Jak już pisałem, isnpiracją była wycieczka Piotra z grudnia tego roku. Pokazał m.in. piękno Tatr, a że ja jakoś w tym roku raczej nie miałem szczęścia do bliższego kontaktu z nimi, chciałem je tak samo podziwiać z oddali...
Wrzesień był przepiekny tego roku, więc musiałem to wykorzystać. Około godziny 8:00, zaparkowałem samochód na parkingu w Przełęczy Wyżnej, skąd na wprost znajduje się wejście na żółty szlak...
Słoneczko wstało piękne, złote i zachęcające do spaceru.
Nastawiłam szybciutko mięsko na obiadek dla mojego ślubnego z nadzieją, że trochę się poddusi zanim się oporządzę do wyjścia...
Wybierałem się przez cały listopad na jakąś wędrówkę po górskich szlakach -pogoda się do tego wyśmienicie nadawała ale zawsze coś stawało mi na przeszkodzie...
Kolejny raz przyszło Mi wedrować po Beskidzie Sądeckim,a dokładniej Głównym Szlakiem Beskidzkim(czerwone znaki oponad 500 kilometrowej ciągłości) z Krynicy Zdrój przez ...