Ustroń : Park Leśnych Niespodzianek i okolica

2018-11-02
2018-11-05 20:41:41

Dzień :  02.11.2018



Korzystając z faktu iż pewna osoba była akurat kuracjuszem w tej miejscowości turystycznej i  uzdrowiskowej , postanowiliśmy ją odwiedzić .  Ot mój ojciec , zarazem wnuk naszego 4 latka :) . Przy okazji coś nowego mogliśmy zobaczyć we troje . 

Najbliżej uzdrowiska przy ul.Sanatoryjnej gdzie zawitaliśmy znajdował się Park Leśnych Niespodzianek , Pijalnia Wód i Tężnia Solankowa . Więc to stało się naszym celem na ten dzień . Na więcej niestety czasu brakło , toż dzień krótki , a i nie wyruszyliśmy z samego rana .

============================



Park Leśnych Niespodzianek odwiedziliśmy wbrew wielu skrajnych opinii  w internecie o tym miejscu  . Cóż jak to zwykle bywa ... ile ludzi tyle opinii . 

Miejsce to przede wszystkim trzeba ocenić "oczami dziecka" toż zostało stworzone głównie z myślą o najmłodszych naszych pociechach .
W oczach naszego 4 latka miejsce było superowe , rewelacyjne . Podobało mu się wszystko ... nawet maszyny budowlane podczas prac (akurat w pewnym miejscu trwała mała przebudowa . Podejrzewam iż robiono nowy wybieg ew.inne stanowisko dla zwierząt ) Bez wątpienia jego nr.1 był pokaz sów . Od razu  przypomniała mu się sówka Huhuś z jego ulubionej bajki o pewnych pieskach :)  
Zresztą osoba , która opowiadała o sowach było widać iż to osoba z szeroką wiedzą ... a przede wszystkim z pasją i uwielbieniem do swej pracy :)

Niestety na pokaz ptaków drapieżnych się trochę spóźniliśmy i zawitaliśmy na sam koniec pokazu  . Lecz zdążył jeszcze z bardzo bliska nacieszyć oczka m.in Orłem Białym i innymi lotnymi drapieżnikami
Do tego przechadzając się Aleją Bajek mógł się w słuchać w kilka innych dobrze mu znanych np. Trzy Świnki , Smerfy itd 
Do tego dodatkową porcję radości wywołały m.in dziki w basenie , wszędobylskie jeleniowate , alpaki i muflony przechadzającej się wśród przybyłych turystów . A było ich sporo . Cóż rzadko spotykana aura pogodowa jak na listopad tj. 19'C , bezwietrzna ,  bez kropli deszczu ... zrobiło swoje na zachętę by odwiedzić to miejsce . 
W moich oczach na in minus przemawiał przede wszystkim fakt iż brakowało kilka okazów zawartych w opisie mapki np. świnek , pewnych ptaków i przede wszystkim żbików nie widzieliśmy .
Lecz najważniejszy był fakt iż nasz synek był bardzo szczęśliwy :)
Rodziców pewnie ucieszy iż poza zakupem biletów ... mogą co najwyżej zakupić jakiś magnes na lodówkę (oczywiście magnes trzeba było kupić ... synek wybrał wiadomo z czym . Z sową :) )  , czy też kartkę pocztową . Budki z innymi rzeczami , bar o tej porze , w tym sezonie zimowym są już zamknięte :) . Kto ma dzieci małe ten wie z czym to się wiąże ... :)

Jakby ktoś chciał wiedzieć to będąc tam z wózkiem dziecięcym to nie wszędzie da się podjechać . Choć większość ścieżek bez problemu wózek pokona . 

Jakby ktoś nie wiedział Park Leśnych Niespodzianek znajduję się przy ul.Zdrojowej , w Ustroniu Zawodziu . 
Cena biletów wstępu teraz w sezonie zimowym tj. od 01 listopada : 
normalny : 18 zł
ulgowy : 15 zł (od 3 roku życia)

=============================

W drodze do /z Parku ... mogliśmy podziwiać te słynne znaki rozpoznawcze Ustronia tj.piramidy :) . Zawsze je zresztą chciałem z bliska zobaczyć . Z daleka np. z Czantorii prezentują się rewelacyjnie . Z bliska również fajnie wyglądają . Wzdłuż ul.Sanatoryjnej i ul.Zdrojowej stoi ich co nie miara .
W drodze z Parku ... pierwsze kroki skierowaliśmy do pewnego zajazdu wiedzeni burczeniem w brzuchu i obiadową porą :)  Zajazd Pod Równicą się nazywał tenże lokal gdzie zamówiliśmy sobie po porcji pierogów dla każdego :) . Moje z wątróbką i kasza jaglaną wręcz rewelacyjne ... choć porcja jak dla mnie mogła by być większa jak za taką cenę za jaką były :)  . Żonie i synkowi też smakowało ... Zajazd znajduję się na ul.Sanatoryjnej kawałek poniżej skrzyżowania z ul.Zdrojową .

===============================

 Ostatnim punktem wycieczki była Pijalnia Wód wraz z Tężnią Solankową znajdującą się tuż obok . Nowoczesny wygląd tych dwóch miejsc robi wrażenia . Bardzo odbiegają od tego typu miejsc , które gdzie indziej widziałem . W Pijalni za darmo szło się wody napić ... i przy okazji kupić kolejny magnes na lodówkę do kolekcji . Były też inne rzeczy do kupienia , lecz nas poza magnesami to mało co interesuję :)

Po małym pobycie w tym miejscu ruszyliśmy na spotkanie z pewnych kuracjuszem z którym się umówiliśmy ... w Cafe Kuracjusz :) 
Szczegółów tegoż spotkania nie musicie znać . Pozostanie to naszą małą tajemnicą ...

==============================

 Po wszystkim , pod dniu pełnym wrażeń ledwo ruszyliśmy autem nasz mały turysta "padł jak mucha" po tylu wrażeniach , które go wymęczyły ... spał całą drogę do domu . 

Jeszcze tam kiedyś wrócimy , bo jeszcze wiele jest tam do zobaczenia ... i do tego na Równicę trzeba wejść , bo teraz gdyby nie okrojony czas i krótki dzień byłaby już zdobyta przez naszą trójkę . A byliśmy tak blisko ... :)
By zwiedzić Ustroń jeden dzień to niestety sporo za mało czasu ... min.2-3 dni na spokojne zwiedzanie to optymalnie :)
Ps.wielu kierowców to idioci ... widząc nadjeżdżający samochód włączali tzn.długie światła lub mając takie ani myśleli zmieniać na tzn.krótkie ... aż dziw , że nikt przez nich na tych serpentynach nie przyj ... gdzieś w barierki itd

Więcej zdjęć na : https://www.facebook.com/pg/TFK-Fotografia-Tomasz-Fasola-Korzeniecki-162294947310844/photos/?tab=album&album_id=847958515411147

Komentarze

2018-11-14 10:21:16

Świetna wycieczka, dla naszej Lenki jakby stworzona.

Z tymi pamiątkami oczywiście trafnie :-)

No kusisz bardzo, zwłaszcza że dawno nigdzie się nie ruszaliśmy

2018-11-06 09:15:30

Bardzo ciekawie wygląda to miejsce. Szkoda że tak daleko ode mnie, bo dzieciom na pewno by się spodobało.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2018
Znajdziesz nas na: