Dawno nie odwiedzaliśmy Góry Żar. Obecnie można na nia wjechać kolejką linowo - terenową (jak na Gubałówkę). Wagoniki kursują po dawnym torze wyciągowym dla szybowców, ponieważ na górze Żar było kiedyś lotnisko szybowcowe. Góra Żar była zwana Górą czterech wiatrów ze względu na stale wiejące tam dość silne wiatry. Po wybudowaniu elektrowni szczytowo - pompowej lotnisko na szczycie zostało zlikwidowane i przeniesione do podnóża Góry Żar. Wsiedliśmy więc w samochósd i przez
Oświęcim, Kęty, Kobiernice i Porąbke udaliśmy się do Międzybrodzia
Żywieckiego. W końcowym etapie trasa prowadzi wzdłuż Jeziora Międzybrodzkiego (od zapory w Porąbce do mostu na Sole w Międzybrodziu). Mieliśmy ochotę wyjechać kolejką, ale po dojechaniu samochodem do dolnej stacji znajdującej się obok szkoły szybowcowej okazało się, że kolejka ma przegląd i jest nieczynna. Wobec tego udaliśmy się dalej samochodem. Po dojechaniu pod szczyt zostawiliśmy samochód na parkingu i spacerkiem przeszliśmy obok górnego zbiornika elektrowni do baru na gorącą herbatę gdyż wiał silny i zimny wiatr. Dzień był wprawdzie pochmórny ale pomimo tego widoki ze szczytu były piękne na zalew Czaniecki i Jezioro Międzybrodzkie. Ze względu na wiatr nie przebywaliśmy na szczycie zbyt długo i zjechaliśmy do dolnej stacji gdzie było spokojniej a następnie pojechaliśmy do Porąbki nad zaporę. Po krótkim spacerze po zaporze wróciliśmy do domu.