Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
cerkiew w Tyniowicach, łukasz i Gocha

Jarosław i okolice

2009-02-13
2009-02-13 03:17:10
Avatar użytkownika
łukasz i Gocha Krajtroter 6761 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Węgierka > tyniowice > cieszacin wielki > jarosław > oleszyce >
Wyprawę rozpoczynamy w Łańcucie i udajemy się w strone Pruchnika. Kilak kilometrów za tą miejscowością znajdują się pozostałości po zamku w Węgiece. Zamek zbudowany był na planie kwadratu o wymiarach 40x40 m. Hipoteza, iż w każdym narożu znajdowała się basteja została obalona przez stosunkowo późno przeprowadzone badania. Były tylko dwie basteje: od strony płn-zachodniej (zachowana) i płd.-zachodniej. Jest więc prawdopodobne, iż plan budowy nie został w całości zrealizowany. Zamek na pewno posiadał dwa skrzydła mieszkalne: zachodnie i południowe, być może też i północne, a od wschodu otaczał go mur obwodowy. Fragment zachodniego skrzydła wciąż istnieje, choć jest mocno zrujnowany i chyba wykorzystywany przez mieszkańców pobliskiego domu. Jego bliskość uniemożliwia zresztą dokładne oglądnięcie ruin. Czterokondygnacyjna basteja ma średnicę 12 m, posiada otwory strzelnicze, zbudowana jest częściowo z kamienia a częściowo z cegieł. Można do niej wejść przez okno, w środku jest jednak zalana wodą. Od dawna jest w stanie postępującej ruiny i bez restauracji z pewnością za niedługo rozsypie się. Opasującą ją taśma za wiele nie pomoże.
Dalej udając sięw stronę Jarosławia skręcamy w prawo i dojeżdżamy do starej cerkwi w Tyniowicach. Cerkiew posadowiona jest na kamiennej podmurówce, wzniesiona w konstrukcji zrębowej. Trójdzielna, z najobszerniejszą nawą na rzucie ośmioboku, do której od wschodu przylega trójbocznie zamknięte sanktuarium a od zachodu prostokątny babiniec. Od strony południowej w miejscu wiązania ścian nawy i sanktuarium lisice usztywniające konstrukcję. Ściany wszystkich pomieszczeń zbieżne, oszalowane pionowo deskami z listwowaniem.
Dominantę w bryle cerkwi stanowi ośmioboczna nawa nakryta ośmiopołaciowym, namiotowym dachem zwieńczonym wieżyczką na sygnaturkę. Sanktuarium niższe, nakryte dachem pięciopołaciowym o kalenicy posadowionej powyżej poziomu okapu nawy. Na kalenicy, u zbiegu połaci dachowych niewielka baniasta sygnaturka. Babiniec nakryty dachem sześciopołaciowym, o kalenicy na poziomie okapu dachu nawy. Wszystkie połacie dachowe kryte blachą (pierwotnie gontem).
Następnym przystankiem jest Cieszacin Wielki. Leży on ok. 12 km od Jarosławia. Historia miejscowości sięga króla Władysłąwa Jagiełły. Pod koniec XX wieku ziemie te należały do Terleckich. Pierwszą siedzibą którą sobie postawili był modrzewiowy dwór. Wraz ze zmianą gustów Terleccy postanowili stworzyć nową rezydencję. Dokładnej daty powstania obecnego
pałacyku nie znamy.
Prawdopodobnie powstał na początku XIX wieku, a jego projektantem był przypuszczalnie znany architekt Chrystian Piotr Aigner. Historia, szczególnie ta najnowsza,
pozostawiła ślad na pałacyku. Ostatnim właścicielem obiektu był syn Bronisławy i Bolesława Drohojowskich (w ręce rodziny dobra przeszły pod koniec XIX wieku), Jan Józef. Po II wojnie światowej była tu siedziba NKWD. Po wyniesieniu się tajnych służb, w 1960 roku zaadaptowano budynek na potrzeby szkoły. Szczególnie ten okres użytkowania wpłynął negatywnie na stan obiektu. Podobno w latach 80. podjęto próbę remontu, jednak z braku środków nieudaną. I tak od lat opustoszały popada w ruinę, czekając, aż znajdzie się chętny na uratowanie zabytku. „Zameczek” otacza zdziczały park krajobrazowy, a w drzewostanie zachowało się kilka starych. Kolejnym przystankiem jest Jarosław. Samochd zostawiamy koło cerkwi greckokatolickiej pw. Przemienienia pańskiego. Cerkiew ta została wzniesiona naterenie dawnego górnego zamku właścicieli miasta. Przebudowano ją na początku XX, ma w ołtarzu bocznym cudowną XVII-wieczną ikonę Matki Boskiej- Bramy Miłosierdzia. Stąd udajemy się na rynek- plac targowy na który przez lata zjeżdżali siękupcy z różnych stron Europy. Nszajważniejszą budowlą na rynku był i jest ratusz. Potwierdzony źródłowo w XV wieku, zapewne drewniany, gotycki. Według niepełnych badań architektonicznych obecnie istniejącego obiektu, najstarsza jego część pochodzi z pocz. XVII wieku. Po pożarze w 1625 roku przebudowany jako piętrowa barokowa budowla. Znacznie zdewastowany w czasie użytkowania na magazyny wojskowe (1782 - 1852). W 1852 roku wykupiony przez miasto od rządu austriackiego, odnowiony, neogotycki. Gruntowna przebudowa w latach 1895-96 według projektów Dolińskiego i Kotłowskiego w charakterze neorenesansowym, zachowanym do dziś. W 1900 roku od strony wschodniej dobudowany został areszt miejski. W 1909 dobudowane skrzydło zachodnie, kopiujące istniejący wygląd zewnętrzny. Niedaleko ratusza stoi chyba najsłynniejsza budowla Jarosławia- kamienica Orsettich. Usytuowana przy rynku, stanowi dziś jedno z cenniejszych muzeów wnętrz zabytkowych. Przebudowywana i zmieniająca swych właścicieli, zatrzymała jednak wraz z charakterystyczną attyką grzebieniową dominujące piętno późnego renesansu. Na potężnej bryle z trzema arkadami od frontu, umieszczona przy narożu ulicy trybunalskiej zajmuje tzw. działkę pełną, niepodzielną rynku, określoną od czasu średniowiecza według prawa magdeburskiego jako kurialne dworzyszcze. Nazwa "Kamienica Orsettich" datuje się od czasów zasadniczej jej przebudowy oraz nadania cech późnego renesansu manierystycznego, jako dominanty, przez ówczesnego właściciela Wilhelma Orsettiego, kupca i bankiera krakowskiego.
Kamienica jarosławska nazwana jego imieniem jest więc jednym z symptomów związków polsko - włoskich oraz symbolem klasy mieszczańskiej najwyższej rangi. Kulturę zaś jej ówczesnego życia winny obrazować przedmioty stanowiące wyposażenie wnętrz mieszkalnych kamienicy. Jednak przedmioty jakie otaczały, Wilhelma Orsettiego w pierwszej połowie XVII wieku nie zachowały się niestety do dziś w jego kamienicy. Niemniej jednak pewne akcenty zabytków ruchomych z jego czasów w oryginalnej architekturze wnętrz mają za cel przywołać nastrój tamtych lat. Muzeum wnętrz, które dziś istnieje w tych murach jest nietypowym a zestaw zbiorów należy do nieczęsto występujących w polskim muzealnictwie.
Następnie udajemy się do opactwa Benedyktynek. Siostry benedyktynki zaprosiła do miasta właścicielka Jarosławia księżna Anna Ostrogska. Przybyły z Chełmna na Pomorzu w 1611 roku . Na terenie opactwa wzniesiono murowany kościół z dwoma wieżami. Teren otoczono murem z obronnymi basztami. Benedyktynki kształciły uczennice w przyklasztornej szkole. Posiadały dużą bibliotekę. W XVIII wieku w konwencie jarosławskim przebywało 40-50 mniszek. Po pierwszym rozbiorze Ziemia Jarosławska przypadła Austrii. Władze zaborcze dokonały kasaty zakonu i zamknęły kościół oraz klasztor w 1783 roku. Majątek opactwa został zagarnięty przez Austriaków. W opactwie urządzono koszary wojsk zaborczych. Po 1989 podjęto starania o ratowanie zrujnowanego opactwa i powrót sióstr benedyktynek. W roku 1991, po 211 latach nieobecności do Jarosławia przybywają siostry z opactwa w Przemyślu. Odbudowano i ponowne poświęcono kościół przyklasztorny. Benedyktynki nie były w stanie utrzymać całego terenu opactwa i postanowiły przekazać go Archidiecezji Przemyskiej, zostawiając na swoje potrzeby tylko parterowy budynek.Następnie kolegiata. Kolegiata pw. Bożego Ciała - d. kościół św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty budowany w latach 1582-1594 prawdopodobnie według planów Józefa Bricciusa. W budowie uczestniczył Stefan Murator z Jarosławia. Kościół renesansowy, pierwotnie jednonawowy z transeptem, przebudowany po pożarach 1600 i 1625 roku. Dobudowa kaplic w latach 1616 - 1624, kruchta z lat 1625 - 1628. W 1722 roku przed kościołem ustawione rzeźby Tomasza Huttera (obecnie kopie). Niezwykle bogate wyposażenie kościoła uległo konfiskacie po kasacji zakonu jezuitów. Od 1804 roku kościół parafialny (po zamknięciu kolegiaty Wszystkich Świętych). Przeniesione z kolegiaty Wszystkich Świętych zabytkowe wyposażenie zniszczone pożarem w 1862 roku.
Dawne Kolegium Jezuitów - budowa rozpoczęta w 1580 roku, pracami kierował Józef Briccius. Pierwotnie był to związany z kościołem czworobok, dwukondygnacyjnymi krużgankami otwarty na wewnętrzny dziedziniec. Po kasacie zakonu budynki kolegium zajęte zostały na magazyny wojskowe i koszary. Spalone w czasie II wojny światowej trzy skrzydła zostały rozebrane. Obecnie z dawnych zabudowań pozostało jedno skrzydło mieszczące parafię.

Z Jarosławia udajemy się do Sieniawy. Ale my pomylliliśmy drogę i wylądowaliśmy niedaleko Lubaczowa. No ale przejeżdżając przez Stare oleszyce napotykamy na opuszczoną cerkiew.
Powstanie parochii i budowa pierwszej cerkwi zbiegło się w czasie z założeniem w końcu XVII w. osady Wola Oleszycka, która na przełomie XVIII/XIX w. weszła jako przysiółek w skład Starych Oleszyc. Parochia erygowana została zapewne w 1689r. przez Adama Mikołaja Sieniawskiego, ówczesnego starostę lwowskiego i rohatyńskiego, właściciela dóbr oleszyckich. Obecna cerkiew, druga w kolejności, wzniesiona została w 1787r. za staraniem gromady wiejskiej. Na początku XIX w. utraciła rangę świątyni parochialnej. Początkowo funkcjonowała jako filia parochii w Oleszycach, później posiadała status kapelanii miejsca z własnym kapłanem, by w końcu XIX w. odzyskać uprawnienia parochii. W latach 1876-1877 pod kierunkiem cieśli Hawryły Karmańskiego dokonano gruntownej przebudowy cerkwi.
Ostatnim przystankiem naszej podróży jest Leżajsk i klasztor oo. Bernardynów.
Bazylika Zwiastowania NMP i klasztor bernardynów w Leżajsku są jednym z najcenniejszych zabytków architektury kościelnej z pogranicza renesansu i baroku. Stanowiące drugie co do wielkości bernardyńskie sanktuarium maryjne. Wnętrze bazyliki leżajskiej wypełnia 19 ołtarzy bocznych, powstałych na przestrzeni XVII-XVIII w. Dają one przegląd artystycznie bogatej twórczości snycerskiej. Wśród obrazów ołtarzowych, poświęconych świętym polskim i męczennikom, na szczególną uwagę zasługują obrazy wykonane przez dwóch siedemnastowiecznych malarzy bernardyńskich: Franciszka Lekszyckiego (+1668) i Szymona Hermanowicza (+1668). Szczególnie cenny jest obraz Zwiastowania NMP w ołtarzu głównym, wykonany przez Lekszyckiego, i obraz "Renesansowa Madonna" Hermanowicza, według grafiki Albrechta Dürera, znajdujący się w zakrystii (1. poł. XVII w.). Splendoru bazylice leżajskiej dodają stalle, wykonane w latach 1642-1648. Ich autorstwo przypisuje się Pawłowi z Bydgoszczy (+1643), a wśród ich budowniczych źródła wymieniają dwóch braci zakonnych: Samuela z Warszawy i Hilarego z Poznania. W ostatnich latach stalle gruntownie odrestaurowano.
Z Leżajska prościusieńko udajemy się do domku w Łańcucie.

pałac w Cieszacinie Wielkim Jarosław i okolice baszta w Węgierce
Avatar użytkownika
łukasz i Gocha Krajtroter 6761 kilometrów

Ostatnie wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

Nie znalazłem żadnych postów w tym temacie. Kliknij tutaj by dodać pierwszy
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020