2017-09-05
2017-09-11 15:38:17
Ukraina-Lwów, marian
sobór św.Jura, marian
sobór św.Jura-pałac arcybiskupi, marian
mury obronne, marian
baszta, marian
ruiny zamku, marian
panorama z Kopca Uni Lubelskiej , marian
, marian
cmentarz Łyczakowski, marian
cmentarz Łyczakowski, marian
cmentarz Młodych Orląt, marian
cmentarz Młodych Orląt, marian
cmentarz Młodych Orląt, marian
cmentarz Młodych Orląt, marian
cmentarz Młodych Orląt, marian
cmentarz Łyczakowski, marian
cmentarz Łyczakowski, marian
opera Lwowska, marian
opera Lwowska, marian
opera Lwowska, marian
Cerkiew Przemienienia Pańskiego, marian
Cerkiew Przemienienia Pańskiego, marian
, marian
, marian
stary Rynek, marian
stary Rynek, marian
apteka, marian
apteka, marian
, marian
, marian
, marian
, marian

Podczas naszego pobytu w Bieszczadach,wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę do Lwowa. Granicę przekroczyliśmy w Krościenku i już z autokaru podziwialiśmy panorame Ukrainy.Wioski z licznymi jeszcze drewnianymi domkami i te prześliczne cerkwie-co jedna to piękniejsza.W Lwowie najpierw zwiedziliśmy przepiękną barokową katedre greckokatolicką św.Jury,którą Jan Paweł II również odwiedził podczas pielgrzymki w Lwowie.W pałacu arcybiskupim obok katedry Papież miał nocować.Potem pojechalismy na wzgórze zwane Wysokim Zamkiem,gdzie znajdują się ruiny zamku i Kopiec Uni Lubelskiej.Ze szczytu kopca moglismy podziwiać cudowną panorame Lwowa.Wspaniale tak móc zobaczyć całe miasto z góry.W Lwowie zobaczyliśmy jeszce piękną Opere Lwowską,Cerkiew Przemienienia Pańskiego,dzielnice Ormiańską,katedre Ormiańską,Stary Rynek z cudownymi kamienicami.Zwiedziliśmy również jedną z najstarszych aptek w Lwowie,w której funkcjonuje muzeum.Wielkim przeżyciem dla nas było pójście na cmentarz Łyczakowski i Młodych Orląt.Na cmentarzu Łyczakowskim nagrobki osób pochowanych są bardzo często wykonane przez światowej sławy artystów,rzeżbiarzy stanowiąc znakomite dzieła sztuki,przepełnione symboliką religijną i mitologiczną.Tutaj pochowanych jest wielu wibitnych polskich pisarzy,poetów i uczonych.Między innymi G.Zapolska i Maria Konopnicka.Natomiast ciarki mi przeszły jak zobaczyłem te liczne nagrobki  na cmentarzu Młodych Orląt.Sposród pochowanych prawie 3000 żołnierzy poległych w obronie Lwowa,większość to uczniowie szkół średnich i wyższych.Najmłodszy z Orląt miał zaledwie 10 lat.Smutna ta historia.Na zakończenie naszej wycieczki poszliśmy na obiad do hotelu George.Z balkonu tego hotelu niegdyś spiewał ku radości tłumu słynny nas Jan Kiepura.Posumując wycieczkę,wiem że to był tylko Lwów w pigułce ale tak jesteśmy bardzo zadowoleni że chociaz tyle udało nam się zobaczyć.



Komentarze

2017-09-14 21:19:11

Miasto, historia, klimat, chciałbym zobaczyć

2017-09-13 10:10:21

Piękna wycieczka, dobry pomysł i super wspomnienia :)

2017-09-12 11:26:52

[cytuj autor='Danusia']Wspaniała wycieczka Marianie:-) W swoim czasie także taką odbyliśmy. Miałam bardzo podobne odczucia na cmentarzu Łyczakowskim i Orlat Lwowskich. Oprócz lwowskich  zabytków spore wrażenie zrobił na nas wtey chaos komunikacyjny na ulicach miasta. Czy teraz jest podobnie,czy już to się bardziej unormowało

Myślę że się musiało poprawić bo nic takiego nie zauważyłem.Byliśmy autokarem z Polski więc nie byłem kierowcą i nie zwracałem na to uwagi.Bardzo mnie zdziwiły autobusy z butlami z gazem na dachu ,które widzieliśmy przejezdzając przez Sambor.U nas to by nie przeszło.

 

 

 

2017-09-12 09:20:30

Wspaniała wycieczka Marianie:-) W swoim czasie także taką odbyliśmy. Miałam bardzo podobne odczucia na cmentarzu Łyczakowskim i Orlat Lwowskich. Oprócz lwowskich  zabytków spore wrażenie zrobił na nas wtey chaos komunikacyjny na ulicach miasta. Czy teraz jest podobnie,czy już to się bardziej unormowało?

2017-09-11 22:03:54

[cytuj autor='mokunka']Marianie ogromną radość zrobiła mi ta Twoja wycieczka ze Lwowa :)))Moja rodzina od strony ojca stamtąd pochodzi. Lwów semper fidelis-bo tym przydomkiem nazwano miasto juz w 1658. Najbardziej polskie z miast na Kresach, które po II Wojnie Swiatowej nie wróciło w granice Rzeczpospolitej.Byłam tam kilkukrotnie, niestety ostatni raz przed ponad 20 laty. Tak bardzo chciałabym kiedyś jeszcze wybrać się do Lwowa....[/cytuj]

Życzę Ci z całego serca żeby udało Ci się ponownie wybrać do Lwowa.

 

 

2017-09-11 21:56:26

Marianie ogromną radość zrobiła mi ta Twoja wycieczka ze Lwowa :)))Moja rodzina od strony ojca stamtąd pochodzi. Lwów semper fidelis-bo tym przydomkiem nazwano miasto juz w 1658. Najbardziej polskie z miast na Kresach, które po II Wojnie Swiatowej nie wróciło w granice Rzeczpospolitej.

Byłam tam kilkukrotnie, niestety ostatni raz przed ponad 20 laty. Tak bardzo chciałabym kiedyś jeszcze wybrać się do Lwowa....

2017-09-11 20:54:46

[cytuj autor='allie']Pięknie. Bardzo chciałabym zwiedzić Lwów, zwłaszcza, że w tym roku usłyszałam entuzjastyczne oceny od kuzynów, którzy pojechali odwiedzić grób członka rodziny na tamtejszym cmentarzu.[/cytuj]

Polecam.Miasto ma swój klimat.Po kamienicach i nagrobkach widać że dawniej bardzo zamożni ludzie tam żyli.

 

2017-09-11 20:41:29

Pięknie. Bardzo chciałabym zwiedzić Lwów, zwłaszcza, że w tym roku usłyszałam entuzjastyczne oceny od kuzynów, którzy pojechali odwiedzić grób członka rodziny na tamtejszym cmentarzu.

2017-09-11 20:12:39

[cytuj autor='marian'] Każda okazja jest dobra do zwiedzania.Ciekaw jestem jak sąsiedzi witają Nowy Rok.Ja bym chciał widzieć Lwów w takim dniu z Kopca Uni Lubelskiej.Widzę na Twoich fotkach również kamienice z czarnego piaskowca.Ma swój urok.  [/cytuj]

Kamieniczki nie sposób ominąć, nawet jak się wcześniej nie studiowało przewodnika. Bardzo też podobał mi się taki dosyć duży park ładnie oświetlony, w zimowej odsłonie, niestety ani dokładnej lokalizacji ani nazwy nie mogę sobie przypomnieć. No i oczywiście o tej porze jarmark - niestety dosyć kiepskim aparatem wówczas dysponowałam a i padający śnieg sprawy nie ułatwiał, więc i zdjątek z tego wyjazdu znikoma ilość.

 

 

Edytowano: 2017-09-11 20:14:53

2017-09-11 19:17:31

[cytuj autor='Anja']Przypomniało mi się "potrójne" witanie Nowego Roku we Lwowie sprzed 7 laty:) Co prawda mój wyjazd miał inny charakter, ale i pozwiedzać coś mi się udało przy tej okazji.[/cytuj]

Każda okazja jest dobra do zwiedzania.Ciekaw jestem jak sąsiedzi witają Nowy Rok.Ja bym chciał widzieć Lwów w takim dniu z Kopca Uni Lubelskiej.Widzę na Twoich fotkach również kamienice z czarnego piaskowca.Ma swój urok.

 

 

2017-09-11 18:40:14

Przypomniało mi się "potrójne" witanie Nowego Roku we Lwowie sprzed 7 laty:) Co prawda mój wyjazd miał inny charakter, ale i pozwiedzać coś mi się udało przy tej okazji.

Newsletter
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2017
Znajdziesz nas na: