Świnoujście-Ahlbeck-Heringsdorf rowerem

2018-09-08 - 2018-09-09
2018-12-17 17:53:49

Obiecywałam spokojne plażowanie a skończyło się jak zwykle. Usiedzieć a raczej uleżeć na plaży nie mogłam, więc - korzystając z doskonale rozwiniętej zarówno w Świnoujściu, jak i po zachodniej stronie Naszej granicy sieci szlaków rowerowych - wypożyczyłam rowerek (w dodatku niezbyt wygodny, bo okazuje się, że w mojej ulubionej wypożyczalni to już trzeba z wyprzedzeniem się zapowiadać bo tylu chętnych) i tak nie wiem kiedy 20 km w obie strony wyszło :) Promenadą transgraniczną przejechałam trasę Świnoujście – Ahlbeck – Heringsdorf z dłuższym przystankiem w Ahlbecku z uwagi na odbywające się tam akurat zawody hipiczne.



Ahlbeck szczyci się mianem cesarskiego kurortu razem z pobliskim Heringsdorfem. W miasteczku jest wiele willi, pensjonatów, hoteli nawiązujących do renesansu, baroku czy klasycyzmu. Niegdyś świadczyły one o statusie społecznym ich właścicieli, dziś są pomnikami architektury, które dodają okolicy nieco bajkowego uroku i przepychu. Główną atrakcją Ahlbeck jest jednak wybudowane w 1899 r., a odrestaurowane w roku 1993 molo o długości 280 m w głąb morza. Co ciekawe molo w Ahlbecku, jako jedne z nielicznych we wschodniej części Bałtyku, w 1970 r. zostało uznane za zabytek. Na placu przed wejściem na molo przykłuwa uwagę secesyjny zegar szafkowy zdobiony girlandami ufundowany przez kuracjuszy w 1911 r.

W Heringsdorfie można podziwiać kolejne ciekawe molo. Kiedyś było najdłuższym na Bałtyku. Było całkowicie drewniane. Niestety spłonęło w 1957 r. Dzisiejsze, odbudowane w 1995 r. jest jednocześnie pasażem handlowym i restauracyjnym, mierzy 508 m. Później przechodzi w część spacerową.

Kończąc moją rowerową wycieczkę wstąpiłam jeszcze na pyszne gofry w usytuowanej na promenadzie (za fontannami) Kawiarni „Czuć miętą”. To mój obowiązkowy punkt każdego wyjazdu do Świnoujścia :) Absolutny hit - gofry z gorącymi malinami i piankami marshmallow.



Podążając już pieszo w kierunku przeprawy promowej, jeszcze króciutki przystanek na ładnie zagospodarowanym Placu Wolności i wizyta w Kościele pw. Chrystusa Króla (XVIII w.), który kryje w sobie podwieszony do sufitu drewniany model statku-korwety z 1881 r.

Komentarze

2019-01-12 19:08:24

To następnym razem zamiast w kierunku wiatraka to spacerkiem w drugą stronę dla odmiany;) No i koniecznie spróbujcie gofrów z gorącymi malinami i piankami marshmallow mniam

[cytuj autor='kasia ejsmont'] Pięknie i tak światowo. Bywamy od jakiegoś czasu w tamtych rejonach latem, ale granicy nie przekroczyliśmy. :) [/cytuj]

 

2019-01-11 21:24:40

Pięknie i tak światowo. Bywamy od jakiegoś czasu w tamtych rejonach latem, ale granicy nie przekroczyliśmy. :)

2018-12-18 13:47:21

Takich nie jadłam jeszcze:) Aż głodna się zrobiłam


[cytuj autor='Joanna'] A mi od pewnego czasu z goframi kojarzy się Elbląg, gdzie trafiliśmy na superowe gofry bąbelkowe, jakich nie znaliśmy wcześniej. [/cytuj]

 

2018-12-18 13:36:36

A mi od pewnego czasu z goframi kojarzy się Elbląg, gdzie trafiliśmy na superowe gofry bąbelkowe, jakich nie znaliśmy wcześniej.

2018-12-18 12:43:13

Superowo, u nas mąż jest gofrowy :) Bylismy kiedyś w Alhbeck

2018-12-17 21:31:41

Nawet piechotką można się przejść plażą żeby było przyjemniej. Świnoujście oczywiście bije na głowę, moim zdaniem, te malutkie niemieckie uzdrowiska, ale jak już któryś raz się jedzie to urozmaicenia by się chciało.

[cytuj autor='marian'] O Ahlbecku wiele słyszałem.Warto tam kiedyś zajrzeć.Dla żony również gofry są obowiązkowe nad morzem. [/cytuj]

 

2018-12-17 21:26:33

O Ahlbecku wiele słyszałem.Warto tam kiedyś zajrzeć.Dla żony również gofry są obowiązkowe nad morzem.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: