Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, Katarzyna Klapa

Szlakiem fortyfikacji

2011-06-11 - 2011-06-13
2013-06-07 09:37:02
Katarzyna Klapa Wędrowiec 200 kilometrów

Wycieczka szlakiem zamków, bunkrów, schronów i twierdz będzie z pewnością gratką dla miłośników historii. Udając się w opisaną przeze mnie wyprawę możemy dowiedzieć się wielu ciekawych informacji dotyczących losów Polski.

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Stare Juchy > Wydminy > Giżycko > Pisz > Ruciane Nida > Mikołajki > > Kętrzyn > Gierłoż > Mamerki > Węgorzewo > Gołdap > Stare Juchy

Dzień I:
Wydminy:


Moją wycieczkę zaczęłam od przyjazdu z mojej miejscowości do Wydmin. W tej malowniczej miejscowości koniecznie musiałam wraz z przyjaciółmi przespacerować się pieknym mostem nad jeziorem Wydmińskim. Świetne tereny oraz bogactwo natury sprawia, iż chce się tam odpoczywać, podziwieć i robić ciekawe zdrjęcia.
Po niedługim lecz uroczym pobycie w Wydminach nadszedł czas na kojelny cza naszej wędrówki szlakiem fortyfikacji. Jedziemy do Giżycka 🙂




Giżycko:


Giżycko leży w samym sercu Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Wspaniałe położenie na przesmyku między jeziorami Niegocin i Kisajno, duży port jachtowy oraz przystań żeglugi mazurskiej a także wiele innych interesujących zabytków przyciągają wielu turystów. Jednak głównym celem naszej podróży do Giżycka było zobaczenie Twierdzy Boyen. Znajduje się ona na przesmyku między jeziorami Niegocin i Kisajno. Jest tak imponująca, że zainteresuje nie tylko fanów fortyfikacji. Zwiedzający mogą przespacerować się po wałach, a także zajrzeć do niewielkiego muzeum. Cała twierdza zajmuje około 120 ha. Główne jej wejście wiedzie dziś przez Bramę Giżycką, jedną z czterech, które prowadziły na dziedziniec fortecy. Stoją tu koszary załogi - liczącej do 3 tysięcy żołnierzy - piekarnia, magazyn prochu i żywności, stacja gołębi pocztowych i kilka innych obiektów. Wokół biegnie fosa, a na jej dnie wzniesiono trzymetrowej grubości tzw. mur Carnota. Jest on specjalnie odsunięty od skarpy wału, aby trudniej go było trafić armatom.
Będąc w Giżycku warto jeszcze odwiedzić Zamek Krzyżacki oraz zobaczyć most obrotowy, który odsuwany jest przez mechanizmy ręczne.




Pisz:


Stolica powiatu piskiego położona jest na dwóch brzegach rzeki Pisy. Tuż za miastem szumią ogromne bory Puszczy Piskiej, a niedaleko na północ znajduje się piękne jezioro Roś. My jednak odwiedziliśmy Pisz by zobaczyć najlepiej zachowany Schron Bojowy typu Regelbau 107A, największy taki obiekt, który przetrwał na Mazurach. Ciekawy jest również Schron Bierny z pancerną kopułą obserwacyjną oraz pozostałości schronu bojowego dla ckm.
Ruciane Nida:
Kolejnym punktem naszej wyprawy było Ruciane Nida. Zieleń lasów i błękit jezior tworzą piękną oprawę dla tego miasteczka. Odwiedziliśmy tam port jachtowy oraz śluzę w osiedlu Guzianka.
Następnie wyjeżdżamy z Rucianego główną szosą na zachód w kierunku Szczytna, następnie udajemy się w boczną drogę do Ukty. Tam z kolei wybieramy szosę na północ, która przez rozległe lasy prowadzi prosto do Mikołajek.

Mikołajki:


Nazwa tego miasteczka znana jest każdemu, kto choć raz był na Mazurach 🙂😁 Miejscowość ta znajduje się na dwóch brzegach wąskiego przesmyku łączącego Jeziora Mikołajskie i Tałty. Zwiedzaliśmy tam pięknie położony Port jachtowy, dwie dawne wartownie a także dopatrzyliśmy się zamaskowanego dawnego bunkra. To tutaj zjedliśmy pyszną obiadokolację  w jednej z przybrzeżnych knajpek i mieliśmy nocleg.

Dzień II:


Ryn:


Ponad wysokim brzegiem północnego krańca Jeziora Ryńskiego górują  dachy zamku krzyżackich komturów. Już od średniowiecza miejsce to miało duże znaczenie strategiczne – dlatego Krzyżacy zbudowali tu około 1377 roku Twierdzę zabezpieczającą wschodnią granicę ich państwa wraz z niedaleką, nieistniejącą już strażnicą we wsi Orło.
Zamek naprawdę robi wielkie wrażenie, dawny klimat i wiele eksponatów zachęca do zwiedzania.




Kętrzyn:


Kętrzyńskie stare miasto założone zostało między zieloną wstęgą rzeki Guber a taflą niewielkiego Jeziora Kętrzyńskiego, dziś otoczonego zabudową.
W Kętrzynie nie mogliśmy przegapić Murowanego Zamku Krzyżackiego z 1357 roku. Czworoboczny ceglany gmach zajmuje obecnie Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego, które również warto zobaczyć. Będąc w tym mieście koniecznie trzeba zwiedzić kościół św. Jerzego.


Gierłoż:


W podmokłym, ciemnym lesie, w nieco tajemniczej scenerii co jakiś czas migają między drzewami dziwne, szare głazy. Ich monstrualne rozmiary i karciane kształty sugerują dzieło człowieka. I tak jest w istocie: te wielkie schrony to pozostałości tajnej kwatery Adolfa Hitlera, nazwanej „Wilczy Szaniec”.
Dzięki Pani przewodnik zwiedziliśmy to miejsce bardzo dokładnie i dowiedzieliśmy się wielu ciekawostek i informacji. Te ogromne budowle naprawdę robią wrażenie. Byłam bardzo zdziwiona gdy zobaczyłam pierwszy z bunkrów. Polecam każdemu odwiedzenie tego miejsca.
Po opuszczeniu kwatery Hitlera pojechaliśmy dalej tą samą drogą i wkrótce w Parczu skręciliśmy w lewo na północ, następnie za Mazanami kierowaliśmy się  w stronę Radziejowa. Jadąc cały czas prosto, minęliśmy skrzyżowanie z droga do Sztynortu i trafiliśmy do lasów i kwatery w Mamerkach.

Mamerki:


Bardzo chcieliśmy jeszcze tego dnia dotrzeć do Mamerek. Tam zwiedziliśmy Kwaterę o kryptonimie „Anna”, było to stanowisko dowodzenia Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych. Zwiedziliśmy tu też inne bunkry podobne do tych w Wilczym Szańcu. Na jeden z bunkrów można wejść po zbudowanych niedawno pomostach drewnianych, a na stropie o grubości 7 m postawiono wieżę widokową.
W pobliskiej miejscowości spędziliśmy nocleg.


Dzień III:


Węgorzewo:


Ostatniego dnia naszej wycieczki odwiedziliśmy Węgorzewo. Bardzo ładne miasteczko. To właśnie tu zaczyna się szlak wodny Wielkich Jezior Mazurskich. Niewielkie miasto, położone w pobliżu północnego krańca jeziora Mamry, znajduje się na wyspie! 🙂 Będąc tam warto odwiedzić dawny Zamek Krzyżacki oraz liczne koszary poniemieckie.


Gołdap:


Do Gołdapi przyjechaliśmy przede wszystkim aby zobaczyć Kwaterę „Robinson”, które było miejscem stacjonowania specjalnych pociągów. Dostrzec tam można również wielkie schrony żelbetonowe, stojące do dziś na terenie ośrodka sanatoryjnego „Wital”.

Po tak intensywnym zwiedzaniu po południu musieliśmy niestety wracać już do domu, jednak byliśmy z podróży bardzo zadowoleni, pełni wrażeń i bogaci w dodatkową wiedzę i doświadczenia. Gorąco polecam podróż na te tereny nie tylko ze względu na walory historyczne ale także na przyrodnicze jak i kulturowe 🙂

Katarzyna Klapa Wędrowiec 200 kilometrów

Ostatnie wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

Nie znalazłem żadnych postów w tym temacie. Kliknij tutaj by dodać pierwszy
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020