Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
W drodze na Polanę Chochołowską, Marcin_Henioo

Wydłużony weekend koncertowy, czyli Kraków, Lanckorona i Dolina Chochołowska

2018-04-05 - 2018-04-08
2018-07-08 18:34:09
Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Chełmża > Kraków > Kraków > Lanckorona > Ciche > Ciche > Polana Chochołowska > Trzciana > Ciche > Chełmża

Zobaczyć na własne oczy Dolinę Chochołowską w porze kwitnienia krokusów, to było jak dotąd nasze niespełnione marzenie.



Niestety, spełniłem je tylko ja z córką, żona nie mogła pojechać, z uwagi na zmianę planów w pracy. W zastępstwie pojechała z nami kuzynka. Wyjazd na południe związany był z koncertem zespołu Editors w Krakowie, na który to koncert bilety kupiłem dobre pół roku wcześniej. W Krakowie był też nasz pierwszy przystanek, i nocleg w hotelu. Do naszej starej stolicy dotarliśmy we czwartek, kilka godzin przed koncertem, więc tego dnia miasta już nie zwiedziliśmy. Nadrobiliśmy to następnego dnia, by choć w zarysie pokazać kuzynce, jak piękne to miasto, tym bardziej że ona nigdy w nim nie była. Co do Krakowa nie będę się rozpisywał, gdyż ani czas, ani miejsce ku temu, tym bardziej, że masa krajtroterów już przede mną to zrobiła.

Kraków
Kraków


Napiszę zaś o tym, że z Krakowa udaliśmy się w piątek do miejscowości Ciche, gdzie mieliśmy nocleg. Faktycznie, bardzo ciche to miejsce. Po drodze zajechaliśmy do Lanckorony, znanej miejscowości, która była wyludniona i pusta tego dnia. I dobrze, bo mogliśmy spokojnie podziwiać piękno i urok tej miejscowości. Robi wrażenie, choć myślę, że latem, gdy jest bardziej zielono, miasto jest jeszcze piękniejsze.

W sobotę zaplanowane mieliśmy wstanie skoro świt i wyjazd w stronę doliny, niestety, nie obyło się bez lekkiego poślizgu, ale i tak na parkingu przed doliną byliśmy dość wcześnie. Na tyle, że parking mieliśmy dość blisko wejścia na główny szlak prowadzący do naszego głównego punktu programu. I muszę powiedzieć, że tyle ludzi zmierzających w stronę krokusowej polany nie spodziewałem się, były to setki, jeśli nie tysiące ludzi! Masakra! To jedyny minus tej całej wyprawy. Ale ten minus nie przysłonił nam całego piękna Doliny Chochołowskiej i okolic, które w końcu, po przyjemnym spacerku wśród promieni słońca, ukazały się naszym oczom. I powiem jedno – to trzeba ujrzeć na własne oczy, przekonać się, że warto tam iść. Już nie będę pisał o tych durnych ludziach, którzy mimo informacjom, mimo zakazom, wchodzą na te biedne krokusy i je zadeptują. Po co? Po to, żeby sobie selfie z krokusem zrobić? To warto? Chcieliśmy jeszcze iść do schroniska coś zjeść, ale nie warto byłoby czekanie 1-1,5 godziny na swoją kolejkę. W związku z tym, stwierdziliśmy z córką, że zrobimy niespodziankę mojej kuzynce i zabierzemy ją w drodze powrotnej na późny obiad na Słowację. Tym bardziej, że kuzynka nigdy nie była zagranicą.

Kraków
Kraków
Kraków

Zabraliśmy ją do miejscowości Trzciana, w której w restauracji hotelu Roháĉ zjedliśmy przepyszną słowacką obiadokolację. Trochę połazikowaliśmy jeszcze po mieście, po czym wróciliśmy do Cichego. Kuzynka była bardzo mile i pozytywnie zaskoczona.



Niedziela, to już tylko msza w kościele w Cichem, i powrót do domu.

Kraków
Kraków
Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Kraków Lanckorona Lanckorona Lanckorona Lanckorona Lanckorona Lanckorona Lanckorona Lanckorona W Cichem W Cichem W drodze na Polanę Chochołowską W drodze na Polanę Chochołowską W drodze na Polanę Chochołowską Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska Polana Chochołowska - powrót Chochołów Trzciana na Słowacji Trzciana Trzciana Trzciana Trzciana Trzciana Trzciana Trzciana Trzciana Trzciana Na granicy polsko-słowackiej Na granicy polsko-słowackiej
Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Angelika Krajewska Krajtroter 10053 kilometrów
2019-07-01 21:00:27

Kraków jak zwykle pełen uroku :)

Avatar użytkownika
tomtur Zapaleniec 600 kilometrów
2018-08-15 10:18:52

Krokusy bajkowe. Kraków to me ulubione miasto. Lanckorona też ma bardzo wiele uroku. Dzięki za ciekawą relację.

Avatar użytkownika
allie Krajtroter 7735 kilometrów
2018-07-12 21:50:10

Przepiękne widoki. Jednak chyba nigdy się "na krokusy" nie wybiorę, mam trochę daleko, a one kwitną tak krótko. No i tylu jest chętnych do ich zobaczenia...

Lanckorona sprawia bardzo zachęcające wrażenie, wygląda tak sielsko...

Edytowano: 2018-07-12 21:51:28

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19113 kilometrów
2018-07-12 14:27:55

Świetnie spędzony czas. W dolinie (którą bardzo lubię zresztą) byłem wielokrotnie, ale czego żałuję, dywanu krokusów nie widziałem. Zazdraszczam

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2018-07-10 22:47:52

[cytuj autor='marian']Świetna wycieczka.Ja nigdy nie miałem okazji zobaczyć tak piękny dywan krokusów.Cudownie to wygląda.[/cytuj]

No to chociaż w jakimś miejscu jestem przed takimi doświadczonymi Krajtroterami ;-) 

Polecam wszystkim, naprawdę warto!

 

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2018-07-10 22:46:45

[cytuj autor='Danusia']Wspaniała wycieczka. Kraków robi na mnie wrażenie o każdej porze roku.Łąkę pełną kwitnących krokusów widziałam raz w życiu w drodze na Butorowy Wierch. Coś pięknego. Domyslam się,że żona była niepocieszona,że ominęla ją ta wycieczka. W każdym razie ja byłabym niepocieszona.:-)[/cytuj]

Tak, no była bardzo niepocieszona. Ale jeszcze kiedyś tam pojedziemy :-)

 

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46816 kilometrów
2018-07-09 22:06:16

Świetna wycieczka.Ja nigdy nie miałem okazji zobaczyć tak piękny dywan krokusów.Cudownie to wygląda.

Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 70623 kilometrów
2018-07-09 14:12:10

Piękna wycieczka i piękne krokusy.

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1126100 kilometrów
2018-07-09 10:41:08

Pięknie Marcinie ! Oj ja też byłabym niepocieszona, szczególnie z braku widoków tych krokusowych dywanów, które i mi się marzą :) Smaka narobili nam tutaj na Ps kilka lat temu tymi widokami i chyba wszczyscy się zarazili :)

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2018-07-09 10:24:25

Wspaniała wycieczka. Kraków robi na mnie wrażenie o każdej porze roku.Łąkę pełną kwitnących krokusów widziałam raz w życiu w drodze na Butorowy Wierch. Coś pięknego. Domyslam się,że żona była niepocieszona,że ominęla ją ta wycieczka. W każdym razie ja byłabym niepocieszona.:-)

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2018-07-08 22:50:02

[cytuj autor='Anja']Z przyjemnością obejrzałam zdjęcia. Dywany krokusów robią niesamowite wrażenie. Też chciałabym zobaczyć na własne oczy.[/cytuj]

Dzięki :-)

Teraz dopiero widzę, że zdjęcia pionowe wgrały się "na leżąco", i sam nie wiem dalczego. Przepraszam wszystkich oglądających za niedogodności.

 

Avatar użytkownika
Anja Krajtroter 14965 kilometrów
2018-07-08 19:58:23

Z przyjemnością obejrzałam zdjęcia. Dywany krokusów robią niesamowite wrażenie. Też chciałabym zobaczyć na własne oczy.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020