Rezerwat Krzemionki, allie

Świętokrzyskie: Krzemionki i Ćmielów

2018-06-15
2018-07-04 15:12:48
Avatar użytkownika
allie Krajtroter 7311 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Krzemionki > Ćmielów > Fabryka Porcelany > Rezerwat w Krzemionkach Opatowskich

Kolejny dzień krajoznawczego pobytu w świętokrzyskiem zapowiadał się słonecznie i interesująco - i taki też był.



Rozpoczęliśmy nasz objazd od wizyty w rezerwacie w Krzemionkach Opatowskich - niezwykłym miejscu, jakiś czas temu dość głośnym dzięki krzemieniowi pasiastemu, który zrobił w Polsce i na świecie furorę jako kamień ozdobny. Jednak kamień ten wydobywano w okolicy już w neolicie, bynajmniej nie z uwagi na jego estetyczne walory; ze względu na ostre krawędzie, jakie miał po pozyskaniu z pokładów wapienia, był dla naszych praprzodków cennym narzędziem. W rezerwacie można zobaczyć i poczuć w jaki sposób i w jakich warunkach wydobywano ten minerał tysiące lat temu. To jedyna taka na świecie atrakcja, udostępniona do powszechnego zwiedzania.



Na terenie samego rezerwatu i w okolicach odkryto około 4 tysięcy prastarych mini-kopalni. Schodzimy do korytarza podziemnej trasy turystycznej, łączącej kopalniane komory i wyrobiska. Z każdym metrem w głąb temperatura spada, by na samym dole osiągnąć około 7 stopni Celsjusza (na zewnątrz było około 25). W takim właśnie zimnie i w niemal całkowitych ciemnościach, rozświetlanych jedynie skąpym czerwonawym światłem łuczywa, neolityczni górnicy wydobywali krzemień. Przechodzimy półkilometrowym korytarzem wykutym w warstwach białej jak śnieg skały wapiennej. Podziwiamy tzw. krzemionkowe ławice, czyli pokłady krzemienia; wyglądają one jak rodzynki wetknięte w wapienne ciasto. Słuchamy arcyciekawych opowieści lokalnego przewodnika-archeologa, prawdziwego pasjonata historii. Spędzamy w rezerwacie w sumie 2 godziny; po z wyjściu z podziemnego korytarza rzucamy jeszcze okiem na rekonstrukcję prastarej osady i wracamy przez las do budynków muzeum. Cały obiekt jest świetnie zagospodarowany i przygotowany na przyjęcie turystów.

Pakujemy się do busa, bo przed nami dalsza część atrakcji. Jedziemy do Ćmielowa, by odwiedzić słynną w Polsce i świecie fabrykę porcelany, której produkty od kilku lat cieszą się znów zasłużoną popularnością. Fabryka od kilkunastu lat ma prywatnego własciciela, który podtrzymał produkcję i stara się o odtworzenie jej dziedzictwa; odkupuje od osób prywatnych i firm tzw. formy-matki naczyń i figurek, które cieszyły się przed laty ogromną popularnością i stanowią jej znak rozpoznawczy. Właściciel nawiązał też ponownie współpracę z artystami, którzy w połowie XX wieku tworzyli najbardziej rozpoznawalne wzory porcelany dla ćmielowskiej manufaktury. Jednym z tych artystów jest Lubomir Tomaszewski, obecnie blisko stulatek (!), który był cenionym w Polsce w latach powojennych rzeźbiarzem, jednak ze wzgledu na sytuację ustrojową wyemigrował do USA. Tam zrobił karierę - jest jednym z kilku na świecie artystów, którzy tworzą swe dzieła za pomocą ognia i dymu. Jest też znany jako "rzeźbiarz ruchu" - jego rzeźby charakteryzują się unikalną dynamiką; możemy się o tym przekonać naocznie, bowiem wystawa jego prac znajduje się na piętrze ćmielowskiego Żywego Muzeum Porcelany. Dlaczego "żywego" muzeum? Dlatego, że można w nim zobaczyć pełen proces powstawania pięknych naczyń i misternych figurek.

W Ćmielowie porcelana jest nadal wytwarzana metodą ręczną; jedyna zmiana jaka zaszła w procesie wytwórczym dotyczy stosowanego obecnie pieca do wypalania form. Teraz jest używany gazowy, bardziej ekonomiczny.  Do starego pieca wchodzimy, by... obejrzeć w nim film o historii fabryki. Oglądamy okazałą kolekcję naczyń i innych przedmiotów, które powstawały w Ćmielowie na przestrzeni 200 lat jej działalności. Po wyjściu z budynku oglądamy jeszcze znajdującą się na zewnątrz część wystawy, czy raczej przedsięwzięcia artystycznego obecnego właściciela fabryki Adam Spały - zbioru rzeźb pod nazwą Piękne Małpy Europy. Pierwotnie kolekcja składała się z malowanych na porcelanie obrazów, po jednym na każde europejskie państwo. Po pewnym czasie dołączyły do rzeźby z brązu.



Na koniec w przyfabrycznej kawiarence pijemy pyszną kawę oraz kapkę specjalnie na jej potrzeby produkowanego likieru - likier jest serwowany w czekoladowych kokilkach, a kawa - rzecz jasna w przepięknych ćmielowskich filiżankach. To była bardzo miła kropka nad "i" tej wycieczki - polecam każdemu.

Avatar użytkownika
allie Krajtroter 7311 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 18703 kilometrów
2018-07-13 08:39:24

Fajna sprawa. W hucie szkła i stali byłem kilkakrotnie, praktyki miałem na hartowni narzędzi. Ale w wytwórni porcelany nie byłem.

Niedaleko, a Świętokrzyskie coraz więcej ma do zaoferowania...

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2018-07-09 13:26:31

Bardzo ciekawe miejsca. Chciałabym i ja móc je kiedys odwiedzić:-)

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 45572 kilometrów
2018-07-06 22:57:37

Kolejne ciekawe miejsca zwiedziłaś.Mi jeszcze nie znane ale kuszące.

Avatar użytkownika
allie Krajtroter 7311 kilometrów
2018-07-05 22:49:04

[cytuj autor='Anja']Do Krzemionek się przymierzałam...w końcu nie dotarłam, ale co się odwlecze...;) Fabrykę w Ćmielowie warto zobaczyć. Szkoda jedynie, że ceny w sklepiku są tak wywindowane.[/cytuj]

Po tym, jak dowiedziałam się jak wyglądają metody produkcji i o tym, że na 100 porcelanowych form trafiających do pieca, zaledwie 8 z nich nadaje się do dalszej obróbki, spojrzałam na ceny z nieco innej perspektywy. Co nie zmienia faktu, że nie są to produkty na każdą kieszeń.

Avatar użytkownika
allie Krajtroter 7311 kilometrów
2018-07-05 22:46:20

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk']Bardzo fajnie, coś mi się wydaje że świętokrzyskie pojawi się w naszych planach na wakacje, nie te, ale może następne.[/cytuj]

Zachęcam; przekonałam się na własnej skórze, że to region obfitujący w ciekawe miejsca i piękne krajobrazy.

 

Avatar użytkownika
Anja Krajtroter 14965 kilometrów
2018-07-05 15:28:16

Do Krzemionek się przymierzałam...w końcu nie dotarłam, ale co się odwlecze...;) Fabrykę w Ćmielowie warto zobaczyć. Szkoda jedynie, że ceny w sklepiku są tak wywindowane.

Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 68768 kilometrów
2018-07-05 10:47:05

Ciekawe miejsca odwiedziłaś, a mi ożyły wspomnienia. Żywe Muzeum Porcelany jest jednym z moich ulubionych miejsc.

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1122729 kilometrów
2018-07-05 08:59:47

Bardzo fajnie, coś mi się wydaje że świętokrzyskie pojawi się w naszych planach na wakacje, nie te, ale może następne.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020