Nasze podróże, strona 1

Mogielica - Królowa Beskidu Wyspowego z nową wieżą!

Na ferie udało nam się wyskoczyć na kilka dni w malowniczy Beskid Wyspowy. Wiecie skąd wzięła się nazwa tego malowniczego pasma? Ano swego czasu Kazimierz Sosnowski - pionier turystyki górskiej, wstał rankiem na szczycie i zobaczył tu morze mgieł, a ponad nim wyłaniały się szczyty niczym magiczne, samotne wyspy!

Postanowiliśmy ruszyć na najwyższy szczyt pasma - Mogielicę o wysokości 1170 m n.p.m. Dość łatwym i krótkim zielonym szlakiem z Chyszówek. Wzbogaciliśmy spacer o kultową Polanę Stumorgową - najpiękniejszą w regionie, bo tak widokową. Na wiele nam się to nie zdało, bo mgła przysłoniła nam cudne panoramy.

Nasz szlak wiedzie z Przełęczy Rydza Śmigłego w Chyszówkach. Na krótki i zimny dzień w styczniu ten wybór wydaje się idealny. Szliśmy bez dzieci, choć szlak dla nieco starszych dzieci niż nasza Amelka byłby jak najbardziej do pokonania. Za to wzięliśmy ze sobą szwagra i taką nietypową ekipą ruszyliśmy na szczyt. Zobacz naszą relację!

31 sty 2023
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Jezioro Przeczyckie - malowniczy zbiornik koło Siewierza o zachodzie słońca

Jezioro Przeczyckie to inaczej Zalew Przeczycko - Siewierski. Malowniczy zbiornik, który rozlewa się na południowy zachód od Siewierza. Powstał po spiętrzeniu wód Czarnej Przemszy, kiedy zalano tu kilka fortyfikacji Obszaru Warownego Śląsk. Jezioro wykorzystywane jest w celach przeciwpożarowych, ale służy też oczywiście mieszkańcom bliższych i dalszych okolic jako miejsce letniej rekreacji. 

Idealnie nadaje się też na spacery i przejażdżki rowerowe również poza sezonem. My wybraliśmy się nad jezioro do Tuliszowa, na ulicę Spacerową. Biegnie tu asfaltowa ulica, ale jest mało uczęszczana. Niemal wprost z niej można zejść nad taflę jeziora, gdzie tańczyły dla nas łabędzie. Zobacz naszą relację!

16 sty 2023
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Czarna Góra z Przełęczy Puchaczówka - spacer czerwonym szlakiem

Czarna Góra o wysokości 1205 m n.p.m. to szczyt w Masywie Śnieżnika, górujący ponad Sienną. To wzniesienie doskonale widoczne jest z wielu punktów Kotliny Kłodzkiej, jako wysoki i stromy szczyt. Dobrze kontrastuje z szeroką kopułą Śnieżnika i nawet z wielu miejsc wydaje się od niego wyższy. To najlepsza góra narciarzy na całym Dolnym Śląsku!

My weszliśmy na Czarną Górę dzień przed Sylwestrem, jako rekonesans przed większym wyzwaniem 🙂 Szliśmy z dziećmi, zielonym i czerwonym szlakiem z widokowej Przełęczy Puchaczówka. To dość spokojny spacerek, wejście na szczyt trwa około 1 godziny. Zobacz naszą relację!

14 sty 2023
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Igliczna - przyjemny spacer z widokami

Czy Igliczna to łatwy i przyjemny szczyt? Zdecydowanie tak. Nadaje się dla wszystkich, bowiem niemal pod sanktuarium podjeżdża droga asfaltowa, a dalej wiedzie ścieżka dostępna dla wózków. No i te widoki z góry? Śnieżnik jak na dłoni!

Prowadzą tu również ciekawe szlaki turystyczne, np. czerwony Główny Szlak Sudecki z Międzygórza, na którego trasie zobaczysz piękny Wodospad Wilczki. My na szlak czerwony weszliśmy dopiero za szczytem, zobacz naszą relację!

09 sty 2023
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Czerwonym szlakiem z Międzygórza na Śnieżnik

Od dawna nie byliśmy na wyjazdowym Sylwestrze, a już w ogóle nigdy w górach. Teraz spędziliśmy go na naszym ulubionym Dolnym Śląsku, a dokładniej w Masywie Śnieżnika i było magicznie. Co prawda wyobrażaliśmy sobie inną pogodę, ze śniegiem i mrozem, ale narzekać nie będziemy. 

Było wspaniale, w samego Sylwestra zdobyliśmy Śnieżnik. Szliśmy czerwonym Głównym Szlakiem Sudeckim z Międzygórza i całość zrobiliśmy w bardzo dobrym tempie. Zobaczcie naszą relację 🙂

05 sty 2023
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Śląskie Centrum Wolności i Solidarności - muzeum o pacyfikacji strajku w kopalni Wujek w grudniu 1981 roku

Grudzień to dobry moment, by odwiedzić Śląskie Centrum Wolności i Solidarności w Katowicach. A dlaczego? Bo to muzeum upamiętnia znamienne wydarzenia właśnie z grudnia 1981 roku, kiedy ZOMO dokonało pacyfikacji strajkujących górników kopalni "Wujek".

Ciekawi tej wystawy wybraliśmy się do Centrum i również Was zachęcamy, by odwiedzić to miejsce. Oczywiście najważniejsze są tutaj poruszane treści, mocne i przejmujące, ale sama formuła muzeum również wywarła na mnie wielkie wrażenie. Nowoczesny, multimedialny przekaz, w połączeniu z fantastyczną scenerią idealnie komponują się w całość. To światowa klasa i jestem dumna, że możemy szczycić się takimi Muzeami w Polsce!

22 gru 2022
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Szlak Kopernikowski. Ramię w ramię z Kopernikiem przez Warmię

Razem z Mikołajem Kopernikiem przemierzaliśmy Szlak Kopernikowski województwa warmińsko-mazurskiego. Odwiedziliśmy atrakcyjny Olsztyn, współczesną stolicę Warmii z ujmującymi zabytkami oraz malowniczymi jeziorami. Zwiedziliśmy piękne kościoły w Ornecie i okolicy. 

Zatrzymaliśmy my się w majestatycznym zamku w Lidzbarku Warmińskim, gdzie podziwialiśmy bodaj najpiękniejszą salę gotycką w Polsce. W Gietrzwałdzie nieco poza Szlakiem zachwycaliśmy się deskalami i pyszną kuchnią, a we Fromborku poznaliśmy największą w Europie warownię katedralną. Pospacerowaliśmy też brzegiem morza. Wszystko to w przeddzień Roku Kopernikańskiego w 2023 roku.

05 gru 2022
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Sokolica - 100-metrowa skała na Jurze!

Choć to nie pienińska Sokolica, to i tak bardzo ją lubię. Sterczy monumentalnie w sercu malowniczej Doliny Będkowskiej. Robi wrażenie, to jej trzeba przyznać. To najwyższa skalna ściana nie tylko Dolinek Krakowskich, ale całej Jury. Liczy blisko 100 metrów! I dziś nie chodzi o wysokość bezwzględną, czyli mierzoną względem poziomu morza, a wysokość względną, czyli po prostu wysokość skały widoczną gołym okiem. To jedna z ulubionych skał wspinaczkowych w tej okolicy (poza Dupą Słonia stojącą bardziej w głębi doliny). Przy ładnej pogodzie zawsze spotkać tu można wiszących na linie. Poprowadzono tu kilkadziesiąt dróg wspinaczkowych. Niektóre mają najwyższe stopnie trudności.

Taka wspinaczka nam nie w głowie, ale o tym, żeby stanąć na szczycie Sokolicy myślałam już od dawna. Warto spełniać takie małe marzenia, bo z dużymi już tak łatwo nie jest. Spod Brandysówki cofnęliśmy się więc trochę nad potok i stąd stromą ścieżką ruszyliśmy pod górę. O ile inne podejścia na ostańce jurajskie są dość proste i szybkie, tu jest inaczej. Naprawdę stromo i męcząco. Szczególnie z Amelią na plecach. Łukasz przyznał się potem, że pod koniec już myślał, że nie da rady. Nie polecam absolutnie iść tu z małymi dziećmi na nóżkach. Również z powodu wysokości na górze. Kolana mi miękną, jak widzę dzieci na skałkach, a tutaj nawet nie brałam takiej opcji pod uwagę. Na szczęście był wieczór, więc Amelia chyliła się do snu i spokojnie siedziała w nosidle. Widok stąd jest bardzo ładny, idealny za zachód słońca.

14 lis 2022
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Jesienna Jura - Mirów i Bobolice o zachodzie słońca!

Juhu, znowu można spacerować malowniczą Grzędą Mirowską na Jurze i przejść od zamku do zamku. Co prawda musimy za to zapłacić, ale przynajmniej ten piękny odcinek szlaku znowu jest dostępny!

W połowie drogi widać obydwa średniowieczne zamki, dzieli je w sumie około 1,5 km ścieżki. A gdy z niej nieco zboczysz, to odkryjesz wejście do Jaskini Stajnia. Znaleziono tu najstarsze w Polsce szczątki człowieka. Kopalnego krewniaka - neandertalczyka, którego okrzyknięto Bobolusem 🙂 Owe znaleziska to zęby. Tak naprawdę należały do kilku osób. Jaskinia jest dostępna, bezpieczna i wysoka. Korytarz liczy około 30 km. Po całej Grzędzie oprowadziła nas Amelia, bo miała specjalną mapę. Dzięki temu ważnemu zadaniu, przeszła całą trasę na własnych nóżkach, a do jaskini weszła pierwsza i tak pewnie, jakby to była dla niej codzienność 😉

Tak doszliśmy do Zamku Mirów, który był kiedyś zwykłą strażnicą, podległą Bobolicom. Z czasem rozrósł się do samodzielnej warowni. Legenda mówi, że zamkami władali bracia: Mir i Bobol, którzy poprztykali się o kobietę. Mir miał piękną ukochaną, ale i Bobolowi przypadła ona do gustu. I to z wzajemnością. Przyłapawszy ich na zdradzie, Mir zabił młodszego brata, a dziewczynę zamurował w lochach. Odtąd straszy tu jako Biała Dama. Dzisiaj Mirów znów goni Bobolice, bo za sprawą rodziny Laseckich i on powstaje z ruin.

Bobolicki zamek zrobił to już lat kilkanaście temu, słynąc obecnie na Jurze jako jeden z nielicznych odbudowanych zamków. Cały kompleks pięknie się prezentuje tworząc tak malowniczą scenerię, że upodobali ją sobie twórcy filmowi. Bobolice zagrały Wawel w "Koronie Królów", pojawiły się w teledysku do "Meridy Walecznej". We wnętrzach zobaczyliśmy kilka sal z wystawą zbroi i mebli. Maleńka, ale efektowna jest też kaplica. Cała impreza nie jest bardzo tania, bo wraz ze zwiedzaniem zamku w Bobolicach wyniosło nas to niemal 100 zł naszą ekipą.

03 lis 2022
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Imbramowice - ciekawe miejsce na spacery i rower

Imbramowice leżą w południowej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Historia miejscowości sięga XII wieku, kiedy należała do klasztoru Bożogrobców w niedalekim Miechowie. Dziś to w Imbramowicach zaprasza ciekawy klasztor, pamiętający czasy średniowiecza. Ja jednak polecam Ci szczególnie Dolinę Dłubni, która w tej okolicy ma najciekawszy swój odcinek. Wiedzie nim niebieski szlak. 

Przeszliśmy go z przyjemnością, dodatkowo zbaczając na szlak czarny po dość dzikim Wąwozie Ostryszni. Cała pętla wyniosła 12 km. Na trasie spotkaliśmy ciekawe źródła - Hydrografów i Strusia, skałki i malownicze obrazki. To miejsce jest bardzo zaciszne, nie spotkasz tu za wielu turystów. My nie natrafiliśmy nikogo, prócz dwóch piesków, które towarzyszyły nam na odcinku kilku kilometrów. Biegły przed nami i sprawdzały trasę, a gdy skręcaliśmy gdzieś, w te pędy za nami goniły. Amelia miała frajdę. Nie powiem, ja też 🙂

Najbardziej żmudny kawałek szlaku wiedzie przez wieś Glanów, bo to główna droga bez chodnika. Zmęczeni chcieliśmy tu przysiąść na chwilę w jakiejś kawiarni, ale takowej nie było 🙂 Toteż w sklepie kupiliśmy ciasto i zjedliśmy je na przystanku. Czy to już uzależnienie? 😉

25 paź 2022
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Jesienny Beskid Śląski - Czupel i Trzy Kopce Wiślańskie

Jesień w górach w pełni, ale kochani, to już jej ostatnie najpiękniejsze tchnienia. Dlatego wyskoczyliśmy jeszcze raz zobaczyć te cudne pejzaże Beskidu Śląskiego 🙂

Przyciągnęła nas kolejna ławeczka w Wiśle. Ta jednak nie jest tak łatwo osiągalna jak na Cieńkowie, bo stoi na szczycie 🙂 Na jakim? To Czupel o wysokości 882 metry n.p.m. Nie pomylcie z najwyższym szczytem Beskidu Małego o tej samej nazwie. Ale jeszcze Trzy Kopce Wiślańskie odwiedziliśmy tym razem.

Zobacz naszą relację z tej wyprawy, bo jesienne góry zachwycają 🙂

19 paź 2022
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Jesień w Beskidzie Śląskim - Cieńków, Gawlasi i Magurka Wiślańska

Już zeszłą zimą po Krzakoskiej Skale zachciało mi się kolejnych ławeczek wiślańskich. Ale jako, że w naszych głowach pomysłów podróżniczych rodzi się dużo, dopiero teraz dotarliśmy do słynnej ławeczki na Cieńkowie ponad Wisłą. Chyba każdy chciałby tu przysiąść, z takim widokiem!

Ławeczka stoi na Cieńkowie Niżnym (720 m n.p.m.), obok Rancza Cieńków, na malowniczym grzbiecie Cienkowskim. Dostępna jest praktycznie dla każdego. Dlaczego? Bo można tu wjechać samochodem. Parking znajdziecie pod ranczem i to już kilka kroków do ławeczki. Droga jest asfaltowa, ale stroma i wąska, tak na jedno auto. Przy mijankach jest problem, ale tak naprawdę to niedaleki odcinek. Zobacz, jak jeszcze dostaniesz się do ławeczki i co dalej można zrobić w okolicy? 🙂

14 paź 2022
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem
Polskie Szlaki - Inspirujące Pierniki
Copyright 2005-2023
Pobierz naszą aplikację