Wreszcie upragnione Bobolice się ziściły, tym razem zwiedzalismy też wnętrze, nie ma tego na razie aż tak dużo, ale bardzo fajna sprawa, meble i wystrój nawiązuje do dawnych czasów, jest też wychodek z dziurą wprost na skały :) Acha i pas cnoty, ponoć rycerz jak na wojnę ruszał, to go swej kobiecie zakładał...