Spotkanie z Puszczą Knyszyńską w Rezerwacie Krzemianka

2018-10-13
2018-11-23 12:43:25

Zostaliśmy w sobotę sami, bez dzieci, co się rzadko zdarza. Pogoda piękna i nie wiadomo jak długo jeszcze się utrzyma. Sprzątanie może poczekać, a ja lubię las jesienią.



Jedziemy do Rezerwatu Krzemianka położonego w Puszczy Knyszyńskiej, nieco na północ od Białegostoku. Rezerwat obejmuje podmokłe tereny puszczy, gdzie występują źródliska. Przebiega tędy drewniana kładka umożliwiająca dotarcie do niedostępnych inaczej miejsc.

Niestety kładka jest w złym stanie. Miejscami jest mocno przechylona na bok lub połamana, brakuje wielu desek. Drewno użyte do budowy trasy przegniło w mokrym podłożu, a w czasie wichur na kładkę spadło niejedno drzewo. Przy wejściu jest informacja, że ze względu na zły stan techniczny ścieżka jest zamknięta do odwołania. Wchodzimy na własne ryzyko. Cieszę się, że nie zabraliśmy dzieci, bo przy braku ostrożności grozi np. wpadnięcie w dziurę.

A jednak niewielki parking na początku ścieżki jest wypełniony samochodami i po drodze spotykamy sporo ludzi, nawet rodzinę z wózkiem dziecięcym. Widać, że kładka jest potrzebna i szkoda, że łatwiej napisać kartkę „nieczynne” niż naprawić.



W puszczy jest pięknie, spokojnie, możemy nacieszyć się ciszą, zapachem lasu i jesiennymi barwami. Idziemy dalej niż prowadzi kładka, w suchym terenie poruszając się przecinkami. Mam nadzieję, że z czasem trasa zostanie jednak odnowiona, a nie ulegnie całkowitemu zniszczeniu.

Odwiedzone miejsca

sobota, 2018-10-13
  • Puszcza Knyszyńska
    • Rezerwat Przyrody Krzemianka

Inne wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2018-12-09 12:10:44

ale ładnie

2018-11-27 12:12:52

O i na Żubra widzę się natkneliście:);)

2018-11-27 09:00:18

Świetne miejsce. Krajobraz skojarzył mi się z Mickiewiczem i opisami Puszczy Litewskiej. W takich miejscach człowiek przypomina sobie, że świat nie zaczął się w betonie.

2018-11-26 14:46:59

[cytuj autor='Marcin_Henioo'] Piękne, przecudne zdjęcia, uwielbiam takie, jesienne... A nawet chyba Wam się udało opieńki miodowe obfocić? [/cytuj]

Pewnie jakieś opieńki, bo rosły na pieńku. Nie wiem jakie, ale to nie te, które znam i zbieram. Miło mi, że zdjęcia się podobały.

2018-11-26 14:45:03

[cytuj autor='Maciej A'] Szkoda byłoby żeby takie ścieżki niszczały nie odnawiane. Trzeba dopingować gospodarzowi, żeby mu się chciało [/cytuj]

Myślę, że jest nadzieja na poprawę. Wiem z potwierdzonego źródła, że kilka miesięcy wcześniej w poprzek ścieżki leżało kilka zwalonych drzew, które tarasowały przejście. Teraz są sprzątnięte, więc to nie jest tak, że zupełnie nikt nic nie robi. Może z czasem i dziury zostaną załatane. A że trwa to miesiącami...

 

2018-11-26 08:02:19

Wspaniałe spotkanie z naturą.Fotki prześliczne.

2018-11-25 18:49:18

Piękne, przecudne zdjęcia, uwielbiam takie, jesienne... A nawet chyba Wam się udało opieńki miodowe obfocić?

2018-11-24 12:49:32

Szkoda byłoby żeby takie ścieżki niszczały nie odnawiane.

Trzeba dopingować gospodarzowi, żeby mu się chciało

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2018
Znajdziesz nas na: