Wybraliśmy się na rowerową wycieczkę na górę Łazek,gdzie stoi jeden z wielu w Polsce krzyży pokutnych.Krzyże pokutne własnoręcznie wykute stawiali mordercy jako karę za swój czyn.Tak było w czasach średniowiecza.Tego dnia postanowiliśmy go odnaleźć.Żeby się dostać na Łazek trzeba było przebyć drogę z
Jaworza Nałęża na Górki Wielkie-Szpotawice,tuż przy końcu lasu skręciliśmy w lewo na niebieski szlak. Droga początkowo była łatwa,ale potem szła coraz wyżej,trochę ciężko z rowerem,ale daliśmy radę.Szliśmy bokiem góry Zebrzydki,z której szedł szlak zielony,potem przy znaku skręciliśmy w lewo na szlak czerwony.Po jakimś czasie zrobiło się rozwidlenie,była okazja by podziwiać dolinę,przy dobrej pogodzie nawet kopalnie w okolicach Jastrzębia Zdroju widać.Po jakimś czasie znów wchodzimy głęboko w las,po obu stronach wysokie drzewa.Już niedaleko do Łazka. W końcu dotarliśmy tam,ale nie mogliśmy znaleźć krzyża pokutnego,takie tu zarośla,że niewiadomo gdzie stoi.Byłam zawiedziona,bo dawno słyszałam o tym średniowiecznym pomniku i chciałam go w końcu zobaczyć. Myślę,że trzeba będzie tam jeszcze wrócić i dokładnie przewertować okolicę,aby znaleźć ten krzyż.Mimo wszystko wycieczka była świetna ,bo wspaniałe widoki i kalorie zbite :-)