Jeździłam przez kilka lat do Czorsztyna i kąpałam się jeszcze w rzece, przechodziłam codziennie przez wioskę z bardzo smaczną wodą źródlaną.
Bardzo miło wspominam te czasy... Raz byłam w czasie budowy tamy i przyznam, że był to smutny widok.
Domki zostały zalane, żródełko zostało zapomniane.
Kamienie znad rzeki zamieniły się w bagnistą miazgę...
Byłam jeszcze raz już nad ukończonym Zalewem, nad tzw "Morzem Czorsztyńskim". Niestety w miejscu, w którym wchodziłam do wody, nogi zaplątały mi się w zbrojenie tworzone przez metalowe siatki;/
Ale pomimo tych sytuacji, uwielbiam Pieniny, oba zamki.
Choć tęsknię za tamtą rzeką...
Zobacz całą
galerię miejscowości





















































