie.

2018-12-28 09:36:28

Przeczytałam z dużym zainteresowaniem, bo akurat wszystkie miejsca, które przedstawiasz mam zamiar odwiedzić w przyszłym roku. Można powiedzieć, że ta wycieczka to takie moje postanowienie noworoczne w pigułce. Dużo zwiedziłeś jak na jeden dzień.

2018-12-27 23:52:29

Tyle razy tam byłem ale dalej mnie tam ciągnie.Jura zawsze jest piękna.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: