Ziołowy Zakątek

2018-05-27
2018-06-13 13:51:24

Zaczęło się niewinnie od kupienia w sklepie osiedlowym ziołowej herbatki mało znanej firmy i wyszukania strony internetowej podanej na opakowaniu (ziolowyzakatek.pl). Potem trzeba było tylko poczekać do wiosny, bo wtedy ogrody botaniczne są bardziej atrakcyjne.



Pięknego niedzielnego dnia wyruszamy w drogę. Ziołowy Zakątek we wsi Koryciny jest niedaleko od… Właściwie na pierwszy rzut oka jest daleko od czegokolwiek – większych miast, głównych dróg, znanych kurortów, ale też od spalin, zgiełku i hałasu. Jest za to blisko przyrody, zieleni lasu, świeżego powietrza, kumkania żab i świergotu ptaków.

Na miejscu okazuje się, że wiele osób miało podobny pomysł na niedzielny wypoczynek. W Karczmie mamy problem ze znalezieniem wolnego stolika, a potem musimy trochę czekać na obiad, choć kelnerki uwijają się jak mogą. Ale na pyszne ekologiczne jedzonko na świeżym powietrzu warto poczekać. Zjadam m.in. zupę krem z dzikiej róży. Dzieci jak zwykle wybierają frytki, ale tu nawet frytki są bardziej naturalne.

Oglądamy tradycyjną podlaską zagrodę, a w niej różne zwierzęta m.in. kozy, owce, konie, króliki, indyki, kury, kaczki i gęsi. Dla dzieci wychowywanych w mieście jest to spora atrakcja. Przy okazji córka przekonuje się doświadczalnie, że nie można zaczepiać kury z kurczakami, bo dziobnie. Moje teoretyczne gadanie żeby tego nie robiła nie było skuteczne, a lekcja praktyczna to co innego.



Potem wchodzimy do Podlaskiego Ogrodu Ziołowego. Tu wstęp jest płatny i ludzi znacznie mniej. Rośliny zostały uporządkowane w kolekcjach systematycznych, środowiskowych i siedliskowych. Specyficzne dla tego ogrodu botanicznego są dziko rosnące rośliny użytkowe, w szczególności lecznicze i przyprawowe. Na terenie ogrodu znajduje się też punkt widokowy, kościół Matki Bożej Jagodnej, ogród biblijny i staw z pomostem. Dzieci wsiąkają na ciekawym drewnianym placu zabaw, ale przecież takiego fajnego domku na drzewie nie sposób ominąć.

Ziołowy Zakątek oferuje o wiele więcej atrakcji, tylko dzień jest za krótki (może dlatego oferuje też noclegi). Mogłabym tu zostać, gdyby nie to że nie mogę, bo trzeba na noc wrócić do domu i następnego dnia iść do pracy.

Odwiedzone miejsca

niedziela, 2018-05-27

Inne wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2018-06-18 09:59:17

Ja bardzo lubię obcowanie z naturą i sama staram się zrobić u siebie taki ziołowy zakątek. W ogrodzie pięknie rosnie mi bazylia, mięta i rozmaryn :) 

2018-06-14 09:12:00

Dziękuję za wpisy. Anja, krem z dzikiej róży podawany z kleksem śmietany i posypany płatkami migdałów smakuje bardzo ciekawie. Mi ten smak odpowiadał, a zastanawiałam się jeszcze nad zupą z pokrzywy, ale to może następnym razem.

2018-06-14 08:43:46

Ślicznie i swojsko, się zachciało :)

2018-06-14 07:26:54

Hmm krem z dzikiej róży ciekawa jestem jak to smakuje...:)

2018-06-13 22:10:25

niesamowite miejsce,w klimacie i harmoni siła, przypomniało mi się pewne miejsce w Kaiserslautern,

cieszy oko i można by tam odsapnąć od codziennej gonitwy

2018-06-13 21:05:32

Miejsce bardzo przyjemne.Warto byłoby brać z Jana przykład i kąpać się w pokrzywie.

2018-06-13 20:24:59

Świetna relacja, piękne miejsce - podobałoby mi się tam bardzo. I już sama nie wiem czy lepszy książę z bajki czy śmietnik-filiżanka :)

2018-06-13 18:15:02

ładny ten zakątek,a obcowanie z naturą zawsze jest przyjemne.

Edytowano: 2018-06-13 18:16:04

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2018
Znajdziesz nas na: