Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, Agnieszka

Walia- Zamki Żelaznego Kręgu

2013-02-01 - 2013-02-04
2013-02-01 00:00:20
Avatar użytkownika
Agnieszka Krajtroter 2914 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
conwy

Walia, Snowdonia- "nie jedź tam, tam wieje, leje, a w styczniu to dopiero zimno" tak usłyszałam od życzliwych znajomych, ale stanowczo muszę stwierdzić że ten cytat to NIEPRWDA!!! Walia jest cudowna (również w styczniu), najpiękniesze miejsce jakie do tej pory odwiedziłam w Zjednoczonym Królestwie. Ostanimi czasy, wraz z Moim A. zaczeliśmy gustować w wycieczkach objazdówkach, wybieramy trasę i na bieżąco decydujemy, w którym miejscu się zatrzymujemy na dłuższą chwilę. Tak i było tym razem, trase wytyczyliśmy sobie na podstawie hmm naszej bazy noclegowej, tu jeśli jest ktoś zaineresowany osyłam na stronę sieci hotelików Travelodge, gdzie można upolować pokoje w promocji "prawie za darmo".  Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej o Północnej Walii oczywiście odsyłam do strony VisitSnowdonia, z której ja korzystałam. W Walii wszystkie komunikaty pisane są w języku angielskim a zaraz obok w języku walijskim, którego niesposób odczytać ani wypowiedzieć😉



DZIEŃ 1



polecam przejażdżkę trasą A56 bardzo malownicza wzdłóż wybrzeża, na horyzonice, na morzu "rosną" pola wiatrakowe, pięknie to wygląda, po drugiej stronie wyłaniają się pierwsze góry Snowdoni, droga wiedzie często przez wydrążone w górach tunele, malownicza trasa😉 Docieramy nią do pierwszego punktu wycieczki- Conwy. Tu polecamy zwiedzić zamek, wdrapać się na wieże, skąd rozpościera się widok na miasteczko, ujście rzeki, pobliską marinę no i oczywiście na pagórkowatą okolicę. Po zwiedzeniu zamku przespacerować się promenadą i odnaleźć najmniejszy dom w Wielkiej Brytanii zjadujący sie zaraz przy niej.

Następnie udajemy się do najpopularniejszej miejscowości wypoczynkowej w tej częśći Walii - Llandudno- piękna miejscowość z dobrą bazą noclegową i gastronomiczną, można poczuć trochę egzotyki, gdyż jak na surowy walijski klimat sporo palm tu rośnie🙂 Polecamy spacerek plażą z roztaczającym się przepięknym widokiem zatoki i oddalonymi górami

DZIEŃ 2



Lądujemy w Bangor, niewielkie miasto uniwersyteckie, zapełnione studentami. Robimy sobię rundkę spacerową uliczkami, po wcześniejszej wizycie na miejscowym molo, wejście płatne- czujemy się jak u siebie, jak na molo w Sopocie🙂 Stąd udajemy się do Beaumaris, kolejnego miesca z kolejnym zamkiem żelaznego kręgu, zamek ten jednak jest wyjątkiem, nigdy nie dokończono jego budowy i nie pełnił on żadnej szczególnej roli strategicznej w czasach gdy został wzniesiony, dziś można zwiedzać jego ruiny. Niedaleko, kilkanaście minut samochodem docieramy do miescowości, której atrakcją, właściewie można stwierdzić jedyną atrakcją jest jej nazawa w skrócie Llanfairpwll w pełnej wersji tu uwaga Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch w tłumaczeniu z walijskiego  oznacza: Kościół Świętej Marii w dziupli białej leszczyny przy wartkim wirze wodnym Świętego Tysilio z Czerwonej Jaskini. Zabawne jest to iż tą długą nazwe mieszkańcy umieszczają wszędzie, w każdej nazwie sklepu, zakładu, restauraci i itp. Na zakończenie dnia trafiamy do Caernarfon, kolejnego zamku żelaznego kręgu i najważniejszego, w nim oczywiście można zajrzeć do każdego pomieszcenia, pobłądzić korytarzami, wspiąć się krętymi schodami na wieże i podziwiać z nich piękne widoki okolicy, ale oprócz tego znajduje się tam muzeum poświęcone armi i wojskom angielskim, od najdawniejszych czasów aż do teraźniejszości i misji m. in. w Iraku. W jednej z sal muzemu wystawione sa wszystkie medale i odznaczenia dla osób zasłużonych w służbie ojczyźnie przyznawane przez kolejnych królów i królowe Zjednoczonego Królestwa. Osobna sala poznala nam poznać po troszce historię i całe drzewo genealogiczne książąt Walii, to właśnie na tym zamku w 1969 r królowa Elżbieta II podczas barwnej uroczystości nadała swojemu najstarszemu synowi tytuł Księcia Walii.

DZIEŃ 3

Z samego rana udajemy się do zamku Harlech, zbudowanego na stromym wzgórzu , otoczonego licznymi wrośniętymi w zgórze domostwami, zamek - imponujący, widok z zamku zapierający dech w piersi, mimo, iż wiatr chce głowe urwać, na terenie zamku znajduje sie małe muzeum poświęcone historii zamku, ciekawostką jest iż do dnia dzisiejszego dnia zachowało sie mnóstwo dokumentów z okresu jego budowy, mozemy dokladnie prześledzić ilu ludzi było zatrudnionych przy jego budowie, nawet ile zarabiali, akórat na tym ja zawiesiłam oko😉 Z zamku udajemy sie w stronę gór, wybraliśmy krętą , górzystą i wąską drogę, aż dziw że nasze autko to tak dobrze zniosi, zatrzymujemy sie przy jeziorze LLyn Gwynant dosłownie na 5 min, a otaczające widoki potrafiły się zmienić parę razy, chmury zchodzące wprost ze stoków gór do jeziora, deszcz, śnieg i nieśmiało przebijające się słońce. Dalej w drogę samochodem udajemy sie wzdłuż Pen-y-Pass, drogi wspinającej sie coraz wyżej i wyżej, gdzieś mniej więcej w połowie tej malowniczej trasy znajduje sie niewielki parking - punkt widokowy na pasmo góskie z najwyższym szczytem- Snowdon, ale jak się przekonujemy widocznym jedynie w pogodny dzień, niestety nie mamy przyjemności go zobaczyć. Dalej kolejnymi zakrętami jesteśmy coraz niżej, docieramy do miejscowości Llanberis, po prawej stronie ukazuje nam sie czarna góra, wydaje się usypana z odłaków skalnych, jest to miejsce gdzie parenaście lat temu z wnętrza góry wydobywano skałe z której powstawały przeważnie dachówki, obecnie we wnętrzu góry znajduje się elektrownia wodno-pompowa zwana Electric Mountain, komora w której znajdują sie turbuni i generatory jest największą na świecie jaskinią wydrążoną przez człowieka, bardzo ciekawe miejsce, co nie codzienne można ja zwiedzać z przewodnikiem, który opowiada wiele ciekawostek dotyczących elektrowni, jej powstania, i takiemu laikowi jak ja w jasny sposób wyjaśni "jak z wody powstaje prąd"

Avatar użytkownika
Agnieszka Krajtroter 2914 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
biedronka01 Zapaleniec 300 kilometrów
2013-04-30 18:48:34

Zdjęcia przepiękne, a zamki prezentują się wspaniale

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020