Pora leczyć rany i zmazać (przynajmniej starać się wyciąć z pamięci) to co niemiłe, czyli powrót z mojej poprzedniej trasy z ubiegłej soboty do domu...
01.11.2011
Gdy na wiosnę szedłem ścieżką wzdłuż Urwiska Batorowskiego w Górach Stołowych, była mgła i niewiele widząc obiecywałem sobie wrócić tam, by zobaczyć odległy horyzont...
Kilka celów tej wycieczki: nalepka na Krawcowym Wierchu potrzebna do zdobycia odznak polskiej, czeskiej i słowackiej; opieńki; wreszcie możliwość ponownej wędrówki z miłymi górskimi zapaleńcami...