Festiwal Smaku - Restauracja Śląska, Katowice

Festiwal Smaku - Restauracja Śląska, Katowice

Recenzje
2017-11-22

W czasie Festiwalu Smaku 20-24 listopada 2017 Katowice mieliśmy przyjemność degustować festiwalowe dania w Restauracji Śląskiej w Hotelu Diament w Katowicach. Obiekt mieści się w legendarnym Spodku, na głównym rondzie w stolicy Śląska. Chyba każdy Polak zna to miejsce, a ja polecam odwiedzić Restaurację Śląską, w której poznasz smaki tak tradycyjne dla tego regionu, wraz z ich miejscowymi nazwami.



Takie też były dania festiwalowe, na przystawkę zaserwowano nam "Galert Ślonski - tymbalik wieprzowy podany z marynowaną cebulą z octem jabłkowym". Był to typowy galert czyli galareta z kawałkami mięsa wieprzowego, najczęściej nóżek, jaki znam z dzieciństwa. Tymbalik zaś to u nas raczej miał kształt filiżanki i więcej dodatków w postaci marchewki, pietruszki, zielonego groszku i gotowanego jajka i zwykle zawierał mięso z kurczaka. Taka delikatniejsza wersja galertu, która smakowała również dzieciom. Nie mniej jednak galert z Restauracji Śląskiej smakował dobrze i był pięknie podany, na co obecnie zwraca się znaczną uwagę :)



Danie główne, którym poraczono nas w Restauracji to typowy ślonski łobiod: "Rolada Ślonsko, Gumiklyjzy, Tradycyjno modro kapusta - zraz wołowy z kluskami oraz czerwoną kapustą". To odświętne danie serwowane w każdym śląskim domu. Nasze dzieci je uwielbiają, toteż nie zdziwiłam się, że wszystkie talerze zostały puste. Wszystko było bardzo smaczne, świeże i dobrze przygotowane. Kluski mięciutkie, malutkie i jak przystało na śląskie, miały dziurkę na zołza czyli sos :) Kapusta smakowała jak u Mamy, a rolada podobnie jak kluski, była miękka i zawierała to, co powinna - kiełbaskę, ogórek kiszony i słoninę. Dobrze było zjeść pyszny niedzielny obiad we wtorek :)

Reguły Festiwalu Smaku są bardzo jasne, danie główne z przystawką kosztuje 20 zł od osoby, zaś deser z napojem 10 zł. Można wziąć cały zestaw, ale nie trzeba. To dobra okazja, żeby odwiedzić restauracje, które normalnie są droższe, ale nie tylko, dania podczas Festiwalu są degustacyjne, czyli mniejsze niż zwykle, więc można po prostu skosztować więcej specjałów danej restauracji!

Jeszcze słów kilka o wystroju restauracji, który jest taki, powiedziałabym, hotelowy, podobny do innych restauracji hotelowych, z tą różnicą na plus, że są elementy typowo śląskie, jak zdjęcia z budowy Spodka czy fototapeta przedstawiająca szyb kopalniany. Ogólnie jest dość ciemno, pewno to też nawiązuje do kopalnianych komór :) Ciekawostką jest tutaj również kącik "bajtla, kaj może se kryklać" czyli kącik dziecka gdzie może rysować :)



Przejrzeliśmy też codzienną Kartę Restauracji, w której jest jeszcze dużo więcej śląskich potraw, jak słynny szałot (warzywna sałata), sznita z tustym (kromka ze smalcem), żur żyniaty (żurek z ziemniakami), wodzionka (zupa chlebowa z czosnkiem), krupniok i żymlok (kaszanka i bułczanka) czy karminadel na panczkraucie (kotlet mielony na ciapkapuście), a na deser buchty z zołzom jagodowom (kluski na parze z sosem jagodowym) czy kołocz z jabkami od Omy (szarlotka od Babci). Wszystkie te potrawy są mi dobrze znane z dzieciństwa, zdziwić może wodzionka, którą w domu robiło się, gdy został stary chleb albo choroba człowieka brała :) Ceny w Restauracji Śląskiej są katowickie, przystępne dla mieszkańców tego dużego miasta. Nasza wizyta w Restauracji Śląskiej w katowickim Spodku była udana i bardzo smaczna. Polecam zarówno Festiwal Smaku, jak i tę Restaurację.

Restauracja Śląska - Hotel Diament
Aleja Korfantego 35, Katowice
tel. 32/ 320-00-88
www.restauracjaslaska.pl

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk 1111425 kilometrów

Anna Piernikarczyk to absolwentka Geografii na Uniwersytecie Śląskim. Autorka przewodników turystycznych Polska rodzinna (wyd. Pascal) oraz Jura. Od Częstochowy do Krakowa (wyd. Compass). Fotograf i łazik z natury. Zakochana w polskich krajobrazach i atrakcjach.