Marcińskie rogale w Poznaniu

2016-11-11
2017-11-11 15:07:08
Marcińskie rogale w Poznaniu, Danusia
Dawny Klasztor Filipinów, Danusia
Dawny Klasztor Filipinów, Danusia
kościół św. Małgorzaty, Danusia
Centrum Turystyki Kulturowej, Danusia
Centrum Turystyki Kulturowej, Danusia
Centrum Turystyki Kulturowej, Danusia
Centrum Turystyki Kulturowej-Jaz Katedralny, Danusia
Jaz Katedralny, Danusia
Archikatedra świętych Apostołów Piotra i Pawła, Danusia
Ostrów Tumski, Danusia
Archikatedra świętych Apostołów Piotra i Pawła, Danusia
Muzeum Archeologiczne, Danusia
Muzeum Archidiecezjalne, Danusia
Archikatedra świętych Apostołów Piotra i Pawła, Danusia
kościoł NMP, Danusia
Archikatedra świętych Apostołów Piotra i Pawła, Danusia
Archikatedralna świętych Apostołów Piotra i Pawła, Danusia
Archikatedra świętych Apostołów Piotra i Pawła-Złota Kaplica, Danusia
Archikatedra świętych Apostołów Piotra i Pawła, Danusia
Nowy Zamek, Danusia
Nowy Zamek, Danusia
Kościół Franciszkanów, Danusia
Rynek, Danusia
Rynek i figurka Bamberki, Danusia
rogale marcińskie, Danusia
Rynek, Danusia
Ratusz, Danusia
Rynek, Danusia
Poznańska Fara, Danusia
ulica Gołębia, Danusia
Urząd Miasta, Danusia
Urząd Miasta, Danusia
Poznańskie koziołki, Danusia
Fontanna Neptuna, Danusia
Muzeum Powstania Wielkopolskiego, Danusia

Dziś Święto Niepodległości. Pogoda u nas raczej barowa, więc siedzimy w domu. To doskonała okazja do wspomnienia naszej wycieczki sprzed roku. Wybraliśmy się wtedy na słynne rogale marcińskie do Poznania.



Nie po raz pierwszy spędziliśmy ten dzień właśnie w Poznaniu, kiedyś studiowała tam nasza córka, teraz mamy w tym mieście dobrych znajomych. 11 listopada w Poznaniu jest dniem szczególnym, nie tylko ze względu na historię i rogale, ale także z uwagi na imieniny ulicy Święty Marcin, które organizuje Centrum Kultury „Zamek”. Tłumy ludzi na ulicy, piękne, niezwykły korowód ze Świętym Marcinem na czele, muzyka i niesamowita atmosfera. Niestety, człowiek z metra cięty, jak ja, w tłumie nie widzi zbyt dużo i robi kiepskie zdjęcia ( głównie czubkom głów i szerokim plecom). Dlatego też nie zamieszczam fotek z tej imprezy ,a jedynie z naszego wieczornego, poznańskiego spaceru.

Najpierw wybraliśmy się na Śródkę, by przede wszystkim obejrzeć tam niezwykły mural 3D „ Opowieść śródecka z trębaczem i kotem w tle”. W dzielnicy ,która wcześniej raczej nie była chętnie odwiedzana przez turystów, pojawiła się atrakcja przyciągająca tłumy.  Uważam, że to świetny pomysł na uatrakcyjnienie szarych ścian kamienicy. W starej kamienicy, malutkiej, klimatycznej  kafejce „Na winklu”  nieoczekiwanie jest  mini kino „Za rogiem”, a naprzeciwko niej, jako przeciwwaga, elegancki hotel Śródka. Takich knajpek na Śródce jest kilka, naprawdę warto tam zajrzeć.  Tym bardziej ,że tuż obok znajduje się Most Jordana wiodący na Ostrów Tumski, a przy moście nowoczesne Centrum Turystyki Kulturowej, słynna już Brama Poznania i nowoczesne, multimedialne muzeum. Centralnym punktem wycieczki na Ostrów Tumski jest Bazylika Archikatedralna świętych Apostołów Piotra i Pawła . Jest to jedna z najstarszych świątyń w Polsce, miejsce pochówku króla Przemysła II, podobno również Mieszka I i Bolesława Chrobrego, na to jednak nie ma jednoznacznych dowodów. W wyposażeniu katedry najcenniejsza jest Złota Kaplica, ufundowana przez hrabiego Edwarda Raczyńskiego i zachowana do dziś w nienaruszonym stanie. Wokół katedry urokliwą, jesiennie senna uliczką doszliśmy do  Muzeum Archeologicznego Genius Loci i dalej do Muzeum Archidiecezjalnego i kościoła Najświętszej Marii Panny. Kościółek ten to kościół pomocniczy katedry, wzniesiony ponoć w miejscu, w którym niegdyś znajdowała się pierwsza chrześcijańska świątynia w Polsce. Poznański Ostrów Tumski to miejsce wyjątkowe, pełne uroku i ducha historii. Ubolewam, że pora była późna , w dodatku świąteczna i wszystko, poza kościołami ,było pozamykane. Trzeba będzie tam kiedyś wrócić.

Późnym już wieczorem dotarliśmy na poznański Rynek o każdej nocnej godzinie tętniący życiem. Uliczni grajkowie umilali czas przechodniom a stosy marcińskich rogali kusiły smakiem i zapachem. Oczywiście nakupiliśmy ich sporo, dla całej rodziny. Centrum Poznania to Rynek   i Stare Miasto z wieloma ciekawymi zabytkami. Piękna bazylika farna, domki budnicze, Muzeum Powstania Wielkopolskiego, gmachy pojezuickie, Ratusz , kościoły,  Stary Zamek, kamieniczki, jest co oglądać. Niecodzienną atrakcją  na Starym Mieście jest  Nowy Zamek, najmłodszy zamek w Polsce. Mieści się w nim Muzeum Sztuk Użytkowych. Na zakończenie spaceru były jeszcze obowiązkowe fotki z poznańskimi koziołkami i czas było wracać na kwaterę.



Komentarze

2017-11-14 11:28:49

Fajnie spędziliście czas,

choć w Poznaniu byłem sporo razy to zbyt dobrze nie znam tego miasta

ładnie tam i te rogale...

(a propo wczoraj jadłem, kolega przywiózł z Poznania, no mam na świeżo ;-) )

pozdrawiam

2017-11-14 08:47:47

Danusiu piękna wycieczka do pięknego miasta, fajnie, że sobie często tam bywacie, my znacznie rzadziej, a lubię to miasto, historyczne i kulturalne. Akurat teraz mamy je na świeżo i mogę gorąco polecić obiekty na Ostrowie Tumskim,  którym pięknie napisałaś :)

2017-11-13 20:18:26

[cytuj autor='marian']Mieszkam w Wielkopolsce a tak mało te miasto znam.Mam nadzieję że i mi uda się kiedyś  skosztować poznańskich rogali.[/cytuj]

Marianie,wiem,że dla ciebie chcieć to móc:-) Wszystko przed wami.:-)

 

2017-11-13 19:34:25

Mieszkam w Wielkopolsce a tak mało te miasto znam.Mam nadzieję że i mi uda się kiedyś  skosztować poznańskich rogali.

2017-11-13 13:07:11

Pierników w Toruniu próbowałam, rogali w Poznaniu jeszcze nie. Warto by było to kiedyś nadrobić

2017-11-12 10:32:30

Ja do Poznania też mam sentymentalny stosunek (studia), dlatego też zabrałem rodzinę w ubiegłym roku na parę dni w sierpniu do tego miasta. Też byliśmy na Śródce, też widzieliśmy ten piękny mural (generalnie, taka forma sztuki coraz bardziej mi się podoba). Co do "sporu" rogal-piernik, to dla mnie nie ma problemu, ponieważ pierniki są na codzień, a rogale tylko w moje imieniny (stąd bardzo dobrze mi się kojarzą), dlatego w ogóle nie ma dla mnie tematu.

2017-11-12 09:55:47

Poznań jako miasto bardzo mi się podoba. W samym mieście i okolicy jest sporo arcyciekawych miejsc do zwiedzania. Impreza imienin ulicy także bardzo zacna. Co do rogali to...gdybym musiała dokonać wyboru między rogalami marcińskimi a piernikami toruńskimi ,jak Anja, wybrałabym pierniki. Głównie z tego powodu ,że nie znoszę bakali i maku,którymi rogale są nafaszerowane.Ale to kwestia gustu.

2017-11-11 22:40:46

Fajnie, że udało ci się być w Poznaniu i to w Święto Niepodległości tudzież Swiątego Marcina. Rogale pewnie wspaniałe , choć podawano, że każdy to ponad tysiąc kalorii, toteż nie żałuję , że nie probowałam takowych ;) hihihi

Natomiast w Poznaniu byłam ze 20 lat temu. Mieszkałam w takim Hoteliku ZNP, niewielkim, przy ul. Mickiewicza. Standard był siermiężny. Najbardziej pamiętam rynek, koziolki i Maltę poznańską, ojjj chciałoby się pojechać..

2017-11-11 20:46:39

Do Poznania i rogali mam stosunek sentymentalny, choć akurat na święto ulicy Święty Marcin nigdy w nim nie byłam. To na pewno była urocza wycieczka :)

2017-11-11 18:10:08

Ja wolę toruńskie pierniki:-);-)

Newsletter
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2017
Znajdziesz nas na: