Nidzica, dawniej
Nibork, położona jest ok. 55 km na południe od
Olsztyna. Dogodny dojazd koleją z Warszawy, Olsztyna oraz Działdowa, a także autobusami PKS. Aby dostać się z dworca do zamku trzeba iść ulicą Kościuszki, czyli prosto na wschód aż do Rynku. Stamtąd zamek jest już dobrze widoczny. A na zamku, Krzyżacy oczywiście.
Miasto Nidzica powstało jako osada pruska we wczesnym średniowieczu, było ważnym punktem na drodze z Warszawy do Ostródy. Około roku 1266 wybudowano tu drewniany zamek ,który podporządkowany został konturowi w Ostródzie i otrzymał nazwę Zamek nad Nidą. Dopiero w latach 1370-1408 nastąpiła przebudowa zamku na murowany, szczególnie za sprawą wojny polsko-krzyżackiej. Prawa miejskie dawny Nibork otrzymał w 1381 roku. Zamek nidzicki został zdobyty w roku 1410 przez maszerujące wojska krzyżackie. W czasie burzliwej historii obiekt dostawał się pod rożne panowania, był często niszczony i odbudowywany. Liczne zaniedbania sprawiły, że pod koniec XVIII wieku budowla bliska była ruinie. Jej zły stan pogorszył jeszcze wielki pożar miasta w 1784, który zasięgiem swym objął również całe przedzamcze. Najwięcej jednak zniszczeń dokonali na zamku żołnierze francuscy, stacjonujący tutaj z przerwami w latach 1806-12 - na wzgórzu zamkowym mieścił się wówczas wojskowy lazaret. W czasie II wojny światowej zamek został zbombardowany przez Rosjan. W roku 1965 oddano do użytku wyremontowany zamek, który nabrał znów wcześniejszej klasy i świetności. Dziś gotyckie mury służą jako miejskie centrum biznesu oraz kultury. Mieszczą się w nich: Muzeum Ziemi Nidzickiej z ekspozycją etnograficzno-historyczną, Nidzicki Ośrodek Kultury, Bractwo Rycerskie Komturii Nidzickiej, Galeria Autorska Hieronima Skurpskiego, pracownia rzeźby i biblioteka miejska. Działa tu również hotel oraz restauracja. Wstęp na przedzamcze i na dziedziniec zamku jest bezpłatny, a zapachy potraw wydobywające się z hotelowej kuchni kuszą podniebienie. Ja nie mogłem oprzeć się mazurskiemu bigosowi, polecam! Na zamku pisatuje też smutny i samotny zakonnik Krzyżacki.
Z zamkiem i Krzyżakami związana jest pewna okrutna ciekawostka:
Rządy krzyżackie w Nidzicy był bardzo okrutne. Zachowały się skargi mieszczan z poł. XV wiek do polskiego króla. Prokurator rezydujący na zamku - Kynsberger z Niborka za lekkie skaleczenie mieszczanina kazał uciąć biednemu chłopu obie ręce, a kucharza z pewną sumą pieniędzy powiesił, ponieważ bez żadnych dowodów uznał że ten je ukradł. Natomiast za złorzeczenie zakonowi pewna kobieta i dziewczynka zostały jego wyrokiem utopione.
Warto zobaczyć:
To w Nidzicy znajduje się słynąca od lat wytwórnia miodów pitnych.
Dawny browar (fot.) powstał w 1868r. i pierwotnie nosił nazwę „Browar Zamkowy Nidzica”. W 1902 r. został przekształcony w spółkę, pozostając jedynym już funkcjonującym browarem w Nidzicy (były trzy). Był to wówczas najlepszy browar w okolicy, a jego produkcja – wynosiła nawet 25 tyś. hektolitrów rocznie.
W 1958r. powstała tu Nidzicka Wytwórnia Win i Miodów Pitnych, słynąca z produkcji doskonałych miodów pitnych – półtoraków, dwójniaków i trójniaków. Dawny „Browar Zamkowy” w 1992r. decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, został wpisany do rejestru zabytków jako ciekawy przykład XIX – wiecznego budownictwa przemysłowego.
Pozostałości po murach obronnych miasta (fot.)- obecnie siedziba salonu firmowego jednej z sieci komórkowej oraz Baszta, w której obecnym administratorem jest Starostwo Powiatowe w Nidzicy.