Ode mnie "5" mimo braku zdjęć. Historia ciekawa, sam przy Was wyglądałbym raczej jak maleństwo hahaha
Pozdrawiam, Staś
Dzięki forum wysocy.com odwiedziłam min. Toruń :)
Do Torunia wybraliśmy się pociągiem… miało się tam odbyć nasze pierwsze spotkanie forum wysokich :) podróżowałam z Pawłem jak zawsze-kompan większości moich wypraw :] On rozpoczął trasę już z Lalik, ja z WG i oczywiście od początku było wesoło i z % :P w Katowicach dołączył do nas Mateusz-czekaliśmy na pociąg bezpośredni do Torunia z 2 godziny i Paweł podniósł mi ciśnienie :D bo poszedł gdzieś na sklepy kupić sobie papierosy, a okazało się, że pociąg do Torunia już jest podstawiony i mało tego Pani konduktor zarządza wsiadanie bo mamy opóźnienie :D a tego dziada nie ma!! Telefonu nie odbiera nie wiedzieliśmy co robić! Przecież nie pojedziemy bez niego:/położyliśmy bagaże w ostatnim wagonie ale jedną nogą ja byłam na peronie drugą w pociągu :D Pani konduktor zaczęła się drzec z 3 wagonu że mam wsiadać-ja not miast na nią, że czekamy na kolegę :D strasznie się wkurzyła-nagle zobaczyłam Pawła i drąc się na całe garło zawołałam żeby wsiadał :D ulżyło mi i pociąg mógł ruszyć :D myślałam że konduktorka mnie zabije :D siedliśmy w ostatniej separatce i Pawelo przyszedł uśmiechnięty i pyta co się stało ja na niego wrzeszczę a on cieszy! W separatce siedziało jeszcze dwóch Panów, kłóciłam się z nim, a on bezczelny wyciąga placek i mówi do współpasażerów: może kawałek ? xD myślałam że go zabiję! Gdy emocje opadły konsumowaliśmy kolejne browary i do Torunia nazbierało się tego trochę bo u mnie aż 13 xD powiedziałam nigdy więcej hhh :D
Na stację w Toruniu przyjechali po nas znajomi, których oczywiście widzieliśmy pierwszy raz w Realu :) jaka ja byłam malutka przy moich 182 cm nawet nie zdajecie sobie sprawy :) po zakwaterowaniu się i dyskusji z pół głuchym dziadkiem i wylegitymowaniu się udaliśmy się na chwilę do pokoi ogarnąć się aby później udać się na rynek poszukać krasnali :) Toruń nie zrobił na mnie dużego wrażenia… jedynie oświetlony gród-jeśli tak mogę nazwać mury obronne miasta w nocy są wspaniałym widowiskiem :) poszliśmy spać nad ranem koło 4 i niestety 3 godziny snu były okropne :) w sobotę przed południem udaliśmy się na śniadanko do jednego z barów mlecznych a później czekało nas zwiedzanie fortyfikacji Torunia i zwiedzania samego miasta wraz z przewodnikiem Pawłem z Torunia, który równie jest członkiem naszego forum :) Było to ciekawe zwiedzanie ale również dało nam w kość zimno, deszcz i przenikliwy wiatr :/ zmarzliśmy na amen przy tym zwiedzaniu :( Na koniec udaliśmy się do pijalni piwa-ponoć mieli tam wszystkie piwa świata czy Europy (??)nie bardzo pamiętam :D wszystko pięknie ładnie, ale muzyka nas przytłaczała więc szybko zebraliśmy się na nocleg :]
Trzeci dzień był dniem pożegnań niestety… spakowani udaliśmy się na śniadanko, kawę i schadzkę po rynku… niektóre z nas całowały żaby co by szybciej znaleźć księcia z bajki <przypomnę że minęło ok. 2 lat od tego zdarzenia żadna go nie znalazła-więc nie dajcie się nabrać :D >. Nie mogło się oczywiście obyć bez kupienia oryginalnych pierników ^^ ja swoją połowę skonsumowałam w drodze powrotnej :D hhh pożegnania nadszedł czas więc po przytul asach i całusach dziewczyny wsiadły do jednego z pociągów my do drugiego … powrotną drogę całą przespałam… a w domku byłam około 24:00 :/a w poniedziałek do roboty bleeee :/Więcej można zobaczyć na zdjęciach :) powiem tak, że do Torunia więcej nie pojadę-nie zrobił na mnie wrażenia.
| Autor | Wiadomość |
|
Wysłano: 2012-02-01 12:07:06
Ode mnie "5" mimo braku zdjęć. Historia ciekawa, sam przy Was wyglądałbym raczej jak maleństwo hahaha Pozdrawiam, Staś |