wrocław-3dni w mieście krasnali część 2

2018-06-02
2018-06-13 20:14:26
wrocław-3dni w mieście krasnali część 2, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław

dzień 2 sobota.



Dzisiaj mamy do zwiedzenia całe miasto,więc mamy co robić,dlatego już od samego ranka jestesmy na nogach i zwiedzamy.

Pierwsze kroki kierujemy do muzeum poczty i telekomunikacji,które znajduje się w zabytkowym gmachy poczty polskiej,eksponaty tutaj zgromadzone opowiadają historię poczty.I tak w pierwsza sala poświęcona jest usługom pocztowym oraz obowiązkom, jakie czekały na listonoszy. Był to zawód wysokiej rangi i spoczywała na nich ogromna odpowiedzialność. W wielu krajach panowało i przestrzegano prawo, że nie można było zatrzymać oraz przeszukiwać gońców pocztowych. Sami listonosze musieli podpisywać kodeks o zachowaniu poufności i tajemnicy korespondencyjnej,podziwiamy zgromadzone tu eksponaty z podziwem.Druga sala prezentuje skrzynki pocztowe,oraz rozwój telekomunikacji na przestrzeni lat.Przechodząc do następnej sali mamy możliwość podziwiania zgromadzonych tutaj telefonów(począwszy od tych najstarszych do współczesnych),przy okazji tej wystawy w następnej sali jest pokazane jak pracowały telefrafistki(tylko kobiety),przechodząc z sali do sali natrafiamy na salę poświęconą odbiornikom telewizyjnym(można tutaj zobaczyć telewizor belweder i inne z czasów prl).Po zwiedzeniu pierwszego piętra schodzimy do sali z dyliżansami,gdzie opadła mi szczęka gdy zobaczyłem dyliżans na 25 osób.Po zwiedzeniu całego muzeum ruszamy dalej w kierunku panoramy racławickiej,zakupiwszy bilety na seans o 19.00,mamy cały dzień na dalsze zwiedzanie wrocławia.Nietracąc czasu ruszamy do muzeum narodowego,aby zobaczyć za darmo(dzięki zakupowi biletów do panoramy),wystawy poświęconej sztuce śląskiej na przestrzeni wieków,XII-XX w(Śląska Rzeźba Kamienna XII-XVI w. oraz Sztuka Śląska XIV–XVI w. W zabytkach tu zgromadzonych możemy dostrzec cechy romanizmu i gotyku oraz pewne regionalne odrębności średniowiecznej sztuki Śląska. Dzieła poświęcone są głównie tematyce religijnej i w większości służyły celom kultowym),a także sztukę polską w wieku XVII-XIX w,oraz sztukę europejską na przełomie XV-XX w.Zwiedzając tutejsze eksponaty zastanawiam się nad sensem chrześcijaństwa.Gdy natrafiam na lapidarium postanawiad koniecznie je zwiedzić.W lapidarium są prezentowane eksponaty m.in. romańskie relikty opactwa benedyktynów (później Premonstratensów) na Ołbinie, sarkofag Henryka IV Probusa, płytę nagrobną księcia Henryka II Pobożnego. Po raz pierwszy zaprezentowana została rzeźba Marii z Dzieciątkiem zdobiąca dawniej fasadę kościoła Marii Magdaleny, poważnie uszkodzona w 1945 roku, rozdzielona na dwie części i scalona w tym roku.Po 2h zwiedzania opuszczamy muzeum i udajemy się w kolejne miejsce.Mianowicie mamy zamiar zobaczyć muzeum architektury,które ma swoją siedzibę w dawnym kościele bernardynów z przełomu wieków XV-XVI w.Po dotarciu na miejsce wkraczamy trochę nieśmiało na teren muzeum-kościoła,na wystawie prezentowane są eksponaty z różnego gatunku(seramika,szkło,brewno i architektura),niektóre eksponaty wyzwalają w nas wspomnienia,a inne wzbudzają zachwyt,ale jest też taka wystawa która wywołuje kontrowersje(Leon Tarasiewicz).Po spędzeniu w tym miejscu interesującego czasu,trzeba ryszać dalej,aby dotrzeć do następnej atrakcji musimy przejść niezły kawałek drogi.Po 40-tu minutach marszu docieramy do rozwidlenia ulic na której stoi drogowskaz i informuje turystów w którym kierunku iść do danej atrakcji.My wybieramy kierunek na uniwersytet wrocławski.Po dotarciu pod fontannę szermierza wiemy że idziemy w dobrym kierunku.Budynek uniwersytetu zewnątrz robi już imponujące wrażenie,ale my chcemy zobaczyć co kryje się w środku.Po wkroczeniu do wnętrz i zakupie biletów ruszamy na zwiedzanie.Na parterz muzeum uniwersyteckiego znajdują się dawne sale wykładowe,przeistoczone w sale muzealne,i tak pierwsza wystawa ukazujący zniszczenie budynku po II Wojnie Światowej i rozliczne eksponaty pochodzące ze wszystkich katedr i instytutów. Są zatem wypchane zwierzęta, odlewy gipsowe, zielniki, probówki i urządzenia do pomiarów i obserwacji.W drugiej sali mieszczą się eksponaty związane z ludzkim ciałem(oczy manekin człowieka),zaś w trzeciej sali prezentowana jest historia i biologia(popiersia,odlewy bogów,spreparowane zwierzęta,i ludzkie głowy).Po zwiedzeniu tej części muzeum udajemy się na piętro,gdzie znajduje się cel większości turystów AULA LEOPOLDINA,po przekroczeniu drzwi auli podziwiamy ją,i niemożemy się napatrzeć,aula robi niesamowite wrażenie.(Jest to wspaniałe dzieło baroku. Na podium z łatwością można wypatrzeć samego cesarza Leopolda w zbroi, a po bokach jego synów. Po bokach auli znajduje się galeria owalnych portretów rektorów, uczonych ale i władców, którzy przyczynili się do rozwoju Uniwersytetu. Po środku ustawione są ławy, a te boczne to loże profesorskie. Będąc w auli koniecznie zwróćcie uwagę na sufit, który prezentuje niebo. Specjalna technika, którą go pomalowano powoduje wrażenie trójwymiarowości.)Trwający remont niezakłucił zwiedzania.Po dluższej chwili spędzonej a auli,wyruszamy na wieżę matematyczną(Chociaż nazwa Wieża Matematyczna kojarzy się z matematyką, to jej główna funkcja była związana z astronomią i meteorologią. Nie byłoby jednak ani badania nieba ani pogody bez królowej nauk. Założył ją ponad 200 lat temu zapalony przyrodnik, astronom i fizyk Longinus Jungnitz. Na wyposażeniu wieży była luneta, przez którą profesor Jungnitz obserwował ciała niebieskie oraz gnomon z zaznaczoną linią  siedemnastego południka. To właśnie tę linię znajdziecie dziś w podłodze i na jednej ze ścian wieży matematycznej, zrobioną z marmuru i przykrytą drewnianymi klepkami. Linia ta pomagała w prowadzeniu obserwacji astronomicznych.)Po zwiedzeniu wieży wracamy na parter uniwersytetu aby zobaczyć Oratorium Marianum(Barokowa sala muzyczna to jedno z reprezentacyjnych wnętrz w gmachu głównym Uniwersytetu Wrocławskiego.)Po zobaczeniu całego piękna muzeum uniwersyteckiego nasze nogi powędrowały do tutejszego kościoła na odpoczynek,niestety odpoczynku niebyło,tylko dalsze zwiedzanie,wczesnobarokowy kościół wraz z przyległym uniwersytetem należy do arcydzieł budownictwa, które na Śląsku stworzyli i zostawili dla potomności jezuici.Zwiedzając go zapominamy o zmęczeniu(gdy po chwili siostra zakonna zagradza wstęp do ołtarza opuszczamy mury kościoła,i udajemy sie do ossolineum gdzie zwiedzamy wystawę malarstwa oraz dziedziniec.Po krotkiej chwili poświęconej na obiad ruszamy w drogę powrotną do drogowskazu,próba zwiedzenia muzeum człowieka zakończyła się niepowodzeniem(muzeum nieczynne w wekennd),ale muzeum mineralog udaje się nam zwiedzić(muzeum to ma w swojej kolekcji minerały z różnych stron polski-Minerały Polski,Minerały pegmatytów Piławy Górnej,Minerały Pegmatytów Strzegomskich,Kamienie Szlachetne i Ozdobne,i inne),po zwiedzeniu tego muzeum ruszamy w kierunku muzeum archeologicznemu i militariów.Po przejściu około 300metrów docieramy do tutejszych jatków,w dawnych czasach w tutejszych sklepach sprzedawano wyroby mięsne,a tusz obok sklepów stoi pomnik zwierząt.Ruszywszy dalej moja noga zachaczyła o coś małego,okazało się iż jest to kolejna figurka krasnala widoczna w dniu dzisiejszym.Do arsenalu pozostało naw do przejścia 500metrów i dobrze bo na niebie pojawiła się burzowa chmura.Gdy docieramy do arsenalu,z chmury zaczyna padać deszcz,więc czym prędzej zaczynamy zwiedzanie muzeum archeologiczne na którym można możemy zobaczyć wystawe stałą zatytuowaną ARCHEOLOGIA ŚLĄSKA,oraz na drugim pietrze wystawę zatytuowaną EPOKA KAMIENIA, WCZESNA EPOKA BRĄZU,po zwiedzeniu obydwu ekspozycji udajemy się do drugiegi skrzydła muzeum, muzeum militariów tutejsze eksponaty poświęcone są militariom(a wieć podziwiamy pistolety,karabiny,wyrzytnie i ciężkie sprzęt militarny)zaś w drugiej sali są zgromadzone hełmy i kaski urzywane w czasie wojny.Niestety piętro z bronią biała jest dzisiaj zamknięte.Po przejściu całego arsenału naszczęście deszcz przestał padać i możemy ruszać dalej.Tym razem kierujemy się na tutejszy rynek,po dotarciu na niego uświadamiam sobie iż czas nas zaczyna gonić,więc postanawiamy obejrzeć tutejszą fontannę,oraz kamieniczkęJasia i Małgosię.A także kilka krasnali napotkanych na rynku,a resztę atrakcji zobaczyć jutro.Po chwili spędzącej na tutejszym rynku ruszamy w kierunku panoramy racławickiej.Po dotarciu do niej okazuje się iż mamy pół godziny zapasu,więc postanawiamy wykorzystać ten czas na szybką kawę.Meldujemy się tusz przed zbiórką na wejście na platformę.Po dotarciu na punkt widokowy na rotundzie,oraz wysłychaniu lektora(który opowiada historię dzieła) panorama robi niesamowite wrażenie.Na zwiedzaniu panoramy spędzamy 30 minut,ale są to niezapomniane chwile.Po zobaczeniu i przeżyciu tych 30minut w panoramie kończymy na dzisiaj zwiedzanie i udajemy się do naszego hostelu.

dzień 3 niedziela



Niestety nadeszła ta niedziela,dzień naszego wyjazdu.Bilety już zakupione na godzinę 19.00,więc mamy prawie cały dzień na zwiedzanie.Po wymeldowaniu się z pokoju i po zostawieniu naszego bagażu w przechowalni(hostel umożliwił nam nieodpłatnie pozostawienie bagażu w ich przechowalni na kilka godzin),ruszamy na kolejne zwiedzanie.

Dzisiejsze zwiedzanie zaczynamy od wytwórni figur woskowych w której można spotkać figury(Król Julian oraz Shrek. Minionki, Epoka Lodowcowa, Batman, Piraci z Karaibów, szkielet tyrannosaurusa rexa, Smerfy, Kleopatra, Avatar – to tylko niektóre z nich. Jest też królewski tron, scena dla muzyków oraz kącik z perukami),po zobaczeniu tego miejsca ruszamy dalej ulicą Teatralną w kierunku Teatru Lalek,oglądamy gmach teatru zewnątrz i ruszamy ku następnej atrakcji którą jest Pałac Królewski,a dokładniej tutejsze muzeum historyczne prezentujące wystawę pt;1000 lat wrocławia.Muzeum Historyczne gromadzi i udostępnia zabytki z zakresu historii i sztuki dotyczące dziejów Wrocławia, wyroby rzemiosła artystycznego oraz ikonografię Wrocławia w tym grafiki, ryciny i fotografię. W skład zbiorów Muzeum wchodzą kolekcję dokumentów i druków ulotnych, plakatów, sztandarów. Gdy zwiedzamy muzeum i zapoznajemy się z eksponatami tutaj zgromadzonymi robi to niesamowite wrażenie.Po zwiedzeniu jednego skrzydła muzeum,czeka na nas drugie skrzydło w którym mieści się muzeum sztuki medalierskiej,zgromadzone w tym miejscu ordery,odznaczenia,oraz odznaki mówią same za siebie.Wyróżnić tu trzeba prawie kompletną kolekcję orderów i odznaczeń, a także najbogatszy w kraju zbiór medalierstwa powojennego. Odrębny zespół tworzy kilkaset medali śląskich od 1945 roku, ze zdecydowaną przewagą medali wrocławskich prezentujących wydarzenia i postaci, które wpłynęły niegdyś na rozwój miasta.Po zwiedzeniu również tego skrzydła pałacu,opuszczamy go i ruszamy w kierunku rynku,gdzie czeka na nas jeszcze trochę atrakcji.Po dotarciu na rynek pierwsze kroki kierujemy do muzeum pana tadeusza,(W Muzeum Pana Tadeusza rękopis arcydzieła Adama Mickiewicza nie będzie jedyną atrakcją. Wokół niego zaprojektowano wszystkie pozostałych 17 sal ekspozycji stałej, zgromadzono 200 zabytkowych eksponatów, 100 gier, aplikacji i elementów animacji oraz wybrano tematy, jakie w każdej z sal są najistotniejsze.)Zwiedzając te imponujące muzeum można tutaj spędzić nawet kilka godzin aby zapoznać się ze wszystkimi eksponatami.Nam najbardziej przypadła do gustu sala powidoki,w tejże sali  zachwycają 4 ekrany parowe, na których wyświetlane są sceny z filmów polskiej szkoły . Po dwóch godzinach spędzonych w tym muzeum(i tak niepoznaliśmy wszystkich eksponatów)opószczamy muzeum i udajemy się w dalszą wędrówkę.Wędrówka jest krótka bo na tutejszym rynku znajduje się kolejne muzeum,muzeum sztuki mieszczańskiej jest zlokalizowane w starym ratuszu i prezentuje sztukę mieszczańską.Już sam Ratusz z doskonale zachowanym wystrojem wnętrz można uznać za główny eksponat Muzeum. Spośród jego wnętrz wyróżnia się Sala Wielka. Jej późnogotycki rodowód  podkreślają imponujące sklepienia krzyżowo-żebrowe oraz portale, zworniki i płaskorzeźby. Powierzchnia ponad 650 m2 zalicza ją do największych tego typu sal w gotyckich ratuszach Europy. Obok Sali Wielkiej, w dawnej kaplicy, zwanej dziś Salą Książęcą eksponowane są  wyroby ze srebra, wykonane w warsztatach wrocławskich mistrzów złotniczych w okresie od  XVI do XIX w. W Izbie Seniora Rady na tym samym piętrze podziwiać można zbiorowy portret rajców i ławników autorstwa Georg Scholza mł. z 1668 roku. Po zwiedzeniu starego ratusza ruszamy na poszukiwanie jakiegoś smacznego posiłku.Po zjedzeniu obiadu i nabraniu sił ruszamy na ostrów tumski aby zobaczyc tutejszą architektórę i zabytki.Po dotarciu na ostrów tumski zwiedzamy kolegiatę św.krzyża i św.bartłomieja,oraz pomnik św.Jana Nepomucena znajdujący się przed kościołem.Następnie udajemy się do archikatedry aby zobaczyć wnętrza.Po ich zwiedzeniu i chwili zadumy ruszamy do ogrodu botanicznego na chwilę odpoczynku wśród roślinności.Czas na zwiedzaniu szybko mija i musimy wracać po bagaż i udać się na dworzec,bo autobus niebędzie czekał.

Te pare dni spędzone we wrocławiu spełniły nasze oczekiwania,ale nieudało nam się wszystkiego zobaczyć.Będzie więc powód aby przyjechać znowu do wrocławia.

 

 

 

Odwiedzone miejsca

sobota, 2018-06-02

Inne wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2018-06-17 13:35:00

Mieszkam tutaj 5 lat, a też nie wszystko zobaczyłam ;)

2018-06-14 08:41:24

Mistrz zwiedzania :) Ja też znam miasto z paru wizyt, ale pobieżnie :) Za to córka teraz wróciła z 2-dniowej wycieczki z Wrocławia i też sporo zobaczyli :)

2018-06-14 07:23:34

[cytuj autor='Maciej A']wow, ale upakowliście w te trzy dni, potężna dawka chodzenia, no podziwiammieszkałem we Wrocławiu parę lat ale sporej części z tego nie widziałem,tak sobie kombinuję, że jeszcze w tym roku może się też wybiorę [/cytuj]

Byłam kilka razy we Wrocławiu, moja siostra tam mieszka, ale o niektórych z tych muzeów to nawet nie słyszałam. Aulę Leopoldina mam na swojej liście na następny raz:)

 

2018-06-13 21:58:36

wow, ale upakowliście w te trzy dni, potężna dawka chodzenia, no podziwiam

mieszkałem we Wrocławiu parę lat ale sporej części z tego nie widziałem,

tak sobie kombinuję, że jeszcze w tym roku może się też wybiorę

 

2018-06-13 21:15:55

Bardzo dużo udało się Tobie zobaczyć przez te trzy dni w Wrocławiu.

NewsletterWypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2018
Znajdziesz nas na: