Halny

Halny

Artykuły
2008-02-12
Halny to suchy, często silny i porywisty wiatr fenowy (górski), który każdego roku wyrządza spore szkody w drzewostanie tatrzańskim, głównie świerkowym, ze wględu na płytkie korzenie. Halny znany jest również z tego, że "pożera" śnieg, który pod wpływem porywów ciepłego i suchego wiatru w dolinach paruje, a wysoko w górach spada w postaci lawin.

Halny pojawia się najczęściej zimą oraz późną jesienią i wczesną wiosną. Wieje zwykle około 2 dni, ale w lutym 1951 roku halny wiał z niewielkimi przerwami aż 11 dni. Najsilniejszy halny natomiast odnotowano w maju 1968 roku, kiedy to w obserwatorium na Kasprowym Wierchu zarejestrowano jego prędkość równą 80 m/s (290 km/h). Był to halny stulecia, który powalił pół miliona drzew. Choć zdarza się często, że halny nie dociera do Zakopanego, wówczas osiągnął tu prędkość 45 m/s i zrywał dachy. Wilgotność natomiast spadła do poziomu 23 % czyli takiego, jaki notuje się na Saharze.

Jak już pisałam halny to przykład wiatru fenowego, występującego w górach. Rodzi się pytanie, jak on powstaje ?
Halny powstaje, gdy ruch z południa (Słowacja) ku północy (Polska) wymuszony jest przez różnice ciśnienia atmosferycznego (z Wyżu do Niżu). Dzieje się tak, gdy nad Morzem Północnym wytworzy się głęboki niż, a nad pn-wsch Ukrainą wyż. Powietrze powinno wówczas biec najkrótszą drogą, omijając Tatry, ale ze względu na wirowy ruch Ziemi, wędruje spiralnie zataczając szerokie kręgi. Dociera więc do Karpat, gdzie natrafia na wysoką barierę. Powietrze pod dużym ciśnieniem zaczyna wznosić się po stoku. Gdy w końcu osiągnie grań Tatr, spada na polską stronę z gwałtownością huraganu.

Po przekroczeniu grzbietu Tatr powietrze, które na stokach dowietrznych (słowackich) utraciło znaczną część wilgoci i oziębiało się tam o 0,6 st C/100 m, spada w dół w kierunku Zakopanego i ogrzewa się jako suche powietrze o 1 st C/100 m. Tak więc powietrze w Kotlinie Zakopiańskiej jest cieplejsze i bardziej suche od tego, które płynęło po stronie słowackiej.

Porywistemu halnemu towarzyszą dodatkowo skoki temperatury, gwałtowne zmiany ciśnienia oraz suchość powietrza. To wszystko sprawia, że niektórzy odczuwają w tym czasie różne dolegliwości nazywane "chorobą halną", może to być bezsenność, nadpobudliwość, osłabienie i silne bóle głowy a dotyczy to również osób mieszkających daleko poza górami. W samych Tatrach natomiast podczas wiania halnego notuje się więcej wypadków, osłabnięć a nawet zgonów. Dlatego z ulgą żegnamy te gwałtowne podmuchy powietrza, chociaż podobno przyspieszają one nadejście wiosny.

W Beskidach, Bieszczadach i Sudetach również występują wiatry fenowe, ale jest to zjawisko rzadsze i znacznie słabsze. Spowodowane jest to głównie wysokością gór.
Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk 1112231 kilometrów

Anna Piernikarczyk to absolwentka Geografii na Uniwersytecie Śląskim. Autorka przewodników turystycznych Polska rodzinna (wyd. Pascal) oraz Jura. Od Częstochowy do Krakowa (wyd. Compass). Fotograf i łazik z natury. Zakochana w polskich krajobrazach i atrakcjach.