Zabytki gminy Świdnica czyli nasze dziedzictwo cywilizacji

Zabytki gminy Świdnica czyli nasze dziedzictwo cywilizacji

Artykuły
2012-06-15

Gmina Świdnica poszczycić się może wieloma, do dziś funkcjonującymi zabytkami przemysłu.



Tama w Lubachowie
W latach 1912-17 powstała 44 metrowa Zapora wodna, dzięki której tereny nękane powodzią nie tylko odzyskały spokój, ale również zyskały na atrakcyjności. Dzięki uregulowaniu wartkich strumieni wody „Bystrzycy” spływających z pobliskich gór utworzono malownicze Jezioro Bystrzyckie.
Tama zbudowana z gnejsowych bloków kamiennych to budowla monumentalna przekraczająca 230m długości. U podstawy ma 29 m szerokości , a w koronie 3,5 metra. Pojemność zbiornika to 8 mln m3. Z góry zapory roztacza się piękna panorama Lubachowa oraz wspaniałe widoki na częściowo zalesione, górzyste brzegi rzeki i lśniącą w słońcu taflę wody. Z tamy prowadzi trasa spacerowa do tajemniczego Zamku Grodno, wybudowanego na szczycie wzgórza Chojna.
Tak okiełznany żywioł mógł zatem zamiast niszczyć zacząć służyć ludziom. Energię wody wykorzystano w elektrowni wodnej w Lubachowie. Do dziś elektrownia uruchomiona w 1916 roku należy do jednych z większych i najciekawszych obiektów tego typu na Dolnym Śląsku. Posiada wiele oryginalnych elementów wyposażenia, pochodzących z lat dwudziestych ubiegłego wieku oraz unikatowy wystrój hali maszyn i nastawni. Znajdujące się tu mierniki, aparatura łączeniowa czy detale wystroju do dziś są sprawne technicznie i cieszą oko nie tylko fachowców. Od 1996r. powstała idea udostępnienia jej, choć w ograniczonym zakresie dla ruchu turystycznego i stworzenia tutaj Muzeum Energetyki wpisanego w sieć przestrzennego, Sowiogórskiego Muzeum Techniki (Elektrownia dostępna tylko dla grup zorganizowanych, www.tauron-ekoenergia.pl)
Mosty i wiadukty kolejowe w gminie Świdnica
O wysokim stopniu rozwoju tutejszych ziem świadczyć może szeroko rozwinięta sieć infrastruktury komunikacyjnej, a szczególnie kolejowej, wykorzystywana zarówno do transportu przemysłowego- pozyskiwanie surowców, zbyt miejscowej produkcji - rozwój włókiennictwa, górnictwa, rolnictwa, jak i osobowego - rozwój turystyki.
Jeden z najciekawszych i niezmiernie malowniczych szlaków Gór Sowich powstał właśnie tu w dolinie rzeki Bystrzycy w latach 1902-1904 prowadząc ruch ze Świdnicy do Jedliny Zdroju, a także łącząc te tereny z aglomeracjami Wrocławia, Wałbrzycha i Dzierżoniowa. Do dziś podziwiać można kunszt inżynierii technicznej w postaci wieloprzęsłowych wspartych na murowanych filarach mostach kolejowych w Lubachowie, Bystrzycy Górnej, a także kaskadowe przepusty wody pod linią kolejową, świadczące o szerokiej skali budownictwa kolejowego przełomu XIX/XX w.
Kopalnie
Tereny gminy słynęły także z dużej ilości kopalń. Niewielkie złoża rud miedzi, cynku, żelaza, ołowiu, a nawet srebra sprawiły że na terenie Gór Sowich eksploatowano na przestrzeni czasu ponad 100 kopalń.
W miejscowościach gminnych kopalnie usytuowane były w rejonie Modliszowa, Lubachowa, Złotego Lasu, a do dziś zachowała się kopalnia Marie–Agnes w Bystrzycy Górnej, której początki sięgają prawdopodobnie już XVI wieku. W 1994 r. podjęto próbę udostępnienia tej sztolni, lecz obecnie nie jest ona w pełni zabezpieczona i udostępniona do ruchu turystycznego. Niemniej jednak spacer zacienioną ścieżką, wzdłuż rzeki i skalnych ścian kopalni pozwala odprężyć się wśród szumu wody i śpiewu ptaków. Zmęczonych wędrówką zapraszamy do odpoczynku na przydrożnych ławeczkach lub w „Chacie nad Sztolnią”.
www.chatanadsztolnia.pl
Holenderski wiatrak w Gogołowie
W gminie i wiatr zna swoje miejsce. Nie trzeba opuszczać Polski aby poczuć się jak Don Kichot.
Na skraju wsi Gogołów stoi prawdziwy wiatrak holenderski z początku XIX w.
Wiatrak holenderski (wiatrak holender, wiatrak wieżyczkowy) to wiatrak charakteryzujący się nieruchomym, masywnym korpusem (zwykle murowanym, na planie koła lub wieloboku), na którym umocowana jest obracana na łożysku bryła dachowa ze śmigłami. Pozwalało to łatwiej dostosować śmigła wiatraka do kierunku wiatru. W Europie pierwsze wiatraki tego typu zaczęto stawiać w XVII wieku. Do Polski przywędrowały w XVIII w. Przyjęły się głównie w zachodnich i północnych częściach Polski ale nigdy nie wyparły starszego typu wiatraków, czyli koźlaków.
Obecnie wiatrak przebudowany przez prywatnego właściciela stał się domkiem letniskowym. Lecz nic nie może zaprzeczyć jego pięknu wśród gminnych łąk i pół.
Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk 1112231 kilometrów

Anna Piernikarczyk to absolwentka Geografii na Uniwersytecie Śląskim. Autorka przewodników turystycznych Polska rodzinna (wyd. Pascal) oraz Jura. Od Częstochowy do Krakowa (wyd. Compass). Fotograf i łazik z natury. Zakochana w polskich krajobrazach i atrakcjach.