Czuję ten klimat, bo sam czasami robię krótkie wypady przed pracą, jednak obszar mego działania jest troszeczkę inny :)
Z racji swego zamieszkania, udaję się do Kotliny Myśliborskiej, na Stanisławów, lub jak mam troszeczkę więcej czasu to Karkonosze, do Karpacza mam około 70 km, jazda zajmuje mi jakąś godzinkę. Na miejscu szybki relaks, ekspresowe ładowanie akumulatorów i powrót do domu, a potem oczywiście w dobrym humorze do pracy ;-)























