Karwia 2018

2018-06-23 - 2018-06-28
2018-07-14 02:10:02

Karwia 2018



Tytułem wstępu. Po dwóch latach wracamy z maluchem do Karwii. Wiadomo, ponad 3,5 roku Lenki, to nie to samo co 1,5. Różnice są duże, ale zacznę od tego co się nie zmieniło. Morze ciągle jest, zresztą przez cały pobyt codziennie sprawdzaliśmy czy nie wyschło i  czy piasku z plaży ktoś nie wywiózł. Koniec czerwca wypadł trochę chłodniejszy, więc i tłumy ludzi nad morzem jak i w samej Karwi wyraźnie mniejsze. Jakby w oczekiwaniu na coś, co i tak przecież nieuchronnie nastąpi. Pogoda dla mnie zawsze jest. Lenka prze bez wątpliwości, których za to zawsze pełna jest Mamusia. No w końcu przyroda zawsze dąży do równowagi.

2018.06.23 Dojazd i spacer nad morze



W 2010 jechałem nad morze 10 h, teraz 4 z małym haczykiem.  Ku lepszemu wreszcie zmierzamy. Pierwsza rzecz po rozpakowaniu, to podobni tysiącom innych idziemy na spacer zobaczyć to nasze morze. Wietrznie i nie całkiem ciepło, ale jest. Lenka cieszy się jak to dziecko :-). Zabawy piachowo-wodne, tak jak przez kolejne dni, staną się naszym chlebem powszednim. Dziura w piachu zalana morską falą urasta do rangi obiektu UNESCO. Ile razy można się ucieszyć z wytaplania, sypania piachem, rzucenia kamyka i wiania przed falą wie tylko dziecko, Lenka limitu nigdy nie osiągnęła:-).

2018.06.24 Władysławowo Ocean Park, Karwia plaża

Ocean Park - tematyczny park rozrywki w Władysławowie związany z morzem. Zamiast dinozaurów  odwzorowane morskie stwory. Wygląda jakby wciąż powstawał i generalnie – widziałeś jeden….

Dla Lenki nie ma to znaczenia, po wizycie wspominała rekiny w akwarium, przejażdżkę na kucu i oczywiście plac zabaw z dmuchańcami i trampolinami.

A po południu tradycyjne nadmorskie harce w Karwi.



Ale chwilę, nie jest łatwo, jest wręcz bardzo ciężko. Jak już jesteś szczęśliwym posiadaczem małego dziecka nie możesz spokojnie przedrzeć się przez nadmorski pas. Każde wyjście rozpoczyna planowanie operacji dotarcia na plaże. Wcześniejsze rozpoznania terenu wskazują większość zagrożeń. Próbujesz wynaleźć słabe punkty, wykorzystać naturalne ukształtowanie terenu w celu zmylenia Cuda, oraz wszelkie metody dyplomacji, dezinformacji, szyfrowania itd. Itp. Naprzeciw ciebie staje zaprawiony w bojach i doświadczony przeciwnik. Ok. 90 cm wzrostu, blond loczki i bystre oczy widzące każdy stragan, balonik, samochodzik do bujania, automat z piłkami i plac zabaw już ze stu metrów bodajże. To nie jest przeciwnik który sam się podda, będzie walczyć do upadłego. W arsenale posiada zaawansowane systemy MP (marudzenie / płacz) i nie zawaha się ich użyć...

2018.06.25 Gdynia Port, Karwia plaża

Zapowiadająca się gorsza pogoda pociągnęła nas do Gdyni. W porcie poza oczywistym spacerem i podziwianiem statków zaliczyliśmy bardzo fajny rejs dookoła portu okraszony komentarzem przewodnika. I oczywiście wesołe miasteczko, jakżeby inaczej :-).

Ja miałem jeszcze ochotę na diabelski młyn, plażę w Orłowie, punkt widokowy i oceanarium i… dobra, nie ma co przesadzać. Trzeba sobie coś zostawić na następny raz.

Pogoda niepogoda, a spacer nad morze w Karwi musiał też być. Tak naprawdę trochę pokropiło w Gdyni, poza tym wietrznie, ale całkiem znośnie.

2018.06.26 Karwia i Jastrzębia Góra

Parawaning, plażing i smażing, czyli klasyczny zestaw nadmorski. Słońce wreszcie trochę dało czadu. Kąpiel w morzu wspaniała. Trudno mi to zrozumieć, że po wejściu do wody nie mam ochoty już z niej wychodzić. Przecież Bałtyk nie będzie miał powyżej 18 stopni. Poza tym Hopsiak biegający we wszystkie strony i najfajniejsza zabawa w dziurze z wodą na brzegu morza.

A po obiedzie (nie samym nadmorskim powietrzem w końcu się żyje) trzeba było już szukać jakiejś alternatywy zanim usmażymy się jak fryty. Padło na Jastrzębią Górę. Spacer po miejscowości, dmuchańce dla Lenki, shopping dla Żonki. Ja miałem chęć na kamienistą plażę na Rozewiu i Lisi Jar, ale jak zalegliśmy w piachu nad morzem w Jastrzębiej, to tak nam zostało. Taki był właśnie precyzyjny plan na ten urlop: że nie ma planu i robimy to, na co przyjdzie nam akurat ochota :-).

2018.06.27 Karwia, Kaszubskie Oko, Krokowa

Po wczorajszym plecki już lekko wysmażone, więc troszkę trzeba pounikać słońca. Odrobina powietrza morskiego zaczerpnięta rano, pare kąpieli w falującym morzu i ruszamy do Kaszubskiego Oka. Zdecydowanie lubię to miejsce, poza ładnie i harmonijnie zagospodarowanym terenem jest ciekawa konstrukcja wieży widokowej. Bardzo fajne są też okolice, zbiornik Żarnowiecki, elektrownia wodna, i morze zieloności. To mogłaby być super wycieczka rowerowa. Jadąc widziałem sporo dróg rowerowych i wielu rowerzystów z nich korzystających.

W drodze powrotnej zaliczyliśmy bogaty plac zabaw w Krokowej. Wspomniano tu niedawno o niezwykłym zjawisku doładowania siły u dzieci na placach zabaw. U Lenki to zjawisko również występuje, już kilka kroków poza placem bolą nóżki i ogólnie dziecko mucha, mimo iż przed chwilą skakało z energią godną wojownika ninja.

2018.06.28 Łeba Park

Byliśmy dwa lata temu, teraz tu wróciliśmy. Poza tym co było wcześniej (przyjemny park dinozaurów) dołożyli zespół zjeżdżalni wodnych dla starszych niż Lenka dzieci, oraz diabelski młyn i możliwość popływania rowerem wodnym wśród miniatur latarni morskich. Lenka bawiła się dobrze, a my razem z nią.

2018.06.29 Ocean Park Sarbsk

Tematyczny park morskich stworzeń i morskiego środowiska. Dla Lenki najfajniejszy z odwiedzonych na tym urlopie. Głównie za sprawą sympatycznych fok i ich pokazów, oraz interaktywnego spotkania z wielorybkiem Błękitkiem. Ale atrakcji jest tam więcej.

Wybraliśmy się bez cieplejszych ubrań dla dziecka, raz i oczywiście musiała "siąść" pogoda. Totalna amatorszczyzna i prawie nas to załatwiło. Mimo wszystko bardzo udany dzień, bo to wyprawa na cały dzień licząc z dojazdem 50 km w jedną stronę.

2018.06.30 Jastrzębia Góra i Wąwóz Chłapowski, Karwia plaża

Powtórka z dmuchańców w Jastrzębiej Górze, a później chyba najładniejsze zejście i plaża jaką widziałem w tych okolicach - w Chłapowie. Gdyby tak nie wiało...

Nie zostaliśmy tam zbyt długo, bo dziecko zarządziło odwrót. Tatuś miał mało czasu na fotki i kontemplację.

Wieczorem na pożegnanie piękny zachód słońca (pierwszy, bo mecze mistrzostw...).

2018.07.01 Powrót i małe podsumowanie

Jak już się wyjedzie za Gdańsk, to się sunie autostradą prawie do Radomska. Samochód mruczy swoją melodię pod maską połykając kolejne kilometry. A ja myślę sobie: nie góry, ale będę czekał następnego razu nad morzem, bo w końcu tu można znaleźć też coś dla dziecka i siebie.

Pogoda mimo podłych prognoz generalnie dopisała, dobre jedzenie dzięki doświadczeniu też. Lenka niezawodnie dyktowała nam tempo i intensywność, często też bolały mnie nogi i plecy od noszenia Hopsiaka. Nagrodą były wszystkie uśmiechy Lenki i bezcenna odmiana od codzienności, także niecodzienne jak to u dzieci bon moty i niespotykane u dorosłych fascynacje. Nasza wyprawa w kosmos,  Krajtroterskie doznania przy okazji w bonusie. No to co, w przyszłym roku znów nad morze?

Komentarze

2018-07-28 08:32:28

[cytuj autor='Danusia']Macieju,jak zawsze świetny,zabawny opis twoich krajtroterskich wypraw. Tym razem wyprawy rodzinnej,nie w góry,ale nad morze. I jakby z nieco innymi priorytetatami na celu:-) Mistrzostwo świata,że z małym dzieckiem tak dużo miejsc,poza plażą,odwiedziliście. Park w Łebie zaliczyliśmy z wnusią rok temu ( 6 lat),rok temu,była zachwycona,choć kucyk ugryzl ją w brzuch!!! A w Sea Parku byłam w czerwcu z klasą na wycieczce szkolnej. Uważam,że to bardzo sympatyczne miejsce,dzieciakom też się pdobało,zwłaszcza foki i uchatki. Chciałabym wkrótce zabrać tam naszą Nelkę. Pozdrowienia dla Ciebie:-)Edytowano: 2018-07-27 09:49:16[/cytuj]

Pozdrawiam wzajemnie. Fajne miejsca dla dzieci, ale radość oczywiście współdzielona. Sam też lubię morze / wodę. Najbardziej liczy się dla mnie czas spędzony razem i odmiana od codziennego kieraciku.

Zmierzyłem nos i daję słowo po Twoim wpisie nieco bardziej się zadarł ;-)

 

2018-07-27 09:48:52

Macieju,jak zawsze świetny,zabawny opis twoich krajtroterskich wypraw. Tym razem wyprawy rodzinnej,nie w góry,ale nad morze. I jakby z nieco innymi priorytetatami na celu:-) Mistrzostwo świata,że z małym dzieckiem tak dużo miejsc,poza plażą,odwiedziliście. Park w Łebie zaliczyliśmy z wnusią rok temu ( 6 lat),rok temu,była zachwycona,choć kucyk ugryzl ją w brzuch!!! A w Sea Parku byłam w czerwcu z klasą na wycieczce szkolnej. Uważam,że to bardzo sympatyczne miejsce,dzieciakom też się pdobało,zwłaszcza foki i uchatki. Chciałabym wkrótce zabrać tam naszą Nelkę. Pozdrowienia dla Ciebie:-)

Edytowano: 2018-07-27 09:49:16

2018-07-17 12:22:30

[cytuj autor='Marcin_Henioo']Maciej, ode mnie masz 6. Fajny opis, ja trochę już z tego wyrosłem, ale każdy wiek dziecka ma plusy dodatnie ;-)[/cytuj]

Dzięki.

Liczę na dalsze rodzinne podróże

2018-07-16 18:48:11

Maciej, ode mnie masz 6. Fajny opis, ja trochę już z tego wyrosłem, ale każdy wiek dziecka ma plusy dodatnie ;-)

2018-07-16 12:23:30

[cytuj autor='Joanna']Super wyprawa. Jak ja lubię czytać Twoje opisy... Dzieci w zetknięciu z wodą są rzeczywiście niesamowite. U nas w sobotę z powodu deszczowej pogody do zwiedzania były tylko osiedlowe kałuże. Ktoś mógłby pomyśleć jakie to nudne. Wystarczy spojrzeć w oczy dziecka, że by zobaczyć jak bardzo błędne to myslenie. Taka kałuża to mnóstwo radości dla dziecka... i mnóstwo prania dla mamy.[/cytuj]

Dzięki i z tymi kałużami wszystko się zgadza, Lenka też z nich doktoraty robi :-)

2018-07-16 12:14:47

Super wyprawa. Jak ja lubię czytać Twoje opisy... Dzieci w zetknięciu z wodą są rzeczywiście niesamowite. U nas w sobotę z powodu deszczowej pogody do zwiedzania były tylko osiedlowe kałuże. Ktoś mógłby pomyśleć jakie to nudne. Wystarczy spojrzeć w oczy dziecka, że by zobaczyć jak bardzo błędne to myslenie. Taka kałuża to mnóstwo radości dla dziecka... i mnóstwo prania dla mamy.

2018-07-16 11:26:15

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] My zachodnie wybrzeże w tym roku planowaliśmy, nie wyszło, nie wiem czy się z roczniakiem zdecydujemy tak daleko ;) Wy już na prostą wychodzicie, 5-latek to już całkiem fajne, wyjazdowe dziecko, choć kramy pociągną się jeszcze kilka dobrych lat... ;)[/cytuj]

Nie ma porównania podróż z jednym dzieckiem, a Was będzie piątka i kawał drogi.

Wyjazdy nam się znacznie ułatwiają z roku na rok, chociaż Lenka nie była nigdy w tych tematach trudna. A z kramami, cóż pozostaje nam mała partyzantka i ćwiczenia z cierpliwości...

 

2018-07-16 10:56:52

[cytuj autor='Anja']No i niech ktoś powie, że nad morzem jest nudno...:-) Pięknie spędzony rodzinnie czas...no i ile interesujących atrakcji by Cię ominęło gdyby nie córcia;-)[/cytuj]

Wszyscy zadowoleni, a mały napoleon w swoim żywiole.

Nudno nie jest już jak się wstanie z kanapy w domu, a co dopiero w takich rejonach...

2018-07-16 10:43:19

[cytuj autor='allie']O, moje rewiry! Byłam we wszystkich tych miejscach, poza Kaszubskim Okiem. Jastrzębia Góra i Karwia mają jedne z piękniejszych plaż w Polsce - nie dziwię się, że zalegliście :)[/cytuj]

Rewiry masz fajne i do zalegania również :-). Bardzo lubię zwłaszcza te plaże pod klifami. Dawno temu jeździłem często do Jastrzębiej Góry, może stąd sentyment do tych rejonów.

2018-07-16 10:27:19

[cytuj autor='marian']Kolejny ciekawy urlop rodzinny nad morzem.Napewno Lenka bardzo zadowolona .Nie ma nic piękniejszego jak szczęśliwe i uśmiechnięte nasze pociechy.Fajnie, że udało się Wam również trochę pozwiedzać.[/cytuj]

W sumie wszyscy zadowoleni, ważne żeby przeważały plusy dodatnie nad ujemnymi.

Odpowiednie nastawienie i może być fajnie praktycznie wszędzie :-)

2018-07-16 10:15:31

[cytuj autor='Maciej A'] Kompromis z małym żelaznym generałem, taaaak, ciężki temat ;-)Myślę, że morze będzie znów za rok, zmienimy chyba tylko rejon na bardziej zachodni.[/cytuj]

My zachodnie wybrzeże w tym roku planowaliśmy, nie wyszło, nie wiem czy się z roczniakiem zdecydujemy tak daleko ;) Wy już na prostą wychodzicie, 5-latek to już całkiem fajne, wyjazdowe dziecko, choć kramy pociągną się jeszcze kilka dobrych lat... ;)

2018-07-16 10:13:19

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk']Super Macieju, fajny wyjazd rodziny, dla każdego coś miłego, z dziećmi trzeba być mistrzem kompromisu :) Wszystko znów przed nami. Kaszubskie Oko chcieliśmy odwiedzić rok temu ale się już nie udało.[/cytuj]

Kompromis z małym żelaznym generałem, taaaak, ciężki temat ;-)

Myślę, że morze będzie znów za rok, zmienimy chyba tylko rejon na bardziej zachodni.

2018-07-16 09:50:44

Super Macieju, fajny wyjazd rodziny, dla każdego coś miłego, z dziećmi trzeba być mistrzem kompromisu :) Wszystko znów przed nami. Kaszubskie Oko chcieliśmy odwiedzić rok temu ale się już nie udało.

2018-07-15 22:03:57

Kolejny ciekawy urlop rodzinny nad morzem.Napewno Lenka bardzo zadowolona .Nie ma nic piękniejszego jak szczęśliwe i uśmiechnięte nasze pociechy.Fajnie, że udało się Wam również trochę pozwiedzać.

2018-07-15 21:01:19

O, moje rewiry! Byłam we wszystkich tych miejscach, poza Kaszubskim Okiem. Jastrzębia Góra i Karwia mają jedne z piękniejszych plaż w Polsce - nie dziwię się, że zalegliście :)

2018-07-14 08:38:12

No i niech ktoś powie, że nad morzem jest nudno...:-) Pięknie spędzony rodzinnie czas...no i ile interesujących atrakcji by Cię ominęło gdyby nie córcia;-)

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: