Ze wzmianki wizytatorów kościelnych z 1652,1679 i 1688 roku wiadomo jest że już wtedy stał tu kościół drewniany,filii skoczowskiej pod wezwaniem świętego Wawrzyńca.Wewnątrz można zobaczyć szereg reliktów sztuki późnorenesansowej.Parafia ta obchodzi pamiątkę poświęcenia w pierwszą niedzielę po św.Michale.Są przypuszczenia,że kościół ten przez jakiś czas był w rękach protestantów,ale już w 1652 zaznaczono że jest katolicki.W 1783 zamierzano utworzyć tu probostwo i przyłączenia z gminą Kowale i Roztropice,oprócz Łazów i Wieszcząt,wiązało się to ze sporym majątkiem (1286 reńskich).Od tego czasu filia została oderwana od Skoczowa i przyłączona do Grodźca Śląskiego,było to w 1785roku. Panem na tych ziemiach od
Karwiny po
Grodziec był baron Henryk Larisch. Ciekawostką z 1792 roku jest prośba w języku polskim mieszkańców Bielowicka o to,żeby na powrót przyłączyć ich do Skoczowa,ponieważ w mieście mogą sobie wiele innych sprawunków zrobić niż w Grodźcu.Niestety na nic się to zdało.
Bielowicki kościół jest miejscem pielgrzymek,które miały już miejsce w 1756 roku.Tegoż roku 7 maja w
Skoczowie wybuchł wieli pożar,który strawił liczne zabudowania,zamek i kościół.Wtedy to Skoczowianie ślubowali coroczną pielgrzymkę odbywać 10 sierpnia do Bielowicka.