Ulanów przez 4 wieki był niekwestionowana stolicą polskiego flisactwa. Miasto założono w widłach Sanu i Tanwii w 1616 roku i od poczatku stalo się i portem rzecznym ,i początkiem spływów flisackich.Właśnie stąd drewno i zboża ruszało drogą wodną aż do Gadańska.Z czasem Ulanów tak rozwinął tę branżę,że zaczęto go zwać "Małym
Gdańskiem" .Ulanowscy flisacy byli obecni nie tylko na Sanie i
Wiśle,ale na wielu innych rzekach.Prowadzili nawet własą szkołe dla adeptów tego nawodnego fachu. W XIX wieku znaczenie drogi wodnej zmalało za sprawą rozwoju kolejnictwa,ale jeszcze przed wojną retmani i flisacy ruszali w rejsy.Ostatni spływ miał miejsce w 1968 roku. Obecnie te chlubne tradycje są inspiracją do organizowania dorocznych Dni Flisactwa- w roku 2009 mają mieć rangę międzynarodową.
Spacerując po współczesnym Ulanowie można odnieść wrażenie ,że czas tu się zatrzymał.Miasteczka tworzą rzędy ślicznych drewnianych domków ,ustawionych szczytowo do jezdni, ozdobionych małymi gankami. Stylowe domki to nie cała tutejsza architektura drewniana. Prawdziwymi perłami są 2 XVII wieczne kościoły: parafialny pw. Św. Jana Chrzciciela i tzw. flisacki. Miasteczko jest wyjatkowo czyste i zadbane.Co z tego, skoro oferta turystyczna jest ciagle nader skromna i nierozreklamowana.Nic więc dziwnego,że turyści zaglądaja tu rzadko i często przypadkiem. A szkoda.ulanów to naaprawdę ciekawa miejscowośc i warta planowanego odwiedzenia. Marek Marcola