Biebrza po sezonie

2018-11-12
2018-11-30 12:07:41

Dodatkowy dzień wolny, który trafia się raz na sto lat, trzeba dobrze wykorzystać. Najpierw odwiedzamy grób mojej prababci na wiejskim cmentarzu, na który planowaliśmy dotrzeć od początku listopada. Stamtąd już tylko przysłowiowy „rzut beretem” nad Biebrzę, więc decydujemy się na małą objazdówkę. Jest chłodno i pochmurno, ale przynajmniej nie pada. Spośród wielu ciekawych miejsc w Biebrzańskim Parku Narodowym wybieramy trzy: Dolistowo, Goniądz i Osowiec.



W Dolistowie zatrzymujemy się nad Biebrzą. Tym sposobem, podczas gdy bardziej popularne i bardziej uzasadnione są wyprawy na grzyby, ja spędzam czas na plaży. Córka niechętnie przyjmuje do wiadomości, że w listopadzie nie można wejść do wody. Ale jak nie da się nogi zamoczyć, to może chociaż patyk...?

W Goniądzu odwiedzamy kościół św. Agnieszki i punkt widokowy na Dolinę Biebrzy. Widoki są nie najlepsze z powodu warunków pogodowych, ale też nie najgorsze.

Na koniec stajemy w okolicach Osowca przy ruinach bunkra będącego pozostałością fortu II. Drepczemy w górę i w dół po betonowych schodkach, bo to przecież taka fajna zabawa. Dziecię ciągnie mnie też do częściowo zawalonego wnętrza. Mądrala:) Ona nie musi się nawet schylać, żeby tam wejść.



Postoje nie są długie – krótki spacer, kilka zdjęć i łyk gorącej herbaty z termosu. Nie sądziłam wcześniej, że herbatka z termosu może być tak wielką atrakcją… W końcu muszę ograniczyć to picie, bo to że mam podgrzaną herbatę wcale nie oznacza, że zapewnię podgrzewaną toaletę. Tymczasem córcia wypiłaby chyba całą Biebrzę, gdyby tylko rzeka była w termosie.

Obiecujemy sobie wrócić tu, gdy będzie cieplej, skorzystać z plaży i więcej połazić po bunkrach.

Odwiedzone miejsca

poniedziałek, 2018-11-12

Inne wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2018-12-10 11:54:52

Dziękuję za słowa uznania.

2018-12-09 12:09:34

Lubię góry ale nie tylko, podoba mi się wszystko to co jest ciekawe i piękne oraz warte zobaczenia a Twoja wypraw jest ciekawa i interesująca.

Pozdrawiam

2018-12-04 21:02:35

Klimat Podlasia. A nad wodą, to jakbym swoją Lenkę widział :-)

Fajna wycieczka, piękny krajobrazowo i przyrodniczo rejon.

Termos to relikwia z mojego plecaka...

Edytowano: 2018-12-04 21:05:48

2018-12-04 18:57:17

Termosy, jak czytam, wracają do łask. U nas od zeszłorocznej zimy są na topie. Po dłuższej przerwie wróciły do łask i robią furorę. Gorąca herbata w zimnych plenerach, to rozkosz. Bardzo ciekawe miejsca wybraliście na tę herbatkę.

2018-12-03 12:33:10

[cytuj autor='Joanna'] Mam nadzieję,  że podobało się Wam w Goniądzu. Moje sentymenty sięgają znacznie dalej, bo Tata był jako dziecko ochrzczony w Goniądzu, więc ten kościół św. Agnieszki to obowiązkowy punkt wycieczki i nieprzypadkowy.   [/cytuj]

Tak było pięknie, chodziliśmy tam nad Biebrzę właśnie do łabędzi i kaczek, a nad głowami gniazdo miały bociany. Nieco dalej była plaża bardziej użytkowa, ale my wolelismy to miejsce kawałek od mostu, gdzie już rzeka była dzika. W Goniądzu tez przemierzaliśmy ścieżki turystyczne z wieżami widokowymi i kladkami. Bardzo mi się tam podobało, tak na całym Podlasiu.

 

2018-12-03 11:37:44

Piękne okolice.

2018-12-03 11:20:45

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Śliczna córeczka :) Się Podlasko zrobilo, a mi ciepło na sercu, bo w Goniądzu spaliśmy zwiedzając ten cudny region :) [/cytuj]

Mam nadzieję,  że podobało się Wam w Goniądzu. Moje sentymenty sięgają znacznie dalej, bo Tata był jako dziecko ochrzczony w Goniądzu, więc ten kościół św. Agnieszki to obowiązkowy punkt wycieczki i nieprzypadkowy.

 

2018-12-03 09:31:07

Śliczna córeczka :) Się Podlasko zrobilo, a mi ciepło na sercu, bo w Goniądzu spaliśmy zwiedzając ten cudny region :)

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2018
Znajdziesz nas na: