2017-08-08
2017-09-10 18:24:24
hel- początek polski, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław
, mirosław

Dzisiejsza wycieczka była zaplanowana spontanicznie,co znaczy spontanicznie ,już tłumaczę.Gdy wczoraj dotarliśmy na dworzec autobusowy jakimś cudem na jednym ze słupów z
rozkładami jazdy zauważyłem napis hel i postanowiłem dzisiaj to sprawdzić,po dotarciu na dworzec moje spostrzerzenie okazało się potwierdzić.Na hel kursuje busik więc
podejmujemy decyzję iż jedziemy.Przyjazd busa mamy za 30min. więc czas na szybkie zakupy czegoś na drogę w pobliskim sklepiku i po 20 minutach jesteśmy spowrotem.
Nasze oczekiwanie na przyjazd busa zaczyna się wydłużać,minoł już wyznaczony czas na jego przyjazd,więc myślimy iż na drodze mogą być jakieś utrudnienia(korki),postanawiamy
jeszcze poczekać,ale po upływie kolejnych 40 minut nasza cierpliwość jest na wyczerpaniu.Zniesmaczony całą sytuacją postanawiam udać się na dworzec pkp aby zasięgnąć języka
(dworzec mieści się obok dworca autobusowego)
Ku mojemu zaskoczeniu przy kasach biletowych znajduje się rozkład jazdy pkp który obsługuje połączenie z helem,więc niezastanawiając się ani minuty kupuje bilety i wzywam
resztę rodziny bo pociąg odjeżdza za 5 min.



Po niespełna godzinie jazdy docieramy na początek polski,ku mojemu zaskoczeniu krajobraz bardziej przypomina jedną wielką piaskownicę,tego się niespodziewałem.
Gdy oglądamy mapę z atrakcjami helu koło nas krążą już naganiacze z melexów aby podwieść gdzie tylko chcemy,grzecznie odmawiamy i ruszamy na zwiedzanie zaplanowanych atrakcji.

Będąc na helu niesposób przejść obojętnie obok tutejszych muzeum,więc pierwsze kroki pokierowaliśmy właśnie w ich stronę,od stacji pkp jak się okazało było 2km,więc wolnym
spacerkiem szliśmy do celu.Po dotarciu do skansenu(muzeum obrony wybrzeża)i zakupie karnetu na zwiedzanie całego helskiego kompleksu muzealnego,ruszamy na zwiedzanie.
Jest to jedno z najmłodszych muzeów militarnych działających w kraju. Powstało w latach 2005 – 2006 dzięki garstce zapaleńców z Sekcji Militarnej Stowarzyszenia
 „Przyjaciele Helu”, którzy za cel postawili sobie ochronę przed dewastacją unikalnych obiektów militarnych budowanych od lat dwudziestych do sześćdziesiątych ubiegłego
 stulecia. Największe z tych budowli - to 6 obiektów pozostałych po niemieckiej baterii 406mm Schleswig Holstein. Są dwa magazyny, trzy stanowiska artyleryjskie
(„Anton”, „Bruno” i „Cesar”) oraz wieża kierowania ogniem.W skansenie umieszczono eksponaty wielkogabarytowe tj.wóz strażacki(star),repliki pocisków,repliki torped,
działka przeciwlotnicze,czy szkielet łodzi podwodnej,oraz różne inne ciekawe eksponaty.Gdy tak podziwiamy te eksponaty docieramy do głównego muzeum,
pierwszą salą którą odwiedzam jest sala kinowa w której właśnie wyświetlany jest film dokumentalny o załodze działa(ile osób obsługiwało działo a ilu członków pomocniczych)
Następnie wyruszamy na zwiedzanie muzeum,przechadzając się z pokoju do pokoju podziwiamy zgromadzone tutaj eksponaty.Jedna z sala poświęcona pamięci bohaterskiego obrońcy
 Helu, dowódcy baterii cyplowej, a po wojnie tragicznej ofierze bestialstwa wojskowej bezpieki - komandorowi Zbigniewowi Przybyszewskiemu.W innej salio ddano do zwiedzania
gabinet wyposażony w wykopane na Helu przedwojenne narzędzia lekarskie, odtworzono wyposażenie i funkcjonalność kilku pomieszczeń, pokazano historię powstania
 dział największego kalibru, które kiedyś się tu, w Helu znajdowały.
Po zwiedzeniu wszystkich pomieszczeń łącznie z miejscem gdzie znajdowało się działo,co zajęło nam 2h,ruszamy dalej.Następnym punktem w karnecie jest wieża kierowania ogniem
jest ona usytowany po drugiej stronie drogi w odległości ok 500 metrów.Po dotarciu pod wieże robi ona na nas wrażenie,w wieży znajdowały się pomieszczenia dowodzenia
 NAJWIĘKSZEJ NA ŚWIECIE baterii 406 mm Schleswig-Holstein, zamienione na ekspozycje muzealne.Na szczycie wieży, ponad helskim lasem umieszczona jest szklana kopuła z której
 widać morze, cypel i zatokę.W pomieszczeniach wieży prezentowane są następujące wystawy;
 
Wystawa poświęcona pisarzowi - maryniście kpt. ż. wlk. Olgierdowi Borchardtowi
Odtworzone "siódme niebo" - mieszkanie kpt. ż. wlk. Olgierda Borchardta
Wystawa: Polski wywiad w czasie II wojny światowej
Wystawa audiowizualna: Ciekawostki najcięższej artylerii - historia największych armat świata
Wystawa sprzętu łączności wojskowej
Wielka mapa poglądowa Półwyspu Helskiego
Zapoznanie się z zasadami pracy dalocelownika i dalmierza
Wystawa modeli pojazdów pancernych II wojny światowej.
Zmęczeni schodzimy na sam dół wieży,(aby zobaczyć wszystkie wystawy trzeba się nachodzić po schodach w górę a potem trzeba ześć na dół),gdzie robimy krótki postuj
 do złapania świeżości,po chwili odpoczynku ruszamy do kolejnego punktu w karnecie,jest nim muzeum helu oddalone o ok 600metrów,więc wolnym spacerkiem docieramy do muzeum.
Siedzibą muzeum jest obiekt B-1, „Anton”, wybudowany przez Niemców w 1941 roku jako stanowisko armaty 406 mm w kompleksie Schleswig – Holstein.
W tym muzeum zgromadzono ekspozycje pokazuje przede wszystkim życie Helan - a więc można tu obejrzeć wystawy etnograficzne, prezentujące życie rybaków, kuźnię, stolarnię,
 kolekcje sprzętów codziennego użytku i.t.p. a także kolekcje muszli z całego świata, kolekcie bursztynów i minerałów. Wewnątrz dawnego kręgu działobitni można zobaczyć
odtworzone obejście kaszubskie - chatkę z ogródkiem i kurnikiem.Nad budynkiem muzeum góruje odtworzona Helska Bliza - pierwsza, drewniana latarnia morska,
której potężne ramię podnosiło kosz z palącym się węglem.Zwiedzanie tego muzeum zajęło nam znowu trochę czasu,zachwyceni opuszczamy jego mury i udajemy się do miasta na
ciepły posiłek i dalsze zwiedzanie.Po posiłku udaliśmy się w kierunku muzeum rybołóstwa,gdzie czekały na nas kolejne ekspozycja do zwiedzenia.Muzeum znajduje się w
najstarszy budynek na Helu z XV w, gdzie przed laty mieścił się Kościół Ewangelicki, a dziś stanowi siedzibę muzeum. Część frontową wieńczy niewysoka, drewniana wieża.
która pełni funkcję widokową. Roztacza się z niej piękna panorama na miasto, port i plażę od strony Zatoki Puckiej. Budynek w swojej histori uległ pożarowi, póżniej odbudowany
 pełnił funkcję latarni morskiej, w XVIII wieku silne sztormy i wzburzone fale morskie mocno podmywały kościół co doprowadziło do częściowego obsunięcia się budynku wraz
 z wieżą do morza. W budynku tym zgromadzone są bogate zbiory obrazujące dzieje rybołówstwa. Ekspozycja muzeum obejmuje m.in. łodzie rybackie, sprzęt połowowy, modele polskich
 statków rybackich oraz obrazy o tematyce rybołówstwo w malarstwie polskim.Po zwiedzeniu całej ekspozycji udajemy się windą na poddasze gdzie następnie po pokonaniu
 kilkudziesięciu schodów jesteśmy na drewnianej platformie widokowej,zkąd rozpościera się wspaniały widok.Po dłuższej chwili wracamy do wyjścia z muzeum.
I zastanawiamy się czy iść zwiedzić latarnię morska,czy wybrać się do fokarium.Po sprawdzeniu która jest godzina zapada decyzja że idziemy do fokarium.
Po wejściu na teren fokarium zauważamy wylegujące się foki na słoneczku,siostrzenica próbuje zachęcić je do wejścia do wody,niestety im się niechce,więc ogladamy
je gdy się wylegują.Po zrobieniu kilku zdjęć i spędzeniu w fokarium dłuższej chwili postanawiamy spacerkiem wyruszyć przez molo do domku morświna,niestety nieudało nam się
 go zobaczyć(było już nieczynne),więc zrobiliśmy jeszcze kilka zdjęć na pamiątke naszego pobytu i ruszyliśmy na dworzec pkp aby udać się w drogę powrotną do pucka.

 



Odwiedzone miejsca

Inne wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2017-09-14 21:32:35

To jest miejscowość nadmorska którą zdarzyło mi się zwiedzać wielokrotnie, przy następnej okazji nie będę się zastanawiał, pojadę ponownie,

podobają mi się widoki z całego cypla i klimat nadmorskiej miejscowości

2017-09-13 10:08:48

Ale fajnie że odwiedziliście Hel, nam się jeszcze marzył w tym roku, ale odpuściliśmy :)

2017-09-12 15:04:29

Pomino, że byliśmy na Helu zobaczyłam tu ciekawe miejsca, których nie zwiedzaliśmy, bo wybraliśmy inne "punkty programu".

2017-09-12 13:40:56

[cytuj autor='Danusia']Korki na Hel są wręcz legendarne:-) Jednak warto się przebić, jest tam co ogladać, co wyjątkowo dokładnie wykorzystaliście. Super.[/cytuj]

Korki w sezonie pewne ! Warto się wybrać, nawet stojąc w tych korkach..... Cypel oblany z trzech stron wodami Bałtyku robi wrażenie !  .

 

Edytowano: 2017-09-13 08:43:42

2017-09-12 09:27:39

Korki na Hel są wręcz legendarne:-) Jednak warto się przebić, jest tam co ogladać, co wyjątkowo dokładnie wykorzystaliście. Super.

2017-09-11 19:31:50

Wyczerpująca relacja, sporo ciekawostek. Gdy tak się dłużej zastanawiam to stwierdzam, że mimo śmiesznej odległości do Helu już dawno w nim nie byłam. Może czas sobie przypomnieć tę miejscowość...

2017-09-11 19:31:13

Hel i Muzeum Obrony Wybrzeża  zwiedziłem w 2011 roku.Bardzo mi się tam podobało.Fajnie zwiedzacie.

2017-09-11 09:59:35

Dużo bliżej mam inne nadmorskie miejscowości...więc jeszcze tam nie dotarłam. Ale jak pokazujesz - warto się kiedyś zmobilizować.

Newsletter
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2017
Znajdziesz nas na: