Czeska Szwajcaria - Wąwóz Dziki i Edmunda

2018-05-01
2018-05-11 20:07:06

Tegoroczną majówkę spędziłam w Szwajcarii...co prawda czeskiej i saksońskiej, ale zawsze:) Pomysł odwiedzenia tego właśnie rejonu narodził się rok temu, właśnie na Polskich Szlakach, kiedy przeglądałam majówkowe fotorelacje innych Krajtroterów. Już wtedy ta malownicza kraina skradła moje serce.



Pierwszy dzień majówki, poprzedzony noclegiem we Wrocławiu (udało się jeszcze wybrać na wieczorny spacer), zaczęłam dosyć intensywnie wybierając się w ok. 18 km trasę uwzględniającą dwa najbardziej znane zakątki czeskiej Szwajcarii - Pravcicką Bramę i Dziki Wąwóz (Divoka souteska) oraz Wąwóz Edmunda. Wyruszyłam wprost spod hotelu u Forta (gorąco polecam to miejsce noclegowe nie tylko ze względu na lokalizację) w Mezni Louka, Hrensko przy którym to obiekcie rozchodziły się piesze szlaki. Trasę zaplanowałam tak, aby główną atrakcję czyli Pravcicką Bramę mieć wciąż przed sobą, a więc w pierwszej kolejności odwiedziłam wąwozy.

Dziki wąwóz był pierwszym, do którego dotarłam. Jak się potem okazało nieco mniej spektakularnym od kolejnego - Wąwozu Edmunda, którego skalne niemal pionowe ściany wznosiły się na wysokość od 50 do 100 metrów. Odwiedziny w obydwu tych miejscach stwarzają możliwość przepłynięcia łódką - piękna sceneria Parku Narodowego Czeska Szwajcaria, niezmącona niczym cisza, spokój i delikatny plusk wody, naprawdę czysta przyjemność. Wąwóz Edmunda kończy się ścieżką prowadzącą do Hrenska. 

Bezpośrednio ze wspomnianego Hrenska ruszyłam dalej w kierunku Pravcickiej bramy (jej zdjęcia zamieściłam w oddzielnym wpisie "Czeska Szwajcaria - Pravcicka brama"). Obok saksońskiego mostu Bastei, jest ona najbardziej rozpoznawalnym miejscem w czesko-saksońskiej Szwajcarii. Powstawała przez miliony lat w wyniku erozji kredowych piaskowców i zmienia się nadal, bowiem procesy, które utworzyły te niesamowity formacje skalne, trwają nadal. 



Czeska brama to naturalne skalne okno o wysokości około 16 metrów, rozpiętości 26, 5 metrów u podstawy oraz szerokości 7-8 metrów. Choć kiedy stoi się u jej podnóża wydaje się być jeszcze większa. Najlepiej widać ją z tarasów widokowych, do których prowadzi ścieżka za „Sokoli hnizdo”, czyli Sokolim Gniazdem. Zostało ono zbudowane w 1881 roku i służyło jako letni pałacyk lokalnego rodu i ich gości. Dziś mieści się tu mała restauracja. Warto przysiąść przy jednym ze stolików by podelektować się przy obiadku czy deserze pięknymi widokami i śpiewem ptaków.

Do Mezni Louka z Bramy Pravcickiej wróciłam malowniczą ścieżką Gabrieli.

Czas nieśpiesznego przejścia całej trasy - z licznym przystankami, żeby nacieszyć oczy widokami i zapełnić kartę pamięci w aparacie, a także nieco się posilić - ok. 9 godzin.

 

Komentarze

2018-05-15 11:52:50

Dziękuję wszystkim za pozytywne komentarze.

2018-05-13 23:07:18

Wow!! ale bosko!!:) 

2018-05-12 19:22:14

Super, piękne miejsca te wąwozy!

 

2018-05-12 11:42:30

Bardzo ciekawie to wygląda.

2018-05-12 08:21:13

[cytuj autor='Anja'] Ależ absolutnie. Zagłębie cudów natury. Idealny wybór na majówkę. [/cytuj]

Oglądając Twoje fotki trudno się nie zgodzić.

2018-05-11 22:59:51

[cytuj autor='marian']Miejsce, godne polecenia.Oglądając Twoje  fotki ,chętnie ponownie bym tam pojechał.Myślę że nie żałujesz takiego wyboru  na majówke.[/cytuj]

Ależ absolutnie. Zagłębie cudów natury. Idealny wybór na majówkę.

 

2018-05-11 22:23:34

Miejsce, godne polecenia.Oglądając Twoje  fotki ,chętnie ponownie bym tam pojechał.Myślę że nie żałujesz takiego wyboru  na majówke.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: