Tunezja - Bojr Cedria

2012-09-08 - 2012-09-15
2012-11-18 19:05:05

Wczasy w Tunezji,niedaleko stolicy państwa  - Tunisu,były to wczasy tym razem raczej dla leniwych ;-)

Tunezja - Bojr Cedria
Przed bramą
Droga wjazdowa
Kolejna recepcja
Jeden ze sklepów
Pod palmą
Inna część hotelu
Droga wjazdowa
Droga wjazdowa
Wejście
Przed recepcją
W centrum
W stronę recepcji
Fryzjer,lekarz,wszystko na miejscu
W centrum
Wieczorem
Kolacja
Zachód słońca
Zachmurzenie
Wieczorem nad basenem
W restauracji
W naszym pokoju
Info dla polskich turystów
Recepcja
Piękne ozdoby
Okolica restauracji
Centrum
Nieczynne zjeżdżalnie
Widok z okolic basenu
Poza hotelem
Morze Śródziemne jest przyjemne ;-)
Wysokie fale
Okolice
W Tunezji też pada
Na plaży
Fale były mocne
Pieniące się morze
Zadowolona ;-)
Meduza na plaży
Powrót
Atrapa wioski
Kociątko
Shisha
Trzeba wszystkiego spróbować ;-)
Przebieranki ;-)
Prawdziwy kus kus
Lizak ;-)
Odpoczywające wielbłądy
Ruiny
Piękne widoki
Z koleżanką wśród ruin
Ruiny
Ruiny
Dziedziniec
Zasypany dom
Ruiny
Maluchy ;-)
Na mini pustyni
Tu się zatrzymamy
Zmierzamy w pustynny teren
Osiołek chciał do nas dołączyć ;-)
Pasące się krowy
Ciekawskie ;-)
Owce pasące się na lichej trawie
Wielbłądziątko
Mini pustynia
Mini pustynia
Rzeka wpadająca do morza
Puste okolice
Okolice poza hotelem w budowie
Karawana
Przyjemna,spokojna jazda
Wycieczka
Na wielbłądzie
Fontanna w centrum
Piękne widoki
Basen
Okolice basenu
Okolice basenu
Basen
Basen przed naszym budynkiem
Wieczorem...
Palma
Hammamet
Egzotyczny krzak
Desery były fantastyczne
Kwiaty palmy
Ciekawie ozdobione chodniki
Nasza okolica
Nad basenem
Dyskoteka
Centrum obiektu hotelowego ze sklepami itp
Kwiat hibiskusa
Miliony muszelek
Morze Śródziemne
Nad basenem ciekawy mostek
Okolice restauracji i recepcji
W stronę recepcji i restauracji
Basen tuż przed plażą
Nasz budynek
Chodnik w stronę morza
Lotnisko w Monastirze
Z okna samolotu

  Samolot wylądował w Monastirze,stąd wyjechaliśmy autobusem w podróż trwającą około 2,5 godz.Kierowca autobusu łamał non stop przepisy,przeganiał długimi światłami i trąbieniem wszystko co jechało przed nami,ale chociaż było wesoło :-),późna noc,a kierowcy bez świateł,zagubiony motocyklista na małym bziku pruł również bez świateł i to pod prąd na dwupasmowej jezdni.



  Po przyjeździe do hotelu Caribbean World,po zameldowaniu się,zjedzeniu późnej kolacji wybrałam się z koleżanką na plażę,usiadłyśmy na leżaku,po chwili zaczęli się schodzić hotelowi tubylcy zapraszający na trwającą dyskotekę, lub na chwile zapomnienia w ich objęciach...(na drugi dzień dowiedziałyśmy się,że panuje tam seks turystyka),grzecznie odmówiłyśmy,nam w głowie było tylko bieganie po plaży,gdzie fale uderzały o brzeg,a woda była niesamowicie ciepła,jak na trzecią nad ranem.

  Śniadanie - kawusia z mlekiem,pyszne bagietki,małe bułeczki półfrancuskie z czekoladą i bez , kumpela zachwycała się ich masłem,pyszne sałatki,naleśniki,omlety,makarony,jak i mleko z płatkami,co kto lubi.Przed obiadem spotkanie z rezydentką,omówienie ważnych spraw, propozycje wycieczek itp.Obiad -pyszne rybki , różne mięsa (jak dla nas,były niejadalne),sałatki,makarony np z krewetkami, pieczone ziemniaki,oberżyna -  pycha, a na deser wspaniałe ciasta.Kolacja - to również sałatki,makarony,bagietki.Kuchnia raczej monotonna,ale było w czym wybierać, opłacone wczasy all inclusive można jeść do woli co i ile się chce.To samo w barach pizza,drinki,piwa,cola,oranżady w cenie.

  Nocny wypad na dyskotekę do Hammametu,jedna z animatorek będąca w związku z Tunezyjczykiem zaproponowała nam dyskotekę z jej znajomymi,oddalony o jakieś 20 km od Bojr Cedrii Hammamet nocą jest przepiękny,niestety mój aparat w nocy odmówił posłuszeństwa,a szkoda,bo wiele pięknych miejsc widziałam.Jeśli chodzi o samą dyskotekę,to miało być bezpiecznie,ale troszkę czułam się nieswojo,gdy zaczepiali nas obcy,animatorka zapewniła nas przed wyjazdem,że nie będzie takich sytuacji,gdy będziemy tam w towarzystwie Tunezyjczyków,myliła się...,przestrzegam samotne kobiety przed takimi zaczepkami,chyba,że jadą na takie wczasy w "wiadomym celu"...



  Razem z koleżanką postanowiłyśmy skorzystać z jednej z oferowanych wycieczek -wyjazd na wielbłądach,trwający trzy godziny za 40 dinarów,czyli na nasz około 80 zł.Jazda na wielbłądzie jest niesamowita,powoli stąpające zwierzę po piasku,wzdłuż plaży robi wrażenie :-), po jakimś czasie nasza mini karawna skręciła w większy teren piaszczysty,gdzie stoją ciekawe ruiny,niestety miejsce nieopisane,nikt nam nie powiedział,co to dokładnie jest,ale były zachwycające,parę fotek przy budowli i poproszono uczestników wycieczki o zejście z wydmy,gdzie czekała na nas mini wioska oraz poczęstunek prawdziwym kus kusem z orzechami i drobiem-przepyszne.Miałyśmy również okazję zapalić fajkę wodną  zwaną shisha :-).

  Pogoda w Tunezji bardzo mnie zaskoczyła,chociaż ładnie się opaliłyśmy,to były dni,gdzie padało,jednej nocy był potężny sztorm,burza,aż niemiło...

  Targ,każdy wtorek w Caribbean World to dzień targowy,można nabyć piękne pamiątki,skórzane torby,biżuterię (uwaga na podróbki), naczynia,misy,kubki,jak i tutejsze przyprawy.

  Animacje,bardzo ciekawe imprezy,przedstawienia,kabarety,tańce oraz fakir deptający po szkle i łykający miecze.Muzyka z animacji utkwiła w pamięci,na szczęście mogę jej sobie odsłuchać na YT :-),Animatorzy zapraszają do zabawy w basenie,w morzu można skorzystać z surfingu,kajaków,pływającej kanapy przymocowanej za pomocą liny do motorówki,która również porywa w górę na balonie chętnych śmiałków do zobaczenia okolicy z góry :-)

  Przyznam szczerze w dniu wyjazdu łzy napłynęły mi do oczu,po raz ostatni słuchając tej muzyki,patrząc na okoliczne góry jak i widok na Tunis i Morze Śródziemne...

Komentarze

Nie znalazłem żadnych postów w tym temacie. Kliknij tutaj by dodać pierwszy
Newsletter
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2017
Znajdziesz nas na: