Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, EmiZtg

Sokolie

2018-04-07
2018-04-09 18:45:49
Avatar użytkownika
EmiZtg Krajtroter 18483 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Mała Fatra > Beskidy Kysuckie

Sokolie to skalisty szczyt w Małej Fatrze, na który prowadzi dosyć ciekawy szlak. Mamy na nim klamry, stalowe liny, drabinkę, liczne punkty widokowe niczym nie zabezpieczone oraz inne eksponowane miejsca. Na szczyt można wejść korzystając z jednego z czterech szlaków, przy czym najbardziej emocjonujący jest niebieski, który zaczyna się w Tiesnavach, tuż za Terchovą. I my oczywiście właśnie nim poszliśmy.



Już na początku zaczęły się schody i to dosłownie - metalowe, przykręcone do gleby śrubami. Mają za zadanie nie tyle ułatwiać marsz, ile zabezpieczyć ziemię przed osuwaniem się, bowiem jest tam naprawdę stromo. Po chwili jest mała płytka zabezpieczone kilkoma klamrami, jednak nie sprawiająca żadnej trudności. Tuż za nią można skręcić w prawo na pierwsze z wielu miejsc widokowych. Będzie ich tak dużo, że zaliczenie każdego z nich sprawi, że krótka wycieczka zmieni się w całodzienną.

Początek szlaku
Początek szlaku


Tymczasem do pokonania mamy ok. 500 metrów przewyższenia już na początkowym odcinku. Idziemy więc cały czas po schodkach, dość szybko zdobywając wysokość. Kilka razy żałowałam, że nie mam kijków, choć chwilami mogłyby przeszkadzać. Podejście niestety odbiło się negatywnie na moich i tak już chorych kolanach. Czas szlakowy dojścia do pierwszego etapu - tzw. Malych Noclahów - to 1:15h. Dokładnie tyle nam to zajęło. Po prostu nie dało iść się szybciej z powodu stromizny. 

Od tego momentu jest już łatwiej, choć drabinka jeszcze przed nami. Na szczęście jest ona krótka, a obok mamy linę do przytrzymania się. Dochodzimy do punktu, w którym zaczyna się grań - Sokolie hreben. Od teraz idziemy nieco szerszą ścieżką, by kawałek przed szczytem znów zacząć lawirować między skałami. Na Sokoliem zabawiliśmy chwilkę. Zjedliśmy po batonie i zrobiliśmy kilka fotek. Nie wyciągaliśmy jednak kanapek, bowiem jest to zarówno misiowy czas, jak i misiowa okolica. Wolelibyśmy nie spotkać żadnego wygłodzonego po zimie zwierzaka. Poza tym, co wydawało się dość dziwne, podczas całej wycieczki spotkaliśmy tylko jedną osobę, Słowaka, który minął nas w zawrotnym tempie. Wydawało nam się wcześniej, że jest do to dość popularny szlak i że na pewno spotkamy parę osób. 

Zaczynają się schody
Pierwszy punkt widokowy
Widok na drogę, której hałasy towarzyszyły nam przez całą drogę

Ścieżka ze szczytu nie prowadziła od razu w dół, ale ciągle prosto, na północny zachód. Szliśmy tak kilkanaście minut i wydawało mi się to zbyt długo. Mapę miałam jak zwykle w głowie i byłam pewna, że przeszliśmy skręt, choć wiedziałam, że innego szlaku poza żółtym tam nie ma. Zakręt pojawił się nagle, kiedy byłam już dość mocno zaniepokojona. Ufff. Skręciliśmy w lewo, na dół, do rozświetlonego słońcem bukowego lasu. Tego słońca brakło niestety wyżej, na grani, dlatego zdjęcia są niezbyt urodziwe. Minęło dosłownie pięć minut i przed nami była już przełęcz Prislop: szerokie, trawiaste siodło, od którego odchodziły jak wyciągnięte ostro w górę ramiona szlaki w kierunku naszej górki i przeciwległego szczytu Baraniarky. Tu w błotku widać było mnóstwo odcisków butów. Podejrzewam, że z powodu bliskości cywilizacji i pięknych widoków przełęcz ta jest bardzo często odwiedzana, w przeciwieństwie do okolicznych wierchów. Podejście na Baraniarky to typowa beskidzka ścianka - 250 metrów przewyższenia i bez zakosów, prosto do góry. Kolana po czyms takim miałabym chyba do wymiany.



Na przełęczy posiedzieliśmy dłużej, grzejąc się na słońcu i robiąc zdjęcia. Potem zaczęliśmy schodzić niebieskim szlakiem do przysiółka Stary Dvor. Zajęło nam to raptem chwilkę. Przed nami był asfalt, ale po jego lewej stronie jest wytyczona ścieżka na biegówki, teraz już bez śniegu i o dziwo bez błota. Poszliśmy nią, żeby nie męczyć stóp.

Stalowe liny na szlaku
Stalowe liny na szlaku

Cała trasa zajęła nam ok. 4 godzin, nie licząc postojów, czyli zgodnie z czasem szlakowo-mapowym. Oprócz szczytu Sokolie w okolicy warto zobaczyć na pewno  metalowy pomnik Janosika i nową wieżę widokową w Terchovej, odwiedzić Chatę Vratna na końcu doliny i symboliczny cmentarz ofiar gór niedaleko od chaty,a wracając zatrzymać się na widokowej przełęczy Lutiska i zajrzeć na wieżę na Bobovcu nad Starą Bystricą.

Wycieczki nie polecam na spacery z psami ani z niezdyscyplinowanymi dziećmi z lękiem wysokości/przestrzeni.

W stronę szczytu Boboty
W stronę szczytu Boboty

Link do trasy: Sokolie

Schody w dalszej części szlaku I kolejne ubezpieczenia Widok na Wielki Rozsutec i Stoh na prawo od niego Następny punkt widokowy Chwila odpoczynku przy rozstaju Rozstaje szlaków Drabinka na grani Południowy Gruń i czynna jeszcze nartostrada Płaty śniegu pod szczytem Widok z Sokoliego na południowy zachód Sokolie Baraniarky, Mały Krywań i Suchy Na drugim planie Luczańska Mała Fatra Słoneczny, bukowy las Sedlo Prislop Sedlo Prislop Sedlo Prislop Sokolie z dołu Dolina Vratna i Tiesnavy Nasza grań z dołu Na Przełęczy Lutiska Krzyż na Lutisce Grzbiet Mravecnika Widok z Lutiski
Avatar użytkownika
EmiZtg Krajtroter 18483 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46816 kilometrów
2018-04-12 23:18:55

Pięknie,poprostu bajecznie,Fotki cudowne.

feja Nowicjusz 2 kilometrów
2018-04-12 20:56:40

Zazdroszczę.Foto robi wrażenie.

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2018-04-12 20:39:55

Ślicznie, piękne widoki górskie. Ech, nie ma to jak góry...

Avatar użytkownika
EmiZtg Krajtroter 18483 kilometrów
2018-04-10 14:47:57

[cytuj autor='Maciej A']Przepięknie. Coraz bardziej ciągnie mnie w ten rejon Słowacji. Myślałem kiedyś bardziej o Słowackim Raju gdzie też nie byłem, ale chyba Mała Fatra teraz bardziej mnie ciągnie. W Zbójnickiej chacie dwa lata temu przegadaliśmy cały wieczór z dwoma Słowaczkami, bardzo nas zachęcały do tych gór. Zazdraszczam :-)[/cytuj]

Polecam, tam jest mnóstwo szlaków do wyboru, zróżnicowanych pod względem trudności, choć większość ma jedną wspólną cechę: są duże przewyższenia, więc kolana cierpią. Ale potem jak już wejdziesz na główną grań to możesz wędrować bez końca. Ona jest taka trochę bieszczadzka - łyse grzbiety bez większych podejść.

 

Avatar użytkownika
EmiZtg Krajtroter 18483 kilometrów
2018-04-10 14:45:46

[cytuj autor='allie']Emi, nieodmiennie jestem pod wrażeniem Waszych wypadów. Ciekawa jestem jak sobie wybieracie cele swoich wędrówek? Studiujecie mapy, korzystacie z podpowiedzi innych wspinaczy?[/cytuj]

Oglądam dodane trasy na moim portalu i grupę "Turistika na Slovensku" na FB. Słowacy wrzucają tam różne perełki, górki i miejsca, o których nie wiem nawet, że istnieją. Ale akurat tę trasę na Sokolie to "wyczaiłam" na Planecie Gór.

 

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1126100 kilometrów
2018-04-10 08:48:02

Ślicznie,dziko i trudno :)

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19113 kilometrów
2018-04-10 07:32:23

Przepięknie. Coraz bardziej ciągnie mnie w ten rejon Słowacji. Myślałem kiedyś bardziej o Słowackim Raju gdzie też nie byłem, ale chyba Mała Fatra teraz bardziej mnie ciągnie. W Zbójnickiej chacie dwa lata temu przegadaliśmy cały wieczór z dwoma Słowaczkami, bardzo nas zachęcały do tych gór. Zazdraszczam :-)

ANDRZEJ Zapaleniec 484 kilometrów
2018-04-09 22:31:07

Niesamowite góry i świetne zdjęcia.

Avatar użytkownika
allie Krajtroter 7735 kilometrów
2018-04-09 20:50:54

Emi, nieodmiennie jestem pod wrażeniem Waszych wypadów. Ciekawa jestem jak sobie wybieracie cele swoich wędrówek? Studiujecie mapy, korzystacie z podpowiedzi innych wspinaczy?

Avatar użytkownika
allie Krajtroter 7735 kilometrów
2018-04-09 20:46:25

[cytuj autor='Anja']Emi widzę, że weekend również dobrze wykorzystany:) Zaczyna się lepszy czas dla krajtroterów...wreszcie:)[/cytuj]

Oj tak, wszyscy już chyba się strasznie stęskniliśmy za pogodą bardziej sprzyjającą wycieczkom.

Avatar użytkownika
EmiZtg Krajtroter 18483 kilometrów
2018-04-09 19:04:29

[cytuj autor='Anja']Emi widzę, że weekend również dobrze wykorzystany:) Zaczyna się lepszy czas dla krajtroterów...wreszcie:)[/cytuj]

Weekend był bardzo aktywny :). 

Tak, wreszcie wiosna, cieplej i można bardziej konstruktywnie wykorzystać wolny czas.

Avatar użytkownika
Anja Krajtroter 14965 kilometrów
2018-04-09 18:54:47

Emi widzę, że weekend również dobrze wykorzystany:) Zaczyna się lepszy czas dla krajtroterów...wreszcie:)

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020