Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
...i idziemy lulu :), toja1358

Szwajcaria nie tylko dla bogatych

2012-09-06
2012-10-25 17:57:29
Avatar użytkownika
toja1358 Krajtroter 10687 kilometrów

Pomimo, ze Szwajcaria jest niewielkim krajem, nie da się ująć  wszystkiego w jednej relacji. Będzie to zatem serial i to jest właśnie jego pierwsza część. Odcinek pilotażowy już był.

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Neuhaus > Interlaken

Wszystko zaczęło się  - jak zwykle – od marzeń. Nie wiadomo, czy na nich by się nie skończyło gdyby nie szalony pomysł córki. Postanowiła na sześćdziesiąte urodziny zafundować  tatusiowi wyjazd do wymarzonej Szwajcarii. Syn się dołożył, dzieci zarezerwowały i opłaciły nam przelot i noclegi, reszta atrakcji we własnym zakresie. Takim to  sposobem spędziliśmy cudowny urlop.



Dzień pierwszy to mnóstwo przeżyć, przede wszystkim pierwsza w życiu podróż samolotem. Nie było strachu, tylko ciekawość (no, może trochę, mam chorobę lokomocyjną i nie wiedziałam jak z tym jest w samolocie). Było super,  lecieliśmy z Gdańska przez Warszawę przed 10 rano byliśmy już na lotnisku w Zurychu. Wystarczyło zjechać ruchomymi schodami, żeby znaleźć się na stacji kolejowej i wyruszyć po przygodę…

...a potem zachodzi...
...a potem zachodzi...


Teraz będzie o bilecie. Jeszcze w Polsce kupiliśmy cudowny bilet, wypatrzony podczas godzin spędzonych w Internecie na planowaniu wycieczek. Bilet nazywa się Swiss Pass i są jego różne warianty. My wybraliśmy Swiss Flexi Pass. Jest to bilet na przejazdy bez ograniczeń koleją, autobusami i statkami na terenie całej Szwajcarii. W zależności od ceny kilka dni jest zupełnie darmowych, w pozostałe jest 50% zniżki. Zniżka jest również  na kolejki górskie różnego rodzaju. My mieliśmy cztery dni bezpłatne, wykorzystaliśmy je na te najdroższe wyprawy. Wystarczy wpisać datę na bilecie i już można dowolnie w tym dniu podróżować. Dodam, że w tym dniu także wejścia do wielu zamków i muzeów są bezpłatne.  Za bilet zapłaciliśmy 940 zł -  i tu mieliśmy podwójne szczęście, bo trafiliśmy na promocję 2 w cenie jednego, to znaczy jeden bilet  w normalnej cenie, a druga osoba towarzysząca za darmo. Bilety imienne oczywiście, przysłane ze szwajcarskiej ambasady wraz z mapą i całym pakietem przewodników.  W sumie zaoszczędziliśmy na przejazdach około trzy i pół tysiąca złotych.

Komunikacja. Koleje szwajcarskie przysłowiowo punktualne, połączenia zintegrowane idealnie – pociągi, autobusy pocztowe (wszędzie tam, gdzie nie dociera kolej) i statki. Wszystko w jednym miejscu, przesiadka zajmuje kilka minut.  Częstotliwość kursowania pociągów taka, że nawet w godzinach szczytu nigdy nie staliśmy. O kolejkach górskich będzie w następnych częściach.

słoneczko rzuca wieczorne blaski...
Interlaken West
Interlaken West

Ceny. No, tutaj nie jest tak różowo. W pierwszym dniu przeliczaliśmy wszystko na złotówki, ale jak nam wyszło, że jemy chleb za 10 zł z masłem za 15 i zagryzamy wędlinką lub serem w cenie około stówki za kilogram, to zaczęliśmy nazywać franki złotówkami. Z kieszeni wprawdzie ubywało tyle samo, ale mieliśmy taki „komforcik psychiczny” – bo przecież lepiej zjeść lody za 10 zł niż za 10 franków 🙂)). Zakupy robiliśmy w sieci supermarketów COOP lub MIGROS, nazywaliśmy je Biedronką.



Noclegi mieliśmy zarezerwowane w EUROCAMPACH. Pierwsze kilka dni na  MANOR FARM w Neuhaus. Komfortowy domek z tarasem,  salonem, trzema sypialniami, kuchnią, łazienką oraz osobną toaletą. Wyposażenie lepsze niż w niejednym pensjonacie – lodówka , kuchenka z piekarnikiem, mikrofalówka, cały zestaw naczyń kuchennych, a przed domkiem grill i leżaki. Do tego darmowy przejazd autobusem lub statkiem do Interlaken   w czasie całego pobytu. Druga część urlopu na kampingu JUNGFRAU w Lauterbrunnen. Standard wszędzie taki sam, EUROCAMPY mają swoje domki w całej Europie (no, prawie), gorąco polecam wszystkim – niedrogo i bardzo wygodnie.

Interlaken West
Interlaken West

Wracając do relacji - pociągiem "płynącym" dosłownie bezszmerowo po szynach dotarliśmy z jedną przesiadka do Interlaken West, a stąd autobusem  na kamping. Pierwszy dzień urlopu spędziliśmy na poznawaniu okolicy, robieniu zakupów spożywczych i napawaniu się widokami. A było czym, bo kamping położony nad jeziorem o szmaragdowej barwie, otoczony górami, a niedalekie Interlaken do którego pojechaliśmy po zakupy bardzo nam się podobało.

Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West, rzeka Aare Interlaken West fresk Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West Interlaken West, tu jest COOP Interlaken West autobus do Interlaken Neuhaus Neuhaus Neuhaus Thunersee Thunersee Thunersee Thunersee teren nad jeziorem łazienki ogólne na kampingu sklep w Neuhaus salon łazienka sypialnia sypialnia kuchnia salon domki wejscie na teren kampingu wreszcie na miejscu - Neuhaus Unterseen, w drodze na kamping Interlaken West No to lecimy...
Avatar użytkownika
toja1358 Krajtroter 10687 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46816 kilometrów
2012-10-31 14:58:08

Gratuluję tak pięknego urlopu . Twoje wskazówki niejednemu będą pomocne. Pozdrawiam.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020