Warmińskie „wsie nad łąkami”-tak o tych miejscowościach pisała Maria Zientara-Malewska, poetka, pisarka, działaczka. Zapraszam na przejażdżkę rowerową z Dobrego Miasta do
Olsztyna, przez piękne warmińskie miejscowości: Bukwałd, Barkwedę, Brąswałd.
Wyruszyłem z olsztyńskiego dworca PKP, jako bagaż nadałem oczywiście rower (opłata stała 5 zł). Przyznam się szczerze, że uwielbiam takie późnojesienne wyprawy, w czasie których nozdrza przeszywa leki mróz. Jest to najlepszy czas, aby przewietrzyć swoje płuca i napałać się pięknem uciekającej jesieni.
W Olsztynie wsiadłem do pociągu relacji Olsztyn-
Braniewo, odjazd godzina 8.55, bilet należy kupić do miejscowości
Swobodna. To czwarta stacja za stolicą Warmii i Mazur, pierwsza przed Dobrym Miastem.
W Swobodnej uraczy nas piękne Jezioro Limajno. Nazywane często też "perłą Warmii". Ma wyspę o powierzchni 2,6 ha.
Brzegi są wysokie, od strony zachodniej zalesione. Na północnym brzegu w pobliżu wsi Swobodna znajduje się ośrodek wypoczynkowy-polecam, gdyby ktoś chciał zaplanować letni urlop.
Jest to miejsce atrakcyjne turystycznie, otoczone lasami, z wyspą (zamieszkaną przez kormorany i bobry) i dwoma półwyspami. Wokół jeziora prowadzi trasa rowerowa o długości ok. 12 km, położone są też dwie miejscowości Swobodna i Cerkiewnik, i to do tej wsi kierujemy się dalej.
Cerkiewnik założony w 1383 roku był własnością biskupów warmińskich. Nazywano go też Miłą Górą. Występuje tu liczna zwierzyna: dziki, kormorany, czaple siwe, bobry i wydry. A najwspanialszym zabytkiem jest oczywiście kościół parafialny p.w. św. Katarzyny, pierwsze wzmianki o nim pochodzą ze średniowiecza. Jest to budowla neogotycka, nawiązująca do form średniowiecznej architektury warmińskiej. Wybudowano go ponownie w 1852 r. po pożarze z 1819 r.
Za Cerkiewnikiem polna droga prowadzi nas w kierunku zachodnim, do wsi Różynka, a ok. 4 km dalej do miejscowości
Bukwałd. Tu widać już piękno „Świętej Warmii”. W okolicy jest dużo kapliczek, które pochodzą nawet z 1880 roku. Niektóre z nich utrwaliłem na fotografii-galeria. Bukwałd położony jest w pagórkowatym krajobrazie polodowcowym nad Jeziorem Bukwałdzkim. Od północnego wschodu wieś otaczają lasy, a w odległości ok. 3 km znajduje się osada leśna Bukowina, niedaleko jest też azyl dla dzikich zwierząt. W Bukwałdzie znajduje się szkoła podstawowa oraz remiza strażacka. Wieś lokowano w dniu 16 września 1344 na terenie leśnym. Wcześniej miejsce to zajmowały plemiona pruskie. W dokumentach wieś zapisywano jako Buchwalt (1338), Buchawld (1615), Buchwalde (1656), a w drugiej połowie XIX w. zarówno Buchwalde, jak i nazwę polską Bukwałd. W 1789 Bukwałd określono jako wieś królewską z 34 dymami. Z kolei w 1910 r. była to gmina wiejska, obejmująca wieś, jak i stację kolejową. Dziś jest spokojną i cichą osadą, do której kilka razy dziennie zajeżdża autobus olsztyńskiego PKS-u.
Tuż za Bukwałdem znajduje się wieś
Barkweda, a za nią rozciąga się piękny widok na Jezioro Mosąg (o pow. 53 ha), przez które wiedzie kanał łączący zakola Łyny. Jest to sztuczny bieg tej rzeki. Nad jeziorem znajduje się most na drodze z Brąswałdu do Barkwedy, a trochę dalej malutkie jezioro Orzołek o brzegach bagnistych, porośniętych szuwarami. To miejsce pobytu dzikiego ptactwa, szczególnie łabędzi. Przez te piękne tereny wiedzie wiele szlaków turystycznych: kajakowy, pieszy i rowerowy.
Wracając jeszcze do wsi Barkweda, dodam że w dniu 2 lutego 1807 wojska Napoleona stoczyły tu bitwę z armia rosyjską o przeprawę przez Łynę.
Nad Łyną stał dawniej pomnik przyrody-Dąb Napoleona. Według tradycji cesarz Napoleon miał pod drzewem swój punkt dowodzenia. Według pomiarów wykonanych w 1897 dąb miał w 9 m obwodu. Po tych wydarzeniach nie ma niestety żadnego śladu, drzewo to spłonęło w 1922 roku.
Na południowy zachód od wsi, na zachodnim brzegu Łyny znajduje się grodzisko staropruskie, świadczące o wcześniejszej obecności osad ludzkich na tym terenie.
Asfaltową drogą jadę dalej. Na trasie wieś
Brąswałd z przepięknym kościołem na wzgórzu oraz licznymi kapliczkami z 1886 roku. Miejscowość położona około 8 km na północ od Olsztyna, w pobliżu Łyny. Od wschodu rozciągają się lasy, z pozostałych stron otoczona jest gruntami rolnymi z licznymi śródpolnymi kępami zieleni. We wsi zwiedzić możemy dom poetki i nauczycielki Marii Zientary–Malewskiej, w którym w 1894 roku urodziła się i potem tworzyła. Przed wejściem stoi popiersie poetki. Wiersze Malewskiej w latach międzywojennych były drukowane prawie we wszystkich czasopismach polskich w Niemczech, także w dwóch antologiach Warmia i
Mazury oraz Nasi poeci. Po 1945 wydano jej 20 samodzielnych książek. Osobiście chodziłem do szkoły jej imienia, recytowałem wiersze na akademiach szkolnych i mieszkałem przy ulicy Zientary-Malewskiej. Zbieg okoliczności? Może jej zawdzięczam to, kim teraz jestem? Oto jeden z wierszy tej warmińskiej poetki.
Maria Zientara-Malewska
Pieśń Warmianki
Kocham cię o Warmio, bom warmińskie dziecię,
Piękność twa przewyższa wszystkie obce kraje,
Bo ja ciebie kocham nade wszystko w świecie
Twe modre jeziora, łąki, bory, gaje,
Twoje żyzne pola, co tak pachną chlebem.
I tę dal zamgloną, co się styka z niebem.
Tu mi wszystko miłe, co mnie w krąg otacza,
I ten strumyk leśny, co cichutko gwarzy
I skowronek-śpiewak, co cieszy oracza,
I pobrzęki kosy wesołych kosiarzy
I klepanie kosy, co mnie budzi z rana
I ten zapach gleby, kiedy jest zorana.
Druhny-wiśnie jak przydanki wiosną
I pochodnie głogów, nieba podpalacze,
I te dzikie róże, co na miedzach rosną,
I samotna wierzba, co nad Łyną płacze,
I ten krzyż przydrożny rzeźbiony przez dziadka,
Gdzie przyklęknie czasem dziecięca gromadka.
Nade wszystko kocham poszum nieustanny
Naszych cudnych lasów bez granic i końca,
Kędy wśród jałowców wysokie dziewanny,
Jak złociste świece płoną na cześć słońca,
A w mchach aksamitnych jagódek rubiny
Śmieją się jak słodkie usteczka dziewczyny.
O, ty Warmio moja! Najdroższa ojczyzno!
Tyś mi kołysanki jak matka śpiewała,
Uczyła czcić głowy pokryte siwizną,
Świętą wiarę ojców, mowę zachowała.
Warmio! Ja cię kocham nade wszystko w świecie
Bom twoją jest córką! Bom warmińskie dziecię!
Brąswałd 1924 rok
M. Zientara-Malewska, Wiersze warmińskie, Olsztyn 1970, s. 65.
W Brąswałdzie jest kościół neogotycki z lat 1894-1896 usytuowany na wzgórzu i otoczony starymi drzewami. Przy kościele znajduje się plebania z XIX w i organistówka.
Dalej kieruję się Zielonym Szlakiem im. Marii Zientary-Malewskiej. Jest to pieszy szlak w Olsztynie i jego okolicach, zaprojektowany dla upamiętnienia setnej rocznicy urodzin poetki. Rozpoczyna się na olsztyńskim osiedlu Likusy, a kończy w Brąswałdzie. Jego długość wynosi 10 km. Szlak zielony odzwierciedla trasę wędrówek Marii Zientary-Malewskiej, która z rodzinnego Brąswałdu chodziła do Likus, miejsca zamieszkania jej dziadków. Szlak rozpoczyna się przy ulicy Bałtyckiej na terenie Likus. Stamtąd prowadzi ku ulicy Żbiczej, a następnie zmierza brzegami dwóch jezior: Tyrsko i Redykajny. Po około 5 km od startu dociera do wsi Redykajny. Druga część szlaku to głównie leśne drogi oraz brzegi jeziora Karaśnik. Dwa kilometry za jeziorem szlak dociera do Brąswałdu, miejscowości urodzin poetki, gdzie ujrzeć można m.in. jej dom rodzinny. Ja zacznę odwrotnie, z Brąswałdu do Likus i przejadę go rowerem, być może kiedyś uda mi się przejść szlak pieszo.
Długość całej wyprawy to ok. 27 km.
Zapraszam na Warmię.