Lubie Sopot.Jednak wole w lecie.
Tym razem postanowiłam pokazać sopockie atrakcje dla amatorów sportu i rekreacji. Spacer zaczynam od Łysej Góry i nie udaję się tam bynajmniej na sabat czarownic. Zimą ośnieżony stok stanowi nie lada gratkę dla trójmiejskich narciarzy. Ja na nartach nie jeżdżę, idę popatrzeć i zaczerpnąć świeżego, leśnego powietrza. Wysokość sopockiej „królowej gór” wynosi 110 m n.p.m., różnica poziomów 39 m, stok o długości 286m jest przygotowany ratrakiem, oświetlony i w razie potrzeby sztucznie naśnieżany. Jest tu wyciąg orczykowy, wypożyczalnia sprzętu, trasa dla snowboardzistów oraz szkółka narciarska. Ze wzniesienia rozciąga się piękna panorama na Zatokę Gdańską, a u podnóża czeka na gości restauracja Sabat. O czarownicach nic mi nie wiadomo.
Napełniwszy płuca sporą dawką leśnego zdrowia opuściłam góry i udałam się nad morze. Zaczynam doceniać mieszkanie w Sopocie – góry, lasy, morze – wprawdzie te „góry” mocno wybrakowane, ale jak się nie ma co się lubi…
Na molo idę specjalnie dla obfocenia wybudowanej w zeszłym roku mariny. Budowa sopockiej przystani jachtowej przy molo była jedną z największych inwestycji trójmiejskich w ostatnich latach. Jej budowa trwała półtora roku, a oficjalne otwarcie nastąpiło w lipcu 2011 r. W trzech wydzielonych baseny mariny jest miejsce dla ponad stu jachtów. Jest także zaplecze dla żeglarzy i budynek bosmanatu znajdujący się na głowicy molo. W trzech wydzielonych basenach mariny jest miejsce dla ponad stu jachtów. Jest także zaplecze dla żeglarzy i budynek bosmanatu znajdujący się na głowicy molo.
Z portu jachtowego będą również korzystać trójmiejscy ratownicy, a w razie złej pogody sopoccy rybacy.
No i wstyd się przyznać, ale po raz pierwszy idę oglądać nową halę widowiskowo-sportową, chociaż została oddana do użytku w sierpniu 2010 r. ERGO ARENA znajduje się dokładnie na granicy Sopotu i Gdańska. Władze obu miast dokonały w roku 2009 takiej korekty terenu, aby granica przebiegała przez środek hali i dzieliła ją na dwie równe części. Takim sposobem Sopot jest posiadaczem połowy hali, a Gdańsk ma druga połówkę – po prostu takie małżeństwo z rozsądku. Hala posiada dwa adresy – gdański i sopocki.
ERGO ARENA należy do najnowocześniejszych tego typu obiektów w Europie. Może pomieścić 11 tysięcy widzów (wraz z miejscami stojącymi nawet do 15 tys.). Hala jest uniwersalna – przystosowana zarówno do różnego rodzaju konkurencji sportowych, jak i imprez widowiskowo-artystycznych. Oprócz takich sportów jak siatkówka, koszykówka czy piłka ręczna mogą odbywać się w hali zawody lekkoatletyczne, jeździeckie, mecze hokejowe czy nawet sporty motorowe.
W 2013 roku w ERGO ARENIE będą odbywać się mecze Mistrzostw Europy w siatkówce, a w 2014 halowe mistrzostwa świata w lekkoatletyce.
Z miejsca w którym stoi hala tylko dwa kroki na sopocki hipodrom… hmmm… tylko, że z tej strony nie ma wejścia, jestem „od zaplecza”. Wiedząc, że ludzie skracają sobie drogę do kolei przez teren wyścigów zaczęłam szukać śladów na śniegu i udało mi się znaleźć dziurę w ogrodzeniu…
Malowniczo położony na 40 ha terenie sopocki hipodrom posiada ponad stuletnią historię. Regularne (sezonowe) gonitwy odbywały się już od roku 1898. W tym też czasie powstały istniejące do dziś trybuny dla publiczności i budynek totalizatora. W okresie międzywojennym (Sopot należał wtedy do Wolnego Miasta Gdańska) tor wyścigów konnych stał się atrakcją na skalę europejską. Od 2009 r. Hipodrom w Sopocie uzyskał prawo do organizowania najważniejszych na świecie Międzynarodowych Oficjalnych Zawodów CSIO w Skokach Konnych przez Przeszkody.
Niedaleko hipodromu znajduje się stadion rugby Miejskiego Klubu Sportowego Ogniwo Sopot. Miałam szczerą chęć kontynuowania spaceru szlakiem sopockich atrakcji sportowych, ale przechodziłam akurat koło przystanku, podjechał autobus i tak bardzo mnie kusił abym do niego wsiadła, że uległam…
O sopockich stadionach będzie więc innym razem.